Bolesław Prus pochodził z Wołynia

Bolesław Prus pochodził z Wołynia

Bolesław Prus (Aleksander Głowacki) nieodmiennie kojarzy się nam z Warszawą ale mało kto wie, że jego rodzina pochodziła z Wołynia.

W Maszowie, niedaleko Lubomla na Wołyniu, obchodzono w tym roku dwie rocznice – 100-lecie śmierci i 165 rocznicę urodzin wybitnego polskiego pisarza Bolesława Prusa. Tu właśnie, znajdywał się majątek jego rodziców – Antoniego i Apolonii Głowackich. Powiadają, że do późnej starości mieszkała tu babcia pisarza – Marianna Głowacka.

Jeszcze przed II wojną światową w każdej klasie szkoły w Maszowie, obok portretów królów polskich wisiał portret Bolesława Prusa. Wiele starszych kobiet pamięta, jak nauczycielka, pani Werbowa, oprowadzała ich po majątku Głowackich. „Moja ciocia też uczyła się w tej szkole – twierdzi przewodząca rady wiejskiej Tatiana Marczenko. – Bardzo dobrze pamiętała te wycieczki. Żyła wtedy jeszcze gosposia państwa Głowackich, która bardzo chętnie opowiadała o życiu swoich gospodarzy”.

Jedynym świadkiem tamtych lat jest dziś stary, ponad trzystuletni, dąb. Z całego majątku – tylko on pozostał. Z wierzchołka drzewa, jak twierdzą mieszkańcy wsi, widać Luboml. Ma wysokość 30 metrów i ponad 4 metry w obwodzie pnia. Jak mówi Tatiana Marczenko – takich potężnych dębów, które mogły pamiętać dziecięce lata Aleksandra było niegdyś trzy. Starzy ludzie pamiętają jeszcze starą drewnianą studnię, całkowicie spróchniałą, starą gruszę, stół i ławki z rozpadających się desek. W Maszowie krążą legendy, że na tym stole, pod gruszą, Bolesław Prus stworzył fragmenty „Faraona”.

„We wsi jest podawane z pokolenia na pokolenie, jak bogaci mieszkańcy jeździli stąd do Warszawy, do pisarza, aby wykupić jego majątek – opowiada Tatiana Marczenko, z wykształcenia historyk. – Pamiętają, jak tam ich gościnnie przyjęto, rozpytywano o rodzinne tereny, kraj lat dziecinnych. Mieszkańcy nie mieli wtedy dostatecznej ilości gotówki, a pisarz nie mógł dłużej czekać – zmarł po dwóch latach. Majątek nabył pan Petropawłowski. Później przechodził on z rąk do rąk, zmieniły się władze, wybuchła wojna”.

Pani Tatiana wystąpiła z inicjatywą stworzenia kącika pamięci na terenie dawnego majątku. Stary dąb został ogrodzony płotkiem, urządzono kwietnik i umieszczono tablicę z napisem: „W tym miejscu znajdywała się posiadłość rodziców Bolesława Prusa (Aleksandra Głowackiego)”. Obecnie mieszkańcy gospodarstwa, które leży na terenie dawnego majątku, sami dbają o porządek i pamięć o wielkim ziomku, która leży na sercu każdego maszowianina.

X