Ziemia podolska zawsze była krajem, zamieszkałym przez przedstawicieli wielu narodowości – małą ojczyzną dla ukraińskiej, polskiej i żydowskiej społeczności. Panoramę każdego miasteczka tradycyjnie znaczyły trzy punkty – wieża kościoła, banie cerkwi prawosławnej i synagoga. Niestety te oznaki wielonarodowościowego kraju w wielu przypadkach zostały precyzyjnie zniszczone przez komunistów. W Gródku Podolskim te niszczenia rozpoczęły się jeszcze w latach 30. XX w., gdy dosłownie w ciągu jednej nocy bolszewicy wysadzili w powietrze wszystkie murowane świątynie i spalili drewnianą XVIII-wieczną synagogę. Dopiero pod koniec XX w. pejzaż miejski znów uświetniły banie i wieże, w tym kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Tutaj miało miejsce wydarzenie, o którym opowiemy poniżej. Synagoga niestety nie wróciła do miejskiego pejzażu, bowiem liczna niegdyś żydowska społeczność miasta została całkowicie wyniszczona przez hitlerowców w czasie II wojny światowej
Nowy Kurier Galicyjski wielokrotnie zamieszczał na swoich łamach materiały o działalności projektu „Mogiły przodków”, realizowanego przez Organizację Społeczną „Ukraina Incognita” wspólnie z miejskim Wydziałem kultury. Przypomnę, że celem projektu jest zbadanie dawnych nekropolii Ziemi Gródeckiej (ukraińskich, polskich i żydowskich). Pozwoli to na przestudiowanie wielonarodowościowej kultury Podola w celu opracowania nowych tras turystycznych. Realizacja projektu dała dobre wyniki. W jego ramach dokonano co najmniej kilkudziesięciu odkryć, mających ogólnoukraiński i międzynarodowy rozgłos.
Wystawa fotograficzna, która została otwarta 16 maja br. w sanktuarium św. Antoniego w Gródku Podolskim poświęcona była zbliżającemu się Międzynarodowemu Dniowi Muzeów (18 maja) i półmetkowi realizacji projektu – dotąd zbadano połowę zaplanowanego terenu, a jest to co najmniej czterdzieści nekropolii i miejsc pochówków.
Ekspozycja przedstawia w równych częściach fotogramy z polskich, ukraińskich i żydowskich cmentarzy, razem trzydzieści plansz (po dziesięć na każdą wspólnotę). Zaznaczę, że przedstawione tu „żydowskie” plansze są częścią większego projektu „Satanów: zagubiony świat dawnego cmentarza żydowskiego”, prowadzonego przy wsparciu Zjednoczonej wspólnoty żydowskiej Ukrainy. Ta część wystawy była przedstawiona już w pięciu miastach i w Kijowie. W stolicy eksponowano ją w Centrum wystawowym Narodowego rezerwatu historycznego „Babi Jar”.
Inne plansze przedstawiały zdjęcia wielu świątyń z terenów Ziemi Gródeckiej, autorstwa gródeckiego artysty fotografika i aktywnego uczestnika projektu „Mogiły przodków” Igora Mocnego.

Nietradycyjne miejsce ekspozycji zostało wybrane celowo. Po pierwsze w sanktuarium przechowywany jest czczony na Podolu cudowny obraz św. Antoniego Padewskiego, uważany za chroniący miasto, a sam święty – za patrona Gródka Podolskiego. Po drugie – świątynia pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, pomimo dość prostej architektury, jest unikalna. Jej część główna powstała w czasach Breżniewa i jest to PIERWSZA świątynia katolicka wybudowana w ZSRR! Ostatecznie swój wygląd kościół otrzymał już w okresie niezależności Ukrainy, ale jego część główna powstała w okresie „zastoju”. Podkreślę, że drugą świątynią, powstałą w czasach ZSRR, jest cerkiew nadbramna nad Złotymi Wrotami w Kijowie, powstała w 1982 r., ale pełni ona raczej funkcję muzeum.
I wreszcie – świątynia stoi pośród dawnego cmentarza (powstałego na początku XIX w.) i część jego nagrobków też jest ekspozycją wystawy.
W ceremonii otwarcia wystawy wzięli udział przedstawiciele władz lokalnych, mieszkańcy Gródka, duchowieństwo, przedstawiciele wspólnoty żydowskiej, uczniowie Małej Akademii Nauk i, naturalnie, uczestnicy projektu „Mogiły przodków”. Gościem honorowym otwarcia był wicekonsul Konsulatu Generalnego RP w Winnicy Tomasz Kowal.
