Do Polaków, którzy mimo wojny pozostają we Lwowie, docierają w okresie świątecznym paczki od rodaków z Polski. Po uroczystościach Niedzieli Palmowej otrzymali je również słuchacze Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

– Wspaniała akcja Wielkanocna – powiedziała Iwona Romaniak, prezes Fundacji Bratnia Dusza. – Wspaniała akcja przed świętami po to aby nasi Polacy, aby nasi rodacy mieli z czego przygotować święta. Jest mąka, jest cukier, są różnego rodzaju przyprawy, kisiele. Bardzo dużo potrzebnych rzeczy. Naszych Polaków nie mogliśmy zapomnieć też w tym roku. Wiele było telefonów z zapytaniem, kiedy przyjeżdżamy i w końcu jesteśmy. Ponieważ osób jest bardzo dużo, podzieliliśmy nasze spotkanie na dwie grupy, żeby nie było tłoczno. Oprócz środków żywności mamy też środki higieny osobistej i czystości. I z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim Polakom, wszystkim szkołom, osobom prywatnym, które włączyli się w zbiórkę.

– Przyjechałam z Fundacją Bratnia Dusza by wesprzeć – dodała wolontariuszka Magdalena Stelmach. – I dać poczucie, że myślimy o naszych rodakach we Lwowie. Jest tu was bardzo dużo. Chcielibyśmy byście mieli takie poczucie, że nie zostaliście sami w trudnych czasach. Historia, dusza polska jest taka, że zawsze Polacy wspierali się w trudnych chwilach i myślę, że to jest to. Jest tu mi bardzo i zostawiam tu cześć mojego serca.
Lwowskich Polaków wspierają osoby prywatne zarówno z Polski, jak i z zagranicy.
– Przyjeżdżamy co najmniej dwa razy do roku, przed każdymi świętami, a czasem częściej z pomocą dla członków Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku – mówi Zbigniew Durczok z Tenczynka koło Krakowa. – Tak od wielu lat się dzieje. To nie jest żadna organizacja. Po prostu mamy przyjaciół, którzy wiedzą, że potrzeba. Czasami z nami przyjeżdża też kolega ze Stanów Zjednoczonych.
– Mam przyjaciół w Krakowie i pod Krakowem, którzy chętnie pomagają za każdym razem – zaznaczył Andrzej Osiniak z Krakowa. – Przed każdymi świętami. Nie ma z tym żadnego problemu. Ja nie muszę w ogóle prosić. Oni sami się upominają i wspierają tę akcję.

Przekazywaniu paczek towarzyszą wzruszające spotkania wolontariuszy z polskimi „Mohikanami Lwowa”, którzy pomimo trudności pielęgnują swoją wiarę i polskość.
– Urodziłam się we Lwowie, na Łyczakowie – opowiada Zdzisława Marszałek. – Łyczaków to moje całe życie. Mieliśmy budynek własny, moskal zabrał. Mam jeszcze siostrę, ona ma 90 lat. Sama jedna, nikogo nie ma. Ona płacze. Ja jej mowę: Pan Bóg cię trzyma i podziękuj Mu. Co ma być to będzie.

– Co raz rzadziej przyjeżdżają do Lwowa – zaznaczył Zbigniew Pakosz, polski działacz społeczny. – Dużo ludzi przyjeżdżało, dzisiaj mało kto. A my się cieszymy, że przyjeżdżają i wspomagają Katolicki Uniwersytet Trzeciego Wieku. Za wszystko dziękujemy. Bóg zapłać. Ofiarodawcom życzymy zdrowia, pomyślności, błogosławieństwa Bożego. Zapraszamy i cieszymy się, że przyjeżdżacie do Lwowa. Szczęść Boże!
Tuż po Świętach Wielkanocnych Fundacja Bratnia Dusza planuje kolejną akcję.
– Za dwa tygodnie jedziemy znowu – poinformowała Iwona Romaniak. – Jedziemy też z Kurierem Galicyjskim do wiosek, gdzie będziemy również przekazywać paczki w miejscach mało dostępnych.

Teresa Wilczyńska jest najstarszą w tym gronie seniorów. W maju będzie obchodzić 91 rok.
– Jestem niewymownie wdzięczna, brakuje mi słów, żeby wyrazić swoją wdzięczność tym ludziom, którzy będąc daleko pamiętają o nas i starają się cos dla nas zrobić – zaznaczyła. – Nawet najmniejszy prezencik, najmniejszy upominek przynosi nam wielka radość. Wszystkie organizacje i wszyscy ci ludzie, którzy w tych organizacjach pracują dla naszej radości i podniesienia nas na duchu. Niech łaska Boża nigdy was nie opuszcza.
– Naprawdę odbieramy te dary bardzo szczerze, z miłością i dziękujemy za tę pomoc – dodała Halina Sosnowska. – I pieniężną, i żywnościową. To jest wielka pomoc dla nas w ten czas wojenny. Wszystkim dziękujemy. I za te babki wielkanocne, tak piękne i ładne.
W Wielką Środę słuchacze Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku otrzymali również babki wielkanocne.

Marian Frużyński, prezes Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku podsumował:
– Dziękujemy Bogu, dziękujemy ludziom i dziękujemy Towarzystwu Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Bytomiu, gdzie prezesem jest pani Danuta Skalska. Udało się im przesłać pieniądze, za które dla Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zakupiliśmy babki i rozdaliśmy przed świętami ażeby choć troszkę umilić ludziom to trudne życie. To już trzecia taka akcja. Przyjechał pan Andrzej Osiniak z Krakowa, razem z Zbigniewem Durczokom. Przywieźli nam pomoc pieniężną, jaką rozdaliśmy w niedzielę. A najwięcej zrobiła nam radości Fundacja Bratnia Dusza, gdzie prezesem jest Iwona Romaniak, razem z Dariuszem Cieślą. Oni przywieźli dla naszych starszych ludzi, tych zasłużonych dla Lwowa, podarunki do świąt. Bardzo dziękuję wszystkim ofiarodawcom i życzę im Wesołych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka, smacznej wędzonki, a w Poniedziałek Wielkanocny żeby ich troszkę ktoś pokropił!
Konstanty Czawaga














