Zamość – Odessa: na rowerze i z koncertami fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

Zamość – Odessa: na rowerze i z koncertami

Wieczorem 27 czerwca odbył się koncert młodych muzyków z Polski Stanisława Łopuszyńskiego (klawesyn) i Julii Łopuszyńskiej (harfa). Jest to rodzeństwo, brat i siostra.

Dwa dni wcześniej Stanisław wystartował na rowerze z Zamościa, ażeby w ciągu trzech tygodni pokonać ponad 1400 kilometrów po terenach Ukrainy i Mołdowy, po drodze dając koncerty charytatywne.

– Lubię grać i jeździec na rowerze – mówi.

Projekt, który jest autorskim połączeniem wielu aspektów życia społecznego – kultury, muzyki, sportu, integracji i historii – znalazł wsparcie Konsulatów Generalnych RP we Lwowie, Łucku, Winnicy i Odessy. Patronatem medialnym imprezę objął Kurier Galicyjski.

Koncert w lwowskiej bazylice metropolitalnej zebrał gromkie brawa. Była też obecna rodzina klawesynisty, która specjalnie przyjechała z Polski.

– Jestem bardzo pod wrażeniem koncertu – dla Kuriera Galicyjskiego powiedziała Danuta Tupyś, parafianka. – Tak jakbym pobywała w XVI wieku. Harfa i klawesyn to jest coś wspaniałego. Nigdy takiego nie było w naszej katedrze. Bardo fajnie było, naprawdę romantycznie.

Razem z proboszczem ks. Janem Niklem był też obecny ks. dr Krzysztof Szebla, specjalista od muzyki sakralnej.

– Tak w ogóle, po dłuższej przerwie spowodowanej kwarantanną i tym całym zmaganiem w koronawirusem nasza katedra mogła po raz pierwszy takim recitalem tutaj się delektować – powiedział. – Koncert faktycznie niezwykły, na dwa instrumenty, które są instrumentami raczej schowanymi zawsze w orkiestrze barokowej czy orkiestrze symfonicznej dzisiaj. Pani Julia i pan Stanisław Łopuszyńscy zaprezentowali nam bardzo zróżnicowany repertuar przez te wieki, kiedy te instrumenty rozbrzmiewały. Dlatego faktycznie jest to wielka przyjemność słuchać tego koncertu i delektować się tą muzyką, która reprezentowała różne style.

fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski

Nie ukrywali swoich emocji muzykanci.

– Jesteśmy wniebowzięci będąc tutaj w jakże wspaniałym miejscu i ważnym dla historii i kultury Polski – mówił Stanisław Łopuszyński. – 20 lat temu podczas wizyty do Lwowa w tym samym miejscu był św. Jan Paweł II, tak że nas nie ominął zaszczyt największej klasy. Zagraliśmy przede wszystkim naszą własną kompozycję. Zagraliśmy muzykę francuską, barokową, ale też z przełomu XIX-XX wieku. Następnie wykonam koncerty w kościele pw. Wniebowzięcia NMP Złoczowie, dalej w Tarnopolu, Jazłowcu. Potem będzie Chocim. Następnie przejazd przez Mołdawię – Słoboda Raszków, Kiszyniów, Tyraspol. Potem witam się z Morzem Czarnym w Białogrodzie nad Dniestrem i kończę wszystko w Odessie 16 lipca w Centrum Kultury Bułgarskiej.

– To jest niesamowite – grać w tak pięknym miejscu – dodała Julia Lopuszyńska. – Katedra bardzo pomaga harfie, dlatego że dźwięk ma możliwość przenieść się nie tylko na nasz świat, ale również być częścią czegoś więcej. To jest niesamowita możliwość dla artysty grać w ten sposób. Tym razem harfa była wypożyczona od świetnej harfistki lwowskiej Oksany Kułyk i dzięki temu mogłam wykonać u państwa koncert w katedrze lwowskiej.

Stanisław Łopuszyński (ur. w 1993 r. w Lille) – klawesynista i pianista, konferansjer, magister sztuki, absolwent klasy klawesynu prof. Lilianny Stawarz (UMFC), laureat licznych konkursów, działacz społeczny.

Od 2012 roku ze swoją siostrą Julią Łopuszyńską współtworzy duet harfowo-klawesynowy „Harp&Chords”, a dzięki swoim szerokim zainteresowaniom swobodnie porusza się we wszystkich stylach. Artysta specjalizuje się także w improwizacji (fortepian, klawesyn), aranżacji utworów i piosence aktorskiej, jest członkiem jednego z najlepszych teatrów improwizacji w Polsce – BCA Flash.

W latach 2014-2016 był koordynatorem Juwenaliów Artystycznych. Pracował przy tworzeniu ogólnopolskiego Festiwalu Mikstury Kultury (2016-2018), a od 2019 roku współorganizuje polską edycję międzynarodowego festiwalu „Bach in the Subways”. Jego ostatnim przedsięwzięciem jest stworzenie festiwalu „Tak brzmi październik”, finansowany przez stypendium m. st. Warszawy, a obecnie realizuje Zamość – Odessa Tour 2021.

Julia Łopuszyńska urodziła się w Warszawie, gdzie w wieku 6 lat rozpoczęła edukację muzyczną na harfie, a nauki gry przez następne 12 lat pobierała u dr Anny Sikorzak-Olek. Do 15 roku życia uczyła się również gry na skrzypcach. W 2014 roku rozpoczęła studia na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie prof. Helgi Storck, natomiast studia magisterskie ukończyła w Zürcher Hochschule der Künste w klasie prof. Sarah O’Brien.

Julia była Stypendystką Młodej Polski MKiDN, a także Stypendium L. Pagi. Jest laureatką wielu krajowych i międzynarodowych konkursów muzyki solowej i kameralnej (m.in. Włochy, Polska, Ukraina, Niemcy, Słowenia, Czechy). Została również zaproszona do występów na Światowym Kongresie Harfowym w Amsterdamie (2008) oraz w Hong Kongu (2017). W 2021 ukończyła Zürcher Hochschule der Künste (prof. Sarah O’brien). Od tego czasu współpracuje z orkiestrami i koncertuje. Tworzy wspólnie ze swoim bratem – Stanisławem Łopuszyńskim (klawesyn) – duet Harp&Chords, lubi też jeździć na rolkach.

Konstanty Czawaga

Konstanty Czawaga przez całe życie jest reporterem, podróżnikiem i poszukiwaczem ciekawych osobowości do reportaży i wywiadów. Skupiony głównie na tematach relacji polsko-ukraińskich i życia religijnego. Jest zamiłowany w Huculszczyźnie i Bukowinie, gdzie ładuje swoje akumulatory.

One thought on “Zamość – Odessa: na rowerze i z koncertami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X