We Lwowie na wielu obiektach trwają intensywne wspólne polsko-ukraińskie prace konserwatorskie. Ze strony polskiej prace finansują, organizują i nadzorują Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) i warszawski Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”. Ze strony ukraińskiej partnerem występuje lwowski miejski Zarząd Ochrony Środowiska Historycznego. Większość prac na obiektach wspólnego dziedzictwa kulturowego jest kontynuacją zadań z 2024, a nawet wcześniejszych lat. Do konserwacji wybierano duże, znaczące obiekty, zaś prace konserwatorskie wymagają znacznego wysiłku finansowego i fachowego. Od lat też organizowano polsko-ukraińskie zespoły konserwatorów, którzy w toku wspólnych prac nabyli dużej fachowości i umiejętności. Pracują naprawdę na poziomie europejskim. Również korzystają z najnowszych osiągnięć wiedzy i praktyki działań konserwatorskich nie tylko w Ukrainie i w Polsce, ale także w Europie. Bardzo ważnym jest też fakt, że niektórzy z czynnych fachowców-konserwatorów wykładają we lwowskiej Akademii Sztuki i organizują praktyki studentów ukraińskich tejże akademii.
W starej, zabytkowej części Lwowa prace konserwatorskie widoczne są na każdym kroku, a dobra pogoda gwarantuje ich ciąg aż do później jesieni. Wewnątrz większości obiektów prace trwają przez cały rok bez przerwy. Właśnie tak wygląda praca zespołu konserwatorów we lwowskiej Bazylice Metropolitalnej obrządku łacińskiego pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W lipcu zakończono ostatnie (już raczej porządkowe prace) przy ołtarzu bocznym Przemienienia Pańskiego i wierni po rozbiórce rusztowań zobaczyli wspaniale odnowiony obiekt. Prace konserwatorskie trwały ponad trzy lata. Swoje zadowolenie wykonaną pracą zespołu pod kierownictwem Pawła Baranowskiego wyraziła również wspólna komisja konserwatorska warszawskiego Instytutu „Polonika” oraz lwowskiego Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego.
Obok odnowionego ołtarza spotkaliśmy się z kierownikiem polsko-ukraińskiego zespołu konserwatorów Pawłem Baranowskim, prezesem warszawskiego Towarzystwa Wspierania Inicjatyw Badawczych i Konserwatorskich, który między innymi powiedział, że w 2025 roku Towarzystwo realizuje we Lwowie trzy projekty konserwatorskie. Wszystkie trzy są kontynuacją prac prowadzonych wcześniej. Pierwszy z wyżej wymienionych wspólnych projektów zespół konserwatorów realizuje w rzymskokatolickiej Bazylice Metropolitalnej, konkretnie dotyczy on konserwacji ołtarza bocznego pw. Trójcy Przenajświętszej, czyli północnego ołtarza bocznego. Drugi z tych projektów – to remont dachu nad kopułą w Katedrze Ormiańskiej, z podalszą konserwacją fragmentów polichromii Jana Henryka Rosena, które znajdują się w tej części świątyni i ucierpiały z powodu przecieków wody przez nieszczelność dachów. Trzeci projekt ekipa konserwatorów realizuje w dawnej kaplicy seminaryjnej pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, którą potocznie nazywają „kaplicą Rosena”. Właśnie konserwacja unikatowej polichromii Jana Henryka Rosena będzie najważniejszą częścią prac konserwatorskich w tej lokalizacji.
Na wszystkich obiektach prace prowadzono już nie pierwszy rok i na pewno będą prowadzone w latach kolejnych. Są to bardzo duże projekty, które wymagają też znacznych przygotowań, umiejętności wykonawców i wydatków finansowych. Towarzystwo Wspierania Inicjatyw Badawczych i Konserwatorskich na realizację tych projektów dostało w 2025 roku dofinansowanie MKiDN, zaś podmiotem, który realizuje te wnioski jest warszawski Instytut „Polonika”. Instytut udzielił środki finansowania i będzie nadzorował prace konserwatorskie wspólnie ze lwowskim Zarządem Ochrony Środowiska Historycznego.

