XXIII Dni Lwowa w Warszawie

W dniach 23-28 listopada br. w Warszawie odbyły się XXIII Dni Lwowa. Ich organizatorami było Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich (Oddział Stołeczny) oraz Fundacja Dziedzictwo Kresowe.

Podczas otwarcia ze sceny Teatru Capitol w Warszawie, Marek Makuch, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich (Oddział Stołeczny) powitał lwowiaków, kresowiaków oraz ich potomków, przedstawicieli organizacji polskich ze Lwowa oraz zebranych gości. Na sali byli obecni również byli konsulowie Konsulatu Generalnego RP we Lwowie: Włodzimierz Woskowski, Wiesław Osuchowski, Zygmunt Grochowski, Jarosław Drozd i Jacek Żur.

Minutą ciszy zostali uczczeni wszyscy lwowianie i kresowiacy, którzy zmarli w tym roku.

„Dni Lwowa są organizowane od dwudziestu trzech lat. Chcemy z jednej strony kultywować pamięć historyczną i dać lwowiakom szansę by spotkać się we własnym gronie – powspominać, pośpiewać i pobawić się wspólnie – powiedział Marek Makuch, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich (Oddział Stołeczny). – A z drugiej strony naszym celem jest przekazywanie wiedzy o polskiej historii Lwowa młodym pokoleniom i kształtować ich umysły, o tym, że Lwów, chociaż leży dziś poza granicami Polski, jest bardzo ważną częścią polskiej historii i bardzo ważnym miastem dla każdego Polaka.”

„Fundacja Dziedzictwo Kresowe w swoich celach statutowych ma m. in. upowszechnianie wiedzy o Kresach i naturalnie Lwów zajmuje tutaj kluczowe miejsce. Jako Fundacja propagujemy wiedzę o historii Lwowa i postaci z nim związanych. Obchody Dni Lwowa organizowane w Warszawie dają świetną możliwość, aby ten cel realizować. Dlatego tak duże zainteresowanie tymi uroczystościami utwierdza nas w przekonaniu, że w kolejnych latach skala przedsięwzięcia powinna wzrosnąć” – powiedział Jan Sabadasz, prezes Fundacji Dziedzictwo Kresowe.

Tegoroczne obchody swoim patronatem objęli m.in. abp. Mieczysław Mokrzycki, Metropolita Lwowski, Andrzej Kunert,  Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Burmistrz Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy, Polski Teatr Ludowy we Lwowie oraz Muzeum Niepodległości w Warszawie.

„Lwów jest, był i będzie w historii polskiego narodu. My Polacy, którzy tam zostaliśmy jesteśmy dumni, że jesteśmy lwowiakami” – powiedział podczas otwarcia prezes TKPZL Emil Legowicz. Złote odznaki Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej otrzymali Ewa Szymańska i Alicja Kocań z Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Natomiast jubileuszową odznakę 25-lecia TKPZL otrzymał prezes Marek Makuch.

{gallery}gallery/2015/23_dni_lwowa_warszawa{/gallery}
W ramach Dni Lwowa w Warszawie odbyło się również spotkanie autorskie z prof. Stanisławem Sławomirem Nicieją, historykiem, pisarzem, autorem wyjątkowej serii książek „Kresowa Atlantyda”, rektorem Opolskiego Uniwersytetu. Podczas spotkania prof. Nicieja opowiedział m. in., jak podczas jednego ze spotkań w Stanisławowie tłumaczył jednemu z polityków „Prawego Sektora”, że nie pisze o miastach ukraińskich, tylko polskich.

„Polska jako państwo miało pulsujące granice. Zmieniały się, wędrowały na wschód i na zachód. Jeżeli będę opisywał historię w granicach dzisiejszego państwa czyli III RP, państwa między Bugiem a Odrą, oznacza to wycięcie sobie 3/4 mózgu. – mówił prof. Sławomir Nicieja. – Bo gdzie się urodził Moniuszko, Kościuszko, Słowacki, Mickiewicz, Zapolska, Grottger, Konwicki, Herbert, Hemar? Oni urodzili się poza granicami dzisiejszego państwa polskiego. Dlatego nie możemy zamknąć Polski w pudełku dzisiejszych granic, kiedy przez 700 lat byliśmy w tamtych miejscach, tworzyliśmy tam polską kulturę, budowaliśmy polskie świątynie, zamki, pałace. To jest część naszej historii i o tym piszę w swoich książkach”.

