Profesor Paweł Boliński o nowych odkryciach w świątyniach lwowskich. Część 2 Kaplica Chrystusa Miłosiernego, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Profesor Paweł Boliński o nowych odkryciach w świątyniach lwowskich. Część 2

Paweł Boliński, od lat dobrze znany we Lwowie polski konserwator dzieł malarstwa monumentalnego, profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki, kieruje polsko-ukraińskim zespołem konserwatorów, którzy prowadzą prace konserwatorskie w dawnej lwowskiej  świątyni oo. jezuitów pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła (obecnie świątynia garnizonowa UKGK). Odnowienie w nawie głównej słynnych XVIII-wiecznych fresków Sebastiana Ecksteina, miało wielki rozgłos nie tylko we Lwowie. Zespół profesora Bolińskiego kontynuuje prace w tej świątyni prowadząc już czwarty rok renowację ogromnego barokowego ołtarza głównego i polichromii w prezbiterium kościoła.

Paweł Boliński, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

W 2025 roku we Lwowie realizuje się pod kierownictwem profesora Bolińskiego jeszcze kilka projektów konserwatorskich. Trzeba zauważyć, że z inicjatywy profesora Bolińskiego już od lat we lwowskiej Akademii Sztuki zorganizowano kierunek konserwacji malarstwa monumentalnego i profesor osobiście prowadzi tam lekcje, organizuje również praktyki studenckie w swoich zespołach konserwatorskich. Takiego kierunku nie było na lwowskiej uczelni i Lwów przez lata dotkliwie odczuwał brak wykwalifikowanych konserwatorów ściennego malarstwa monumentalnego. Na przykład, już drugi sezon prowadzono prace konserwatorskie w jednej z sal muzeum-apteki, gdzie udało się odnaleźć i już częściowo odsłonić ciekawe (niestety bardzo zniszczone) malowidła. Prace prowadzi grupa studentek profesora ze lwowskiej Akademii Sztuki.

Kilka lat temu, gdy zespół profesora Pawła Bolińskiego prowadził prace konserwatorskie w dawnym refektarzu klasztoru oo. Dominikanów, zauważono, że w sąsiednich krużgankach klasztornych pod tynkiem widoczne są ślady dawnej dekoracji malarskiej. W tym czasie dyrekcja Muzeum Historii Religii, które zajmuje obecnie pomieszczenia klasztorne, prowadziła remont w krużgankach. Profesor postanowił zrobić odkrywki i jego przypuszczenia się sprawdziły – pod tynkiem były ślady dawnej polichromii. Jeszcze dwa lata temu w jednym z wywiadów powiedział: „Nawet nieliczne ślady dekoracji, które zachowały się do naszych czasów, mogą świadczyć o przepięknych zdobieniach klasztoru oo. dominikanów. Na razie wiemy, że są malowidła, ale nie wiemy jak wiele ich się zachowało, czy pokrywały dawniej całą ścianę. W czasach sowieckich było tam muzeum ateizmu, kilka razy prowadzono bardzo brutalne remonty, nawet skuwając tynk razem z malowidłami. Jest to przykład barbarzyńskiego podejścia do dziedzictwa dawnych epok. Teraz nikt nie ma prawa tak traktować zabytki historii i kultury”.

Dopiero w 2025 roku ten projekt profesora Bolińskiego otrzymał dofinansowanie ze środków polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) i  w krużganku klasztornym ruszyły prace. Na razie tylko w jednym miejscu na ścianie dokoła wejścia, ale zaraz pod tynkiem odnaleziono dawne malowidła. To już był sukces. Profesor Boliński pokazuje odsłonięte fragmenty malowideł i opowiada:

Fragment fresków w klasztorze oo. Dominikanów, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

– W krużganku nad portalem wejścia po usunięciu pobiałów odkryliśmy fragment malowidła z XVII wieku. Są to aniołki i i jeździec na koniu, może jakiś święty, na razie trudno rozpoznać. Na dole też fragment tej sceny, jakaś architektura, budynki, droga… W XVII wieku takiego typu malowidła były na każdej ze ścian, zdobiły cały krużganek. Wszędzie były malowidła, krużganek w dobie renesansu wyglądał całkiem inaczej. Lecz potem nastąpiła epoka barokizacji, malowidła mogli zasłonić pobiałem, bo nie pasowały do estetycznych wymagań nowej epoki. W krużgankach ustawiono barokowe ołtarzyki, powstała modna dekoracja stiukowa. Jednak najgorsze czasy – to barbarzyńskie remonty za czasów radzieckich. Znaczna część tynków została zbita razem z malowidłami. Robiliśmy badania – fragmenty XVII-wiecznych malowideł są na wszystkich ścianach. Niestety znajdujemy tylko resztki. W porozumieniu z dyrekcją Muzeum Historii Religii postanowiliśmy  na tej ścianie zbadać i zabezpieczyć  fragmenty, które zostały. Prace finansuje MKiDN . W tym roku tylko pierwszy etap. Mamy zadanie odsłonić malowidło, zabezpieczyć je, zaś na drugi rok będzie kontynuacja prac. Do końca nie wiemy co to jest i w jaki sposób ratować te malowidła, żeby nie były w tak smutnym stanie. Chcemy wyeksponować jakąś konkretną scenę, której treść można zrozumieć.