Otwierając wystawę sekretarz Rady miasta Olena Grich przedstawiła aktualność projektu „Mogiły przodków” i samej ekspozycji:
– Dziś, gdy naród ukraiński przeciwstawia się okrutnej nawale rosyjskich najeźdźców, potrzebna jest nam jak nigdy jedność – akcentowała sekretarz. – Ten projekt i cała akcja wspomaga zjednoczenie wszystkich wspólnot Ukrainy, niezależnie od narodowości i wiary. Projekt wyraziście ukazuje, że na Podolu przez stulecia obok siebie mieszkali Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Przedstawia naocznie, jakie były pomiędzy nimi stosunki i wymiana kulturalna, wzbogacająca każdą społeczność. Ta interesująca wspólna przeszłość odkrywa przed nami drogę do przyszłości. Ekspozycja umacnia jedność naszego narodu i jest znaczącym wkładem do wspólnego zwycięstwa nad agresorem – podkreśliła Olena Grich. Przypomniała też, iż dzięki projektowi „Mogiły przodków” i dokonanym przy jego realizacji odkryciom na Ukrainie i w świecie wiele osób dowiedziało się o społeczności Gródka Podolskiego i jego bogatej spuściźnie kulturowej.
Z kolei kierownik miejskiego Wydziału kultury i aktywny uczestnik projektu Oleg Fedorow zaakcentował ważność prowadzonych badań i znaczenie studiów nad wielonarodową i różnicowaną wyznaniowo spuścizną Podola. Podkreślił również, że sam projekt, jak i podsumowująca prace wystawa sprostowują tradycyjne rosyjskie oskarżenia Ukrainy o „nazizm” i „faszyzm”, bowiem „…o jakim nazizmie możemy mówić, gdy na równi z ukraińską spuścizną badamy i czcimy polską i żydowską?”.
fot. Dmytro Poluchowycz
Wicekonsul RP Tomasz Kowal podkreślił, że projekt „Mogiły przodków” i wystawa przypomniały po raz kolejny, że Polacy i Ukraińcy na Podolu są dobrymi sąsiadami. Mieszkając przez stulecia obok siebie w zgodzie i poważaniu, kontynuują ten sposób życia i tak samo żyć będą w przyszłości. Sama wystawa nie tylko buduje międzynarodowościowy pokój na Ukrainie, ale też umacnia przyjaźń pomiędzy naszymi narodami:
– Wystawa, mimo iż jest niewielka, zawiera niezwykle głęboki sens. Jest to ważny krok do zachowania wielonarodowej historii regionu. Jako wicekonsul Rzeczypospolitej cieszę się z tej inicjatywy. Gródek Podolski jest ważną miejscowością dla polskiej społeczności obw. chmielnickiego. Działa tu szkoła polska, a lokalna polska społeczność jest niezwykle aktywna. Jesteśmy zainteresowani dalszą współpracą, planujemy wspierać takie kulturalne inicjatywy i regularnie odwiedzać miasto – podkreślił dyplomata.
Natomiast proboszcz kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika ks. Wiktor Łutkowski tak ocenił wydarzenie:
– Cieszę się, że to wydarzenie odbyło się w naszym kościele. To nie tylko historia – to żywa pamięć o przodkach. Wystawa przypomina nam, jak jest ważne by zachować te miejsca, pamiętać o tych, którzy są już po drugiej stronie życia, modlić się za nich i przekazywać tę odpowiedzialność kolejnym pokoleniom – nadmienił kapłan.
Po uroczystości otwarcia wystawa z placu przed sanktuarium została przeniesiona do wnętrza kościoła i będzie tam do 26 maja.
– Jest to bardzo ciekawy i potrzebny projekt – powiedziała parafianka Tatiana Bojko. – Wywołał on żywe zainteresowanie. W niedzielę, po nabożeństwie, ludzie nie kwapili się rozchodzić, na długo zatrzymywali się przy planszach i żywo omawiali wydarzenie.
Po Gródku Podolskim wystawa będzie eksponowana w Chmielnickim i Kijowie.
Dmytro Poluchowycz
Tekst ukazał się w nr 10 (470), 30 maja – 12 czerwca 2025