Przy realizacji projektów pracuje doświadczona ekipa polskich i ukraińskich konserwatorów. Są to Joanna Czerniakowska, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Rusłana German, która w zastępstwie Pawła Baranowskiego kieruje zespołem konserwatorów, Lilia Nieczajewa, absolwentka lwowskiej Akademii Sztuki, także pomocnicy konserwatorów Aleksander Wojtko i Wołodymyr Nesterko ze Lwowa. Przy pracach przy ołtarzu Przemienienia Pańskiego bardzo cennymi były konsultacje Olega Rybczyńskiego, profesora Uniwersytetu „Lwowska Politechnika”. Bardzo skomplikowaną była technika odnowienia stuccolustra, czyli sztucznego marmuru (jest to tzw. marmoryzacja lub marmostucco). Przy konserwacji konstrukcji ołtarzowej pracowała też konserwator Julia Pużak ze swoją ekipą z Żółkwi, gdzie stale pracuje przy odnowieniu kamieniarki w kościele farnym i kościele oo. dominikanów.
Ekipa konserwatorów lwowskich stale konsultowała się też z fachowcami z Akademii Sztuk Pięknych z Warszawy. Prace przy ołtarzu Przemienienia Pańskiego były wielkim wyzwaniem dla konserwatorów. Trzeba było rozwiązać wiele problemów, również zagadek, związanych nie tylko z wykonaniem ołtarza w XVIII wieku, ale z jego remontami i konserwacją w późniejszych czasach. Nikt też nie myślał, że niektóre części ołtarza były aż tak bardzo zniszczone zębem czasu. Zwłaszcza rzeźby świętych Apostołów Piotra i Jakuba. Ich konserwacja wymagała specjalnych technologii i fachowych konsultacji. Udało się też przywrócić oryginalny kolor stucco lustra, czyli marmoryzacji struktury ołtarza, który ma nie zielony, lecz stalowo-sałatowy odcień, tak modny w drugiej połowie XVIII wieku. W rezultacie prac przywrócono jaśniejszy, bardziej chłodny, nawet nieco niebieski kolor marmoryzacji ołtarza, bez żółtych nawarstwień.
Ogromne problemy dotyczyły złocenia fragmentów rzeźb. W wielu miejscach oryginalne złocenie zostało zamieniono późniejszym, i to niskiej jakości, lub w ogóle pomalowano farbą brązową. Zespół konserwatorów trzymał się też zasady, że trzeba zachować wszystkie oryginalne elementy XVIII-wieczne, kiedy ołtarz powstał i usunąć wszystkie małowartościowe ingerencje późniejszych prac remontowych. Zwłaszcza na niskim poziomie fachowym została przeprowadzona konserwacja ołtarza w latach 70. XX wieku. Dotyczy to wykorzystanych materiałów (bardzo niskiej jakości), również umiejętności pracujących wtedy konserwatorów. Obecnie konserwatorzy pracują w tej samej technice, która była stosowana w XVIII wieku. Między innymi, tam gdzie są stare złocenia konserwatorzy zdejmują wtórne, ale zostawiają stare, oryginalne i na nich kładą nowe.
Ołtarz Trójcy Przenajświętszej jest swoją strukturą i wykonaniem podobny do ołtarza Przemienienia Pańskiego. Został wykonany w latach 1773–1776, podczas wielkiej przebudowy katedry, prowadzonej przez arcybiskupa Wacława Hieronima Sierakowskiego. Strukturę ołtarza projektował architekt Piotr Polejowski, który był głównym kierownikiem artystycznym całej przebudowy świątyni w stylu barokowym. Ołtarz jednokondygnacyjny ze zwieńczeniem, na wysokim cokole, marmoryzowany. W wielkiej wnęce w centralnej części ołtarza w otoczeniu złoconych obłoków i główek aniołków znajduje się XVII-wieczny obraz „Trójcy Przenajświętszej”, w srebrnej złoconej sukience z początku XVIII wieku, a na zasuwie obraz „Abraham nawiedzony przez aniołów” Józefa Chojnickiego. Obok kolumn na kroksztynach ustawiono dwie dwumetrowe figury świętych biskupów – św. Atanazego i św. Mikołaja. Profesor Tadeusz Mańkowski uważał, że figury te częściowo wykonał Maciej Polejowski, a zakończył Jan Obrocki. Nad kolumnami na występach umieszczone są dwie duże figury adorujących aniołów. Zwieńczenie ołtarza zdobi wielka promienista gloria, podtrzymywana przez aniołka w otoczeniu również złoconych uskrzydlonych główek aniołków i obłoków.