Zespół konserwatorów profesora Pawła Bolińskiego w 2025 roku przystąpił też do pierwszego etapu prac we lwowskiej katedrze rzymskokatolickiej, mianowicie w kaplicy pw. Chrystusa Miłosiernego, zwanej też kaplicą Milewskich. Właśnie w 2021 roku zostały odnowione dwa XVII-wieczne epitafia Milewskich, zaś obecnie czas na odnowienie polichromii.

Kaplica pw. Chrystusa Miłosiernego jest jedną z najmniejszych w katedrze, jej wymiary 7,2 – 5,4 metrów. Znajduje się po południowej stronie świątyni i powstała w latach 1700–1771 w czasie przebudowy katedry przez arcybiskupa W. H. Sierakowskiego na miejscu dawnej kaplicy Ubogich lub Dziadowskiej. Współczesny wystrój pochodzi z lat 1904–1907, kiedy kaplica została przebudowana i ozdobiona z inicjatywy ks. kanonika Jana Hausmanna. Autorem projektu i kierownikiem przebudowy był architekt Władysław Sadłowski, profesor Politechniki Lwowskiej, a współpracował z nim przy ozdobieniu marmurami właściciel znanej we Lwowie firmy kamieniarskiej Ludwik Tyrowicz. Przekształcono też elewację zewnętrzną. Sklepienie i ściany tarczowe kaplicy pokryto malowidłami. Na sklepieniu wykonano kompozycję „Chrystus Zmartwychwstały wśród aniołów z narzędziami Męki Pańskiej” autorstwa Myrona Pietscha. Na ścianach bocznych „Wskrzeszenie młodzieńca z Naim” (po stronie zachodniej), dzieło Waleriana Krycińskiego, zaś po przeciwległej stronie – „Uzdrowienie starca” autorstwa Stanisława Dębickiego. Według zachowanej sygnatury malowidła zostały wykonane w 1904 roku. W okno kaplicy wstawiono witraż, wykonany przez krakowską firmę Zakład Witraży i Mozaik W. Ekielskiego i A. Tucha. Marmurowy ołtarz wykonano według projektu Tomasza Dykasa. Tenże rzeźbiarz wykonał zwieńczenie ołtarza w formie baldachimu z draperią podtrzymywaną przez rzeźby aniołów i płaskorzeźbę z białego marmuru „Chrystus upadający pod krzyżem”. Po stronie przeciwległej znajduje się płaskorzeźba dłuta Alojzego Bunscha „Wjazd Chrystusa do Jerozolimy”. W tych samych latach firma Stanisława Kruka  wykonała stylowe ławki i klęczniki. W 1970 roku w kaplicy przeprowadzono remonty i odświeżono (czy przemalowano?) wszystkie malowidła. Obecnie w 2025 roku zespół profesora Pawła Bolińskiego przeprowadzi rozpoznanie stanu polichromii i zaproponuje dalszy plan działań. Nie wykluczono, że w 1970 roku wszystkie malowidła były przemalowane przez zespół konserwatorów nie najwyższej klasy, z wykorzystaniem materiałów niskiej jakości (na pewno wtedy innych możliwości nie było). Trzeba też ocenić stan oryginalnych malowideł pod tymi przemalówkami. Jest bardzo prawdopodobne, że trzeba będzie usunąć wszystkie przemalowania, odkryć oryginalną polichromię i przeprowadzić jej konserwację według współczesnych zasad naukowych. Propozycje będą opracowane przez profesora Pawła Bolińskiego wspólnie z warszawskim Instytutem „Polonika” i drugi etap prac konserwatorskich w kaplicy Chrystusa Miłosiernego ruszy w 2026 roku.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 23-24 (483-484), 19 grudnia 2025 – 15 stycznia 2026

Profesor Paweł Boliński o nowych odkryciach w świątyniach lwowskich. Część 1

X