Wołyńskie pochówki

Wołyńskie pochówki

Wołyńscy archeolodzy w okolicach zamku Kazimierza Wielkiego we Włodzimierzu Wołyńskim odkryli masowe pochówki. Jak podał kierownik prac Sergij Panyszka, były to szczątki obywateli polskich, rozstrzelanych przez NKWD w 1941 r.

 

Panyszka prognozuje, że takich pochówków na terenie grodziska Włodzimierskiego jest jeszcze kilka. W sierpniu 2011 r. wspólna polsko-ukraińska ekspedycja archeologiczna odnalazła kolejną mogiłę, w której natrafiono na szczątki ponad 300 osób w różnym wieku. Wśród nich są wojskowi, cywile, mężczyźni, kobiety i dzieci. Najmłodsza ofiara miała około 1,5 roku, a najstarsza – około 60. „Wiele znalezionych przedmiotów świadczy o tym, że pomordowani byli Polakami, – mówi archeolog, dyrektor firmy „Wołyńskie starożytności” Oleksij Złatogorski. – Są to guziki, nieśmiertelniki polskich policjantów, dużo przedmiotów ze złota i monet, które świadczą o tym, że ci ludzie zostali rozstrzelani przez sowieckie organy, które śpieszyły się, nie sprawdzały dokumentów i kieszeni ofiar”.

Tego samego zdania jest i Włodzimierz Stemkowski, dyrektor Włodzimierz-Wołyńskiego muzeum historycznego: Pierwsza wersja – to mogą być żołnierze i oficerowie korpusu gen. Mieczysława Smorawińskiego. We wrześniu 1939 r. zostali otoczeni przez Armię Czerwoną i oddziały Wehrmachtu. Ślad po tym zgrupowaniu zaginął. Widocznie, przez jakiś czas byli przetrzymywani w koszarach, a potem ich stopniowo rozstrzeliwano. Inna hipoteza – to uciekinierzy z Polski, którzy w 1939 r. zostali okrążeni.

 

Mogła to też być miejscowa ludność, Ukraińcy i Polacy, którzy stali się niewygodni lokalnym władzom. Jak dla naszych terenów, ofiary mają dobrze utrzymane uzębienie. Możliwie, że ofiary – to mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Lwowa, gdzie stomatologia stała wówczas na wysokim poziomie. Ostatnio niektóre masmedia podały informację o tym, że ofiarami mogli być Żydzi, rozstrzelani przez hitlerowców. Myślę jednak, że to całkowicie nie odpowiada faktom. Ludność żydowskiego getta została rozstrzelana poza miastem. Przed tym odiebrano im kosztowności. Jak wyjaśnić fakt, że przy szczątkach znaleziono wiele cennych złotych przedmiotów? Lub, po co Żydówka miałaby przy sobie lusterko z naklejonym na odwrocie portretem marszałka Rydza-Śmigłego?

Włodzimierz Stemkowski twierdzi, że w powojennych latach KGB wiedziało o tajnym cmentarzu w centrum miasta. Gdy ekspedycja archeologiczna z Leningradu rozpoczęła prace na zamczysku i natknęła się na ludzkie szczątki. Zabroniono dalszego prowadzenia prac. Takę samą decyzję otrzymał mieszkaniec miasta, gdy chciał wykopać dół na potrzeby gospodarcze.

 

Ekshumację szczątków ukraińscy i polscy archeolodzy prowadzili wspólnie, pod kierownictwem profesora Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu Andrzeja Koli. Prace były finansowane przez stronę ukraińską – przedsiębiorstwo państwowe „Wołyńskie starożytności”. Od finansowania zależy, kiedy prace rozpoczną się w roku następnym. O tym, że dotychczas znalezione pochówki nie są jedynymi, świadczą zorganizowane w tym roku dwa nowe stanowiska. W nich też znaleziono ludzkie szczątki.

Obecnie, przed zbliżającą się zimą, prace zostały tymczasowo zakonserwowane. Wydobyte szczątki zostały pochowane zgodnie z tradycją chrześcijańską na Federowskim cmentarzu w centrum Włodzimierza-Wołyńskiego. W czasie ceremonii pogrzebowej przewodniczący Rady Wojewódzkiej Borys Klimczuk powiedział: „Nie znamy pochodzenia, narodowości ani wieku tych ludzi. Masowe mordy – to straszna lekcja dla wszystkich narodów. Dziś żyjemy w czasach pokoju. Powinniśmy być dobrzy dla siebie i dawać zdecydowaną odprawę wszelkim gnębicielom”.

Borys Klimczuk zawiadomił, że badania archeologiczne na dawnym grodzisku we Włodzimierzu-Wołyńskim będą kontynuowane w przyszłym roku. W miejscu odkrytych pochówków zostanie wystawiony obelisk „Człowiekowi – ofierze reżymów totalitarnych”. Gubernator Wołynia podziękował prezydentowi i rządowi Rzeczypospolitej za uporządkowanie pochówków na tych terenach.

 

Agnieszka Ratna

 

Tekst ukazał się w nr 21 (145), 18 – 28 listopada, 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X