Następnie na scenie Teatru Capitol wystąpiła kapela „Lwowska Fala”. Około dwóch godzin artyści ze Lwowa śpiewali przedwojenne lwowskie piosenki – te wywołane tęsknotą za utraconym miastem i te z batiarskimi rytmami – „Orlątko”, „Wesoła Fala”, „Tu wy Lwowi urodzony”, „Moje serce zostało we Lwowie”, „Serce batiara”, „Trambalowa wiązanka”, „Bal u weteranów”, „Ta Jóźku” czy „Tylko we Lwowie”. Została też wykonana premierowa piosenka „To było dawno tak” lwowskiego poety i barda Andrzeja Panczyszyna przetłumaczona na język polski przez Jana Sabadasza. Na zakończenie pierwszego dnia ponad 200 osób wspólnie z muzykami zaśpiewało „Sto lat!”

Elżbieta Wawrzyńczak, lwowianka, wnuczka założyciela Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie Piotra Hausvatera, która od ponad 40 lat mieszka w Warszawie, powiedziała, że ciągle wraca wspomnieniami do tamtych lat spędzonych we Lwowie. Według Pani Elżbiety uroczystości Dni Lwowa w Warszawie są bardzo potrzebne, gdyż jest to doskonała okazja spotkania się z mieszkańcami Lwowa, którzy od dawna mieszkają w Warszawie, a także z tymi którzy tam zostali i przyjeżdżają do Warszawy w odwiedziny. „Bardzo potrzebujemy takich spotkań i nie tylko raz w roku” – podsumowała Pani Elżbieta.

Następnego dnia w Muzeum Niepodległości miała miejsce konferencja „Polskie organizacje we Lwowie dziś. Pytania o jutro”. O swojej działalności i problemach opowiedzieli przedstawiciele Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, Szkoły Średniej nr 24 im. Marii Konopnickiej we Lwowie, Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, Stowarzyszenia Polskich Przedsiębiorców we Lwowie, Stowarzyszenia „Strzelec”, Kościoła św. Antoniego, Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi, redakcje Kuriera Galicyjskiego, Polskiego Radia Lwów oraz Telewizji POLwowsku.

Po prezentacji poszczególnych organizacji ze Lwowa, Michał Michalski, naczelnik Wydziału ds. Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą przedstawił tematykę ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego we Lwowie. „Wśród projektów, które realizujemy od lat we Lwowie, do najważniejszych niewątpliwie należy konserwacja szczególnie cennych nagrobków na cmentarzu Łyczakowskim. Prowadzimy pracę od 2008 roku i odrestaurowaliśmy już ponad pięćdziesiąt nagrobków. W przyszłym roku będziemy kontynuować ten projekt i prawdopodobnie konserwacji zostanie poddanych około dwadzieścia nagrobków” – zaznaczył Michał Michalski.

Na zakończenie Dni Lwowa w Warszawie w Klasztorze Sióstr Wizytek została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji Orląt Lwowskich. Po Mszy św. odbył się koncert chóru „Warszawianka”.

– Na przyszły rok mamy kilka nowych pomysłów. Chcemy, żeby to było jeszcze bardziej nagłośnione wydarzenie, żeby jeszcze więcej organizacji wzięło w nim udział i żeby Dni Lwowa były takim wydarzeniem, które będzie ściągać sympatyków Kresów, kresowiaków i tych wszystkich którzy ciepło myślą o Lwowie – podsumował Marek Makuch, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich (Oddział Stołeczny).

Eugeniusz Sało

{youtube}Fy0VY0Wim78{/youtube}

{youtube}8ZSsgIDwRwk{/youtube}

{youtube}gAIrIBW5rwU{/youtube}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X