Czernelica pod rządami Potockich

Czernelica pod rządami Potockich

Niemal całe osiemnaste stulecie Czernelica znajdowała się pod rządami Potockich. Podczas tego okresu naddniestrzańskie miasteczko znacznie zmieniło swój wygląd, a także przynależność państwową stając się, w wyniku I rozbioru Rzeczpospolitej, częścią Cesarstwa Austriackiego.

Ludność zamieszkująca włość znacznie się powiększyła, powstały też trzy cerkwie grekokatolickie pod wezwaniami Narodzenia Najświętszej Marii Panny, św. Mikołaja oraz przeniesienia relikwii św. Mikołaja. Austriacy w 1789 r. zdecydowali o przeprowadzeniu kasaty klasztoru dominikanów, wskutek czego rzymskokatolicki kościół pod wezwaniem św. Michała przeszedł spod opieki mnichów pod opiekę miejscowego proboszcza. O ile w XVII stuleciu Czernelica ze względu na swoje położenie wydawała się jednym z ważniejszych punktów na południowym pograniczu Rzeczypospolitej to w wieku XVIII nie miała żadnego znaczenia dla obronności państwa. Wynikało to przede wszystkim z braku konfliktów z Portą Otomańską w tym okresie. Ponadto wobec antymilitarystycznego podejścia szlachty do polityki państwa powoli zapominano o twierdzach wykorzystywanych w poprzednich latach do obrony granic. Mimo to również w XVIII stuleciu miały miejsce ważne dla historii miejscowości wydarzenia, które zostaną pokrótce skreślone w niniejszym artykule.

Krótko po zawarciu pokoju w Karłowicach (1699 r.) Rzeczpospolita musiała zmierzyć się z widmem kolejnego konfliktu jakim była III wojna północna. Formalnie nie brała ona w niej udziału, jednak większość walk rozgrywała się na jej terenie, co skutkowało wyniszczeniem kraju. Trudno znaleźć zakątek polsko-litewskiego państwa, który nie odczułby w jakimś stopniu ciężarów tej wojny. Niezależnie czy to w Koronie czy Wielkim Księstwie Litewskim obce wojska znaczyły swoją obecność rabunkami i łunami pożarów. Wojenna pożoga nie ominęła majątków Michała Potockiego, jednakże wobec braku źródeł można jedynie snuć przypuszczenia na temat strat w Czernelicy. Według dokumentów wizytacji tamtejszej cerkwi greckokatolickiej w 1711 r. w miasteczku pojawili się Kozacy, którzy zabrali ze świątyni jedną z ksiąg liturgicznych. Według Leontija Wojtowycza był to oddział Iwana Skoropadskiego pod komendą Grigorasza Iwanenki wysłany dla zabezpieczenia przemarszu Piotra I i jego oddziałów, które w dniach 1-9 czerwca przemieszczały się z Jaworowa przez Złoczów, Lwów i Rohatyn do Bracławia. Według ukraińskiego historyka Kozakom zakazano dokonywania jakichkolwiek zniszczeń w miejscowości, nie można mieć jednak pewności czy zastosowali się do tegoż rozkazu.

Największe szkody w I połowie XVIII w. miasteczko poniosło w 1739 r. w związku z akcją odwetową Rosjan będącą odpowiedzią na plany zawiązania antyrosyjskiej konfederacji przez Potockich. Plany te ostatecznie nie doczekały się realizacji, miały jednak poważne konsekwencje zarówno dla głowy rodu, hetmana wielkiego koronnego Józefa Potockiego, jak również dla mianowanego w 1726 r. wojewodą wołyńskim Michała Potockiego, których dobra zostały spustoszone przez oddziały Kozaków rosyjskich. W wyniku retorsji ucierpiały Tyśmienica, Horodenka, Śniatyn i Czernelica, w której dokonano znacznych szkód między innymi profanując świątynię oraz uszkadzając zamek.

Na podstawie regestu zniszczeń w Czernelicy oblatowanego w księgach grodzkich halickich wiadomo, że potłuczono zamkowe okna, zrabowano 35 obrazów oraz inne ruchomości np. futra z niedźwiedzi. W spisie nie wymieniono uszkodzeń murów, nie wykluczone jednak, że obwarowania twierdzy również zostały uszkodzone. Możliwe, że stosunkowo niewielkie straty jakich doznał zamek w wyniku najazdu wynikały ze skupienia się Kozaków na łupieniu czernelickich greko i rzymskokatolickich świątyń, które, jak wynika z regestu, zostały do cna ograbione z kosztowności. Dla przykładu, z kościoła dominikanów zrabowano dużą część sprzętu liturgicznego zabierając zeń między innymi kielichy, antepedia czy ornaty. Kozacy podobnie postąpili z greckokatolickimi cerkwiami, które również ogołocili z cenniejszych dewocjonaliów, co więcej zrabowane zostały także ruchomości należące do parochów. Podczas najazdu ucierpiał również folwark oraz poszczególni członkowie osady, którym zabierano bydło oraz cenniejsze przedmioty. Najeźdźcy byli bezwzględni w swoich poczynaniach, bez skrupułów mordując wszystkich, którzy postanowili bronić swego dobytku.

Wojewoda wołyński dokonał niezbędnych napraw w zamku doprowadzając twierdzę na stanu używalności. W skali posiadanego przez niego majątku nie wydaje się aby straty te nadszarpnęły zbytnio jego finanse, wtargnięcie Rosjan do Czernelicy i innych jego posiadłości było więc raczej demonstracją siły niż akcją mającą na celu upadek Potockiego. Działania Kozaków przyniosły jednak znaczny uszczerbek mieszkańcom miejscowości, którym ów najazd musiał poniekąd przypomnieć o łupiestwie tureckich i tatarskich hord, które z podobną bezwzględnością zwykły łupić miasteczko w XVII stuleciu.

Michał Potocki zmarł w 1749 r., z małżeństwa z Marcjanną z Ogińskich doczekał się dwóch potomków Piotra i Antoniego. Majątek jaki pozostawił został po jego śmierci podzielony między synów i wdowę, która dodatkowo posiadała dożywocie na dobrach Będziemyśl i Klęczany. W wyniku dalszych umów objęła ona również na pewien czas zarząd nad Sędziszowem, w którym znajdowała się jedna z głównych rezydencji Potockiego. Nie ma dokładnych informacji na temat podobnych ustaleń dotyczących Czernelicy, niemniej na podstawie dokumentów wystawionych przez Marcjannę Potocką wiadomo, że to właśnie ona przejęła zarząd nad zamkiem i miasteczkiem. Trudno jednak ustalić czy wojewodzina wołyńska przebywała w swoich pokuckich dobrach, wydaje się bowiem, że większość czasu spędzała raczej w Sędziszowie, gdzie wraz z mężem wznieśli na początku XVIII w. pałac w parkowym otoczeniu. Potwierdzają to zresztą dokumenty jakie zostały wystawione przez nią w tej miejscowości.

Z perspektywy wdowy posiadającej okazały pałac w centrum kraju, nierozważnym byłoby pozostawać w pozbawionej luksusów twierdzy na kresach, w poczuciu ciągłego zagrożenia ze strony Tatarów czy zbuntowanego chłopstwa. Znane są oczywiście przypadki kobiet doskonale odnajdujących się w tego rodzaju warunkach i z powodzeniem administrujących majątkami na kresach. Nie wydaje się jednak aby przejawiająca skłonności dewocyjne Marcjanna Potocka była zainteresowana takim życiem. Ponadto do pozostawania w Czernelicy z pewnością nie zachęcał stan tamtejszej rezydencji, która w połowie XVIII w. zaczęła zdradzać konieczność gruntownych napraw. Według opisu zamku z 1757 r. z muru otaczającego zamek stopniowo odpadały kamienie. Konieczność naprawy zdradzała również część pałacowych okien, w których obluzowały się szyby. Reparacji wymagała także część budynków gospodarczych wchodzących w skład kompleksu zamkowego.

Po śmierci wojewodziny wołyńskiej w 1766 r. Czernelica przeszła na własność jej syna Piotra Potockiego. Podobnie jak w przypadku rodziców również w jego przypadku nie ma informacji na temat rezydowania przezeń w miasteczku. Wynikało to jak się wydaje z zaangażowania Potockiego w sprawy polityczne, co wymagało stałej obecności w centrum kraju. Nie wykluczone, że sporadycznie bywał w swoich naddniestrzańskich dobrach, chociażby przy okazji obrad sejmiku halickiego. Trudno jednak przypuszczać aby szerzej interesował się stanem swojej pokuckiej rezydencji w Czernelicy. Co więcej ze względu na kłopoty finansowe zmuszony był pożyczać pieniądze pod zastaw rodowych majątków, między innymi Czernelicy.

Potocki nie był w stanie spłacić długów zaciągniętych pod zastaw naddniestrzańskiej włości. W związku z tym 29 lipca 1780 r. w ramach kondescencji określono roczną intratę miasteczka, a następnie 5 marca 1781 r. dokonano podziału między jego wierzycieli.

Podczaszy Gostyński Krzysztof Rylski otrzymał „Część miasteczka Czernelicy w cyrkule rynkowym od przedmieścia Selański Kąt i Szczygłowka zwanych, koło gościńca publicznego w rynek po lewej ręce idąc od zamku leżącą, tudzież wieś Chmielowa nad Dniestrem leżącą […] tudzież stawki przyległe, zamek murowany ze wszystkim zabudowaniem i stajnią cesarską, tudzież z jurysdykcją rynkową. Karczma wjezdna w rynku; ogród Konopiszcze koło wizowskiej zwany cały; drugi ogród przy gościńcu z folwarku po lewej ręce przy sadzie dworskim wzdłuż leżący; cerkiew pod tytułem Wniebowzięcia Panny Maryi dziekańska cum iure patronatus”.