Wszystkie części ołtarza są bogato zdobione w rokokowe festony, girlandy, liście akantu. Struktura tego ołtarza jest podobna do struktury ołtarza Przemienienia Pańskiego, więc doświadczenia zdobyte wcześniej pomogą konserwatorom w ich kolejnej pracy. Lecz nie oznacza to, że nie ma problemów – odwrotnie, problemy są na każdym kroku i każdy obiekt wymaga własnego podejścia i skomplikowanych badań historycznych, również chemicznych wykorzystanych wcześniej materiałów i in. Prace konserwatorskie są procesem twórczym, konserwator nie wie, co czeka na niego jutro.
Prezes Paweł Baranowski mówi:
– Prace przy ołtarzu Trójcy Przenajświętszej planujemy na kilka lat, ale wnioski składamy corocznie osobno na odpowiednie etapy prac i liczymy, że dofinansowanie dostaniemy także na przyszły rok. Prace zaczynamy od góry ołtarza, zbadamy też szczelność okna nad ołtarzem, możliwe są zacieki, trzeba z tym się liczyć i usunąć je w pierwszej kolejności. Gromadzimy materiały archiwalne i fotograficzne. Na przykład, już wiemy, że duże rzeźby świętych były trzykrotnie przemalowane. Ołtarz był konserwowany dwukrotnie, ale rzeźby jakiś proboszcz w międzyczasie kazał pomalować. Rzeźby są ogromnie zniszczone. Tego teraz niby nie widać, ale sytuacja jest katastroficzna. Sama struktura rzeźb jest właściwie zdegradowana w 90%. Tak było też z rzeźbami Apostołów z ołtarza Przemienienia Pańskiego. Udało się uratować rzeźby stosując najnowsze technologie, na pewno uratujemy także rzeźby świętych biskupów. Robiliśmy utwardzanie, stosowaliśmy tradycyjne podejścia konserwatorskie, ale okazało się, że stopień zniszczenia tych rzeźb był fatalny. Nie można było nawet bez wzmocnienia zdjąć je z ołtarza, mogły rozsypać się na miejscu w kawałki. Dlatego wypracowaliśmy, po konsultacjach z fachowcami, oryginalne technologie. Przeprowadziliśmy wstępne oględziny ołtarza Trójcy Przenajświętszej. Zniszczenia też są ogromne. Wierni tego nie widzą, kiedy wszystko jest w kupie… ale warto ruszyć jeden element, jak odkrywamy faktyczny stan każdej rzeźby i strukturę ołtarza w całości. Pierwszy sezon prac potraktujemy jako rozpoznanie obiektu, jako przeprowadzenie wszystkich koniecznych badań i analiz, i tylko później zaczniemy pracę od góry i dalej do dolnych partii. Dzięki pracom przy ołtarzu Przemienienia Pańskiego mamy ogromne doświadczenie. Jest to bardzo ważne. Teraz po badaniach i rozpoznaniach wybierzemy najlepszą drogę postępowania konserwatorskiego. Trzy elementy są podstawowe w naszych pracach konserwatorskich. Pierwszy – to struktura ołtarza. Ołtarz jest murowany, łączony wątkiem ceglanym z murem świątyni i na to położono lustro, czyli prowadzono marmoryzację powierzchni poszczególnych elementów architektonicznych. Koniecznie trzeba też wzmocnić strukturę ołtarza. Druga sprawa – to złocenia. Usuwamy wtórne złocenia, zrobione podczas kolejnych remontów ołtarza. Niestety są te złocenia byle jakie, w niektórych miejscach nawet pomalowano farbą brązową. Zostawiamy tylko oryginalne złocenie z czasu budowy ołtarza i w końcu na to kładziemy nowe złocenie. Trzeci najważniejszy element tego ołtarza – to drewniane, polichromowane rzeźby. Najpierw trzeba je zdemontować, bardzo dokładnie zbadać, później wybrać metodę i technologię ich „leczenia”.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 17 (477), 16 – 25 września 2025
Wspólne polsko-ukraińskie prace konserwatorskie we Lwowie w 2025 roku. Część 2


