Wzgórza Wuleckie

Wzgórza Wuleckie

Po wzgórzach tych pamięć krąży

choć – miejsce kaźni niewiadome.
Imiona sławne,
może strumień myśli
urwany strzałem trzepocze

tu ciągle.

Pomnik z betonu trwogi
nie obejmie,
urwanych słów,
gasnących spojrzeń.
Oskarża tylko piąte przykazanie
z dwunastu tablic
nagle wytrącone;
oblicze książki kulą przestrzelone.

 

Ptak na gałęzi ciszę
czysto zgłębia,
a krople rosy słońcem rozjaśnione
spadają wolno,
ziemię przeciekają…
i biją złote werble
z drzew korony…

Pomnik ożywa, gdy naszą myśl budzi.
Nurt dzieł jest rzeką,
która ciągle
opływa miasto,
z Wisłą nadal łączy.

Mariusz Olbromski
Tekst ukazał się w nr 22 (170) 30 listopada – 13 grudnia 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X