Podczaszemu litewskiemu Joachimowi Karolowi Potockiemu przypadła „Część miasteczka Czernelicy w cyrkule rynkowym od przedmieścia Andruchówki koło gościńca publicznego w rynek po prawej ręce cmentarza i kościoła WW. ojców dominikanów czernelickich leżąca” z polami i sianożęciami.

Kolejnym z wierzycieli była Marianna Morska, która przejęła „Część miasteczka Czernelicy w cyrkule rynkowym od przedmieścia Kosiewski z klasztorem WW oo. dominikanów przy gościńcu ku Olchowcu w prawej ręce ciągniący się leżąca” z polami i sianożęciami.

Niejakiemu Strzegockiemu przypadła „Część miasteczka Czernelicy w cyrkule rynkowym od przedmieścia podzamcza Kilawki i Winogradu, przy zamku folwarku po niżej rozległym”. Otrzymał też dwa ogrody, pierwszy ciągnący się po prawej stronie folwarku aż po winnicę, oraz drugi przy sadzie dworskim. Do tego przyznano mu prawo do folwarku na Kilawce wraz z gumnem i wszystkimi zabudowaniami, winnicę na parowie pod folwarkiem oraz cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja.

Ostatnim z wierzycieli, któremu przypadły dobra w miasteczku był Mikołaj Wolski. Przyznano mu część miasteczka znajdującą się na podzamczu wraz z polami i sianożęciami. Otrzymał też ogród pod dworskim gumnem na Kilawce oraz pewne uprawnienia, między innymi prawo do wolnego wyrębu na opał i zabudowanie w lasach należących do włości czernelickiej.

Według Jarosława Nikołowicza Rylski i Strzegocki mieli korzystać z części miasteczka od 1766 r., zaś Mikołaj Wolski od 1767 r. Nie udało się jednak odnaleźć dokładniejszych informacji na ten temat oraz określić okoliczności w jakich doszłoby do zawarcia konkretnych umów w tej sprawie.

O ile więc dla okresu od XV do poł. XVIII w. dokładnie wiadomo w czyim posiadaniu znajdowało się miasteczko, to dla II poł. XVIII stulecia nie ma co do tego pewności Prócz wspomnianych Rylskiego i Strzegockiego część miasteczka prawdopodobnie znajdowała się w tym czasie również w posiadaniu Woroniczów. Niewykluczone jednak, że uda się te kwestie przybliżyć w przyszłości.

Według Aleksandra Czołowskiego po XVII wiecznych burzach wojennych w XVIII stuleciu życie małomiasteczkowe na Rusi toczyło się wolno i ospale. Według historyka tamtejsze społeczności popadły w długotrwały okres apatii, czego przejawem był między innymi zastój handlu i przemysłu. Zdanie to z powodzeniem można odnieść do Czernelicy. W tym przypadku należy mieć jednak na uwadze, że miasteczko doświadczyło nieprzyjacielskich inkursji również w XVIII w.

Niewątpliwie znaczący wpływ na kondycję społeczno-gospodarczą miasteczek w województwie ruskim miała aktywność ich właścicieli. Czernelica nie mogła się w tej kwestii pochwalić zbytnim zainteresowaniem Potockich, którzy zwracali niewielką uwagę na swoje naddniestrzańskie dobra. O ile Michał Potocki bywał w Czernelicy oraz w razie potrzeby inwestował w naprawę zamku, to jego spadkobiercy nie przejmowali się problemami miasteczka. Konsekwencją takiej postawy było między innymi powolne popadanie w ruinę tamtejszej twierdzy. Ponadto należy wspomnieć, że Potoccy nie czuli się przesadnie związani z Czernelicą, nie były to bowiem ich dobra rodowe, a jedynie jeden z wielu nabytych majątków, z których czerpali dochody. Przypuszczalnie właśnie to było powodem luźnego stosunku Piotra Potockiego do włości nad Dniestrem, której nie wahał się zastawić wierzycielom. Decyzja ta z kolei pociągnęła za sobą doniosłe skutki dla miasteczka, które w konsekwencji tego zostało podzielone między przedstawicieli średniej szlachty. Niewątpliwie był to dla Czernelicy koniec pewnej „epoki”, która rozpoczęła się wraz z nadaniem praw do miasteczka Teodorykowi Buczackiemu w 1440 r.

Artur Goszczyński
Tekst ukazał się w nr 8 (204) za 29 kwietnia – 15 maja 2014

X