Cóż jest, pytam, co się dzieje?

Cóż jest, pytam, co się dzieje?

Pobudka rozbudza w nas pobożność, oddziałując jednocześnie na nasze zmysły. Podniosła muzyka, połączona z pełnym uczucia tekstem, na człowieku inteligentnym wywrzeć musi silne wrażenie. Warto zauważyć, że tekst nabożeństwa, pomimo dokonanych niewielkich jedynie zmian, po ponad 300 latach nadal jest zrozumiały, co potwierdza jego niebywałą żywotność.

Po Pobudce następuje odczytanie Intencji – czyli po rozpaleniu emocji ma miejsce podanie celu modlitwy wraz z kazaniem pasyjnym. Przeżycie narasta. Następnie – Hymn poruszający wyobraźnię wyrazistym opisem Męki Pańskiej („Okrutnym katom posłusznym się staje, ręce i nogi przebić sobie daje”).

Potem – Lament nad cierpiącym Jezusem („Jezu, na zabicie okrutne, cichy Baranku od wrogów szukany* Jezu, mój kochany!”). Lamenty (skonstruowane na wzór litanii) powtarzają i rozszerzają listę zniewag i cierpień Jezusa podczas Jego Męki, zakończone są wyrazem naszego uwielbienia („Bądź pozdrowiony…”).

Na końcu następuje Rozmowa duszy z Matką Bolesną – ukształtowana z zachowaniem zasad dramatycznych. Mamy tu bowiem zainscenizowaną rozmowę Matki Bożej („Ach ja Matka tak żałosna, Boleść mnie ściska nieznośna* Miecz me serce przenika”) z Duszą („Czemuś Matko ukochana, Ciężko na sercu stroskana?”). Tekst oparty został na słowach znanej łacińskiej sekwencji z XV w. – Stabat Mater Dolorosa (Stała Matka Boleściwa). Na samym końcu nabożeństwa śpiewa się „Któryś za nas cierpiał rany”.

Duszo oziębła, czemu nie gorejesz?
Dla mnie zdecydowanie najpiękniejsze Gorzkie żale śpiewane są w katedrze lwowskiej – w okresie Wielkiego Postu, w każdą niedzielę po sumie (suma godz. 11:30). Ich wielka wartość muzyczna (wyjątkowo bogata linia melodyczna), w połączeniu z pięknym i natchnionym wykonaniem, pozwala mi najlepiej przeżyć to wielkopostne nabożeństwo. Oby trwało tak jak najdłużej!

Zgodnie z polskim zwyczajem, Gorzkie żale śpiewa się także nad Grobem Pańskim – w Wielki Piątek lub w Wielką Sobotę, tym razem jednak – na znak całkowitej żałoby – w skromniejszej oprawie, bez towarzyszenia organów. W lwowskiej katedrze śpiew Gorzkich żalów nad Grobem Pańskim ma miejsce w Wielką Sobotę o godz. 10:00 rano.

Warto także dodać, że w czasach I Rzeczypospolitej Gorzkie żale były ulubionym nabożeństwem rycerstwa polskiego, a później Wojska Polskiego. Tradycje te podtrzymuje obecnie Chór Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, który w 1998 roku dokonał specjalnego nagrania.

Jak pisze Michał Buczkowski: „Wbrew obiegowym opiniom, Gorzkie żale nie są modlitwą rzewną i ludową. Tekst nabożeństwa jest przystępny i porusza nawet niewyrobionego odbiorcę. Jego duża siła ekspresyjna nie wynika jednak z uproszczonego i emocjonalnego podejścia do Męki Pańskiej, ale jest wynikiem gruntownej pracy teologicznej oraz retorycznej. To arcydzieło poetyckie epoki, napisane bez wątpienia przez człowieka wykształconego”.

Pamiętajmy, nabożeństwo Gorzkich żalów należy do skarbnicy polskiej kultury już od ponad 300 lat. Nie pozwólmy im zaniknąć! Szanujmy to, co do naszych czasów przetrwało przez tyle pokoleń. To, co przekazali nam nasi pradziadowie, stanowi dla nas mocne zakotwiczenie w wierze katolickiej i naszej tożsamości. Nie próbujmy więc w tym wypadku niczego unowocześniać, szanujmy polszczyznę naszych praprzodków, nie zastępując jej innym językiem.

Zachowujmy też i podtrzymujmy naszą lokalną tradycję. Bardzo łatwo jest coś popsuć, jednak odtworzyć niezwykle trudno, zaś Gorzkie żale pozbawione swego kontekstu historycznego i kulturowego stać się mogą jedynie okaleczonym zabytkiem z XVIII w. Wsłuchujmy się zatem w piękne i zawiłe melodie, śpiewajmy gromko z naszych modlitewników, niech grzmią organy, niech płyną głosy z chóru i z nawy tak, jak ma to miejsce już od ponad 300 lat.

Michał Piekarski
Tekst ukazał się w nr 5 (153), 16 marca – 29 marca 2012

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X