Wolontariusze z Wrocławia uporządkowali dawne polskie cmentarze na Ukrainie

Dawny polski cmentarz w Zimnej Wodzie – to jedna z nekropolii, którymi od lat opiekują się wolontariusze z Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej we Wrocławiu.

Zbigniew Saganowski pamięta cmentarz w Zimnej Wodzie z 2010 roku. Wtedy to miejsce bardziej przypominało las, a znajdujące się tam nagrobki potrzebowały natychmiastowej opieki. – Teraz stoimy na głównej przedwojennej alejce prowadzącej do kaplicy cmentarnej. Kiedyś stąd było widać tylko pierwszy rząd grobów, tyle że między nimi były wysokie zarośla, dwu-trzy metrowe – powiedział Zbigniew Saganowski, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej we Wrocławiu.

To, co zobaczył, zainspirowało pana Zbigniewa do działania. Wraz z grupą wolontariuszy z Wrocławia już przez 10 lat przyjeżdża na Ukrainę, aby uporządkować zapomniane nagrobki i nadać im godnego wyglądu. – Część osób przyjeżdża tu, bo ma korzenie kresowe. Są następne pokolenia, które tu się nie urodziły, nie mieszkały, ale z opowiadań, powiązań rodzinnych chcą poznawać historię swoich przodków – dodał koordynator wyjazdu. – Pierwsze kilka lat walczyliśmy z zielenią, żeby dojść do grobów. Dopiero wtedy mogliśmy się zająć nagrobkami. Pomagali nam miejscowe rodziny Kuczyńskich i Tanderiaków. Do naszych przyjazdów kosili trawę i przygotowywali teren do pracy z nagrobkami. Często gościli nas w swoich domach – kontynuował pan Zbigniew.

{youtube}6ZzUKhQ0xpA{/youtube}

Z powodu trwającej pandemii w obu państwach, wyjazd był przeniesiony kilka razy, ale jednak się udało. W tegorocznej akcji porządkowania dawnej polskiej nekropolii w Zimnej Wodzie uczestniczyło 12 osób. Wolontariusze z Wrocławia cieszą się, że mogli przyjechać na Ukrainę i przed zbliżającym się Dniem Wszystkich Świętych upamiętnić kiedyś mieszkających tu Polaków. – Chciałbym, żeby kiedy odejdę ja czy moja rodzina, ktoś pamiętał o nas, przyszedł, zapalił znicz, wyrwał chwasty i żeby pamięć tutaj o Polakach przetrwała. Bo jak my tego nie zrobimy, nikt za nas tego nie zrobi – powiedział Karol Pyziołek, student Politechniki Wrocławskiej.

Przez tydzień, nie tylko na cmentarzu w Zimnej Wodzie, ale również w Starym Siole, wolontariusze wspólnie wycinali krzaki, odczyszczali nagrobki od mchu oraz stawiali od nowa zburzone części pomników.

– Staramy się odtworzyć napisy. Pomniki, które już oczyścimy, staramy się zaimpregnować. Przywozimy ze sobą specjalne preparaty, żeby utrwalić napisy i kamień, który już jest w niektórych miejscach słaby – zaznaczyła Jolanta Marusik, konserwator zabytków. – Sporo pomników, które pomalowaliśmy i zdążyliśmy zabezpieczyć impregnacją chemiczną w zeszłym roku, w tym roku wyglądają jak świeżo malowane. Ładnie to się zachowało i nasza praca nie poszła na marne – dodał Zbigniew Saganowski.

Odnowione nagrobki zostają zinwentaryzowane, a lista pochowanych tu osób wraz z uzyskanymi przez wolontariuszy informacjami jest umieszczona na stronie internetowej Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej kresowianie.info. – Jeśli chodzi o cmentarz w Zimnej Wodzie, to ok. 150 nazwisk mamy już na liście. Realizujemy też duży projekt w Kołomyi. Odzyskaliśmy stąd ok. 1400 nazwisk – zaznaczył wiceprezes towarzystwa.

W tym roku spisano pomniki na cmentarzu w Zimnej Wodzie. Wkrótce ma też powstać mapa dawnej nