14 kwietnia 2025 roku we Lwowie gościła delegacja warszawskiego Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika” na czele z dyrektor Katarzyną Sokołowską. Celem pobytu we Lwowie był udział w komisji konserwatorskiej , ocena przeprowadzonych wspólnych polsko-ukraińskich prac przy restauracji fasady Kamienicy Królewskiej (Rynek,6), odwiedziny innych obiektów wspólnych prac konserwatorskich we Lwowie, weryfikacja na miejscu planów konserwatorskich Instytutu „Polonika” we Lwowie na rok 2025.
Wszystkie prace konserwatorskie obiektów wspólnego dziedzictwa kulturowego na terenie Lwowa Instytut „Polonika” prowadzi we współpracy z Biurem Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Lwowskiej Rady Miejskiej. Dyrektor Katarzyna Sokołowska w wywiadzie dla „Nowego Kuriera Galicyjskiego” między innymi powiedziała:
– Najważniejszy obiekt naszych prac konserwatorskich we Lwowie – to Kamienica Królewska, perła lwowskiego Rynku. Jest to realizacja prestiżowa, kolejne wezwanie dla nas wszystkich. Samej tej realizacji chcemy też poświęcić konferencję naukową, omówić doświadczenia i odkrycia podczas tej realizacji. Jednym z wezwań dla konserwatorów jest odnowienie unikatowej attyki tej kamienicy. Zależy nam na kontaktach ze środowiskiem akademickim we Lwowie, m.in. z katedrą konserwacji lwowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Specjalną uwagę zwracamy i to już przez wiele lat, na renowację nagrobków i kaplic na Cmentarzu Łyczakowskim. Cmentarz Łyczakowski – to też najważniejszy adres na naszej liście. Kontynuujemy wspólne prace konserwatorskie w dwóch świątyniach lwowskich – archikatedrze rzymskokatolickiej i dawnym kościele oo. jezuitów pw. Św. Piotra i Pawła. Są to wieloletnie projekty, konserwujemy, ratujemy dzieła sztuki wykonane na bardzo wysokim poziomie artystycznym i przez znanych artystów polskich i europejskich. W planach Instytutu „Polonika” na rok 2025 są też obiekty w terenie, na ziemie lwowskiej, na przykład w Drohobyczu, Truskawcu… Wspólne polsko-ukraińskie dziedzictwo kulturowe jest obecnie poważnie zagrożone zwłaszcza na tle wojny. Agresja Rosji stanowi zagrożenie dla kultury, tym większa jest nasza odpowiedzialność za ochronę pamiątek. Wspieramy naszych kolegów ukraińskich, którzy też dbają o dziedzictwo architektury i sztuki lwowskiej, w tej ich szlachetnej działalności.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Podczas wizyty do Lwowa delegacja Instytutu „Polonika” organizowała też prezentację jednego z nowych wydań wydawnictwa „Poloniki”, mianowicie monografii autorstwa Macieja Warchoła, historyka sztuki, konserwatora dzieł sztuki, pod tytułem „Dawne konstrukcje ciesielskie łacińskiej archikatedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi we Lwowie”. Prezentacja oraz wystawa innych wydań Instytutu „Polonika” została zorganizowana we współpracy ze lwowskim Centrum Historii Miejskiej w siedzibie owego Centrum przy ulicy Bohomolca. Dr Olga Kucharczyk, szef Programu Strategicznego Wydawnictwa „Polonika”, między innymi powiedziała:
– Ważny moment tego wydania – książka dwujęzyczna, w językach polskim i ukraińskim. W wydawnictwie „Polonika” mamy serię naukową i serię naukowo-popularną. Adresujemy nasze wydania szerokiemu gronu odbiorców, zarówno specjalistów, badaczy, naukowców, ale i dla miłośników, którzy chcą poznać historię. Dziś prezentujemy monografię nie tylko o konstrukcjach ciesielskich katedry lwowskiej, ale też o jej wielowiekowej historii.
Na lwowską prezentację monografii Macieja Warchoła przybyła liczna publiczność, zaproszeni gości i wielu z tych, kto brał udział w powstaniu tego dzieła. Wśród obecnych był proboszcz archikatedry lwowskiej ks. Jan Nikiel, profesor Politechniki lwowskiej Oleg Rybczyński, znawca architektury lwowskiej. Na sali również – delegacja Instytutu „Polonika” na czele z panią dyrektor Katarzyną Sokołowską. Lwowskie środowiska naukowe, konserwatorskie i miłośników kultury i sztuki prezentowali m.in. Tetiana Balukowa, dyrektor Biura Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Lwowskiej Rady Miejskiej, Lilia Onyczszenko-Szweć, radca mera Lwowa ds. Ochrony dziedzictwa kulturowego, profesor Łesia Hanulak z wydziału restauracji dzieł sztuki lwowskiej Narodowej Akademii Sztuk Pięknych (przez wiele lat pracująca też przy konserwacji fresków w świątyni pojezuickiej), Andrij Saluk – prezes oddziału lwowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami, Ołesia Stefanyk z Centralnego Państwowego Archiwum Historycznego Ukrainy, Ołena Wasylko z Biura Architektury i Urbanistyki Obwodu Lwowskiego. Moderatorem spotkania i prezentacji monografii Macieja Warchoła wystąpił dr Karol Guttmejer z Instytutu „Polonika”.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
We wstępnym przemówieniu dyrektor Instytutu „Polonika” Katarzyna Sokołowska podziękowała Centrum Historii Miejskiej za organizację spotkania i podkreśliła, że badania dziedzictwa architektury i kultury Lwowa jest jednym z priorytetów działań Instytutu „Polonika” na terenie Ukrainy, gdzie za osiem lat działalności „Polonika” zrealizowała 597 projektów i 35 projektów, nie zważając na wojnę, są zaplanowane na rok 2025. Nasze zadanie, to badania, ochrona i popularyzacja wspólnego dziedzictwa naszych narodów. Dziedzictwo kulturowe – to DNA narodu, o tym wie też agresor, który codziennie niszczy to dziedzictwo. Otóż dzisiejsze spotkanie nabiera w warunkach wojny wymiaru szczególnego.
Dr Karol Guttmejer, moderator prezentacji książki, podkreślił, że studia naukowe nad dawnymi konstrukcjami ciesielskimi łacińskiej archikatedry lwowskiej są czymś unikatowym. Są to badania tego, czego nie można zobaczy na co dzień nie tylko turysta, ale nawet badacz zabytku. Więźby dachowe są czymś mało znanym, do nich nie ma dostępu. U góry pod dachem świątyni panuje niezwykła cisza, panuje atmosfera mistyczna, tam człowiek odczuwa siebie jakby w innym wymiarze. Jednocześnie więźby dachowe mają bardzo ważną rolę. Konstrukcje ciesielskie lwowskiej katedry zostały dobrze zachowane, nie były zniszczone ani czasem, ani podczas wojen. Dlatego są bardzo cennym świadkiem historii katedry i historii budownictwa na tych terenach od XV do XIX wieku. Nie ma tam konstrukcji współczesnych. W Polsce grupa ludzi, którzy zajmują się badaniem tych elementów budowli, jest bardzo ograniczona, a katedra we Lwowie należy do nielicznych w tej części Europy zabytków, w której zachowana oryginalna konstrukcja więźb dachowych. Autor monografii Maciej Warchoł jest absolwentem Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W Narodowym Instytucie Dziedzictwa bada właśnie konstrukcje dachowe. Prezentowana monografia nie jest książką dotyczącą tylko i wyłącznie konstrukcji ciesielskich dachów katedry. Tam jest bardzo dużo informacji do dziejów budowy katedry. Badania konstrukcji ciesielskich dają unikalną informację o czasie budowy tego czy innego dachu i możliwość weryfikowania informacji historycznej związanej z danym obiektem. Podczas tych badań w katedrze lwowskiej również zespół badaczy dokonał szereg takich ustaleń i nawet postawił pewne kwestie. Budownictwo katedry lwowskiej wpływało na budowę wielu innych obiektów sakralnych na terenach archidiecezji lwowskiej od początku XV wieku. Autor monografii Maciej Warchoł powiedział, że praca nad książką trwała trzy lata. Autor głównie skupił się na samych badaniach. Proces pisania książki był elementem końcowym tego całego działania. Byliśmy nawet zdziwieni, że zachowały się stare, historyczne konstrukcję ciesielskie. Swego czasu, podczas remontów katedry na początku XX wieku istniały plany ich wymiany, na szczęście kierownik remontów i restauracji katedry profesor Tadeusz Obmiński owe plany odrzucił. Na przykład, konstrukcje ciesielskie dzwonne wieży zachowały się z wieku XVI, kiedy zostały zbudowane po pożarze 1527 roku i zachowały się w bardzo dobrym stanie.
Prelegent bardzo dokładnie omówił wiele cennych informacji z historii katedry i swoich prac badawczych. Monografia liczy 220 stron, wiele zdjęć i rysunków, obszerną literaturę przedmiotu. W dyskusji wziął udział też profesor Oleg Rybczyński. Było dużo ciekawych pytań, na które prelegent starał się nadać wyczerpujące odpowiedzi. Również można było nabyć inne wartościowe wydania Instytutu „Polonika”. Niniejsze spotkanie i prezentacja cennego dzieła Macieja Warchoła raz jeszcze podkreśliły płodność i znaczenie już wieloletniej współpracy polskich i ukraińskich badaczy i autorów, również wspólnego dziedzictwa kulturowego, które nas łączy już przez wielu wieków.
Jurij Smirnow


























