Cóż jest, pytam, co się dzieje?

Cóż jest, pytam, co się dzieje?

Okres Wielkiego Postu przygotowuje nas do godnego przeżycia Świąt Wielkanocnych. W tradycji polskiej z okresem tym łączą się nabożeństwa pasyjne, wśród nich Droga Krzyżowa i Gorzkie żale. Nabożeństwo wielkopostne z początku XVIII w. jest wciąż aktualne i pociągające w wieku XXI.

 

Gorzkie żale przybywajcie
Gorzkie żale stanowią dla mnie najwspanialsze nabożeństwo, jakie znam. Nie wyobrażam sobie wręcz Wielkiego Postu bez odśpiewania Gorzkich żalów. Sama konstrukcja, o rzec można dramaturgicznym przebiegu, co roku oddziałuje z niemalejącą siłą. Jest to także typowo polskie nabożeństwo, liczące już ponad 300 lat.

Jest rzeczą charakterystyczną, że we wszystkich miejscowościach, gdzie mieszkają Polacy (tak w Polsce, jak i poza krajem), wierni przychodzą na nabożeństwo Gorzkich żalów. Ma to miejsce zarówno we Lwowie, jak i w Warszawie oraz w USA. Śpiew Gorzkich żalów także po 300 latach potrafi wzbudzić pożądany nastrój, zgodny z intencjami autora z epoki baroku.

Gorzkie żale powstały dokładnie w 1707 r. dla kościoła oo. misjonarzy pw. św. Krzyża w Warszawie (główna świątynia Warszawy). Autorem ich był żyjący na przełomie XVII-XVIII wieku ks. Wawrzyniec Stanisław Benik. Szybko rozprzestrzeniły się na wszystkie polskie parafie, trwale wrastając w kulturę polską. Są niebywałym przykładem ciągłości tradycji od epoki baroku po czasy nam współczesne.

Zgodnie z tradycją, pojawiając się w różnych regionach, Gorzkie żale posiadają odmienną postać i kształt, wypracowane przez pokolenia w postaci różniących się od siebie melodii (aczkolwiek zachowujących pewien związek z wersją pierwotną). Co jest charakterystyczne, prawie nigdzie jednak Gorzkich żalów nie wykonuje się dokładnie tak, jak zostało zapisane w nutach i na tym polega właśnie ich urok.

Lokalne tradycje są tu bardzo silne. To cecha właściwa także dla wielu pieśni kościelnych. Jest bowiem rzeczą absolutnie naturalną, że nawet tę samą pieśń kościelną śpiewa się inaczej w Warszawie, inaczej w Krakowie, a inaczej w Wilnie lub we Lwowie, nie mówiąc już o Zakopanem.

Upał serca swego chłodzę
Nabożeństwu Gorzkich żalów towarzyszy bardzo bogata oprawa – wystawienie Najświętszego Sakramentu, grają głośno i majestatycznie organy, nieraz na koniec odbywa się procesja. Jak pisze w swojej książce, jeszcze parokrotnie przywołany tu, Michał Buczkowski (Gorzkie żale. Między rozumem a uczuciem, Kraków 2010):

 

„Polacy są dumni z niespotykanego w innych krajach ceremoniału – ten ceremoniał jest inny w poszczególnych parafiach. Przez wiele lat wspólnoty dopracowały się własnej wersji melodycznej, własnej oprawy zewnętrznej i swojskiego sposobu przeżywania”.

To, co łączy Gorzkie żale we wszystkich regionach i ośrodkach – to tekst i jego podział: Pobudka – Intencja – Hymn – Lament – Rozmowa duszy. Sam tekst Gorzkich żalów dzieli się na trzy części – jest jedna, wspólna Pobudka oraz trzy części – w każdej z nich własna Intencja, Hymn, Lament i Rozmowa duszy – śpiewane w zależności od konkretnej niedzieli Wielkiego Postu (1, 2, 3, 1, 2, 3), a zatem przez 6 niedziel każdą część wykonuje się w sumie 2 razy. Po wystawieniu Najświętszego Sakramentu śpiewana jest Pobudka:

Gorzkie żale przybywajcie,
serca nasze przenikajcie.
Rozpłyńcie się me źrenice,
toczcie smutnych łez krynice…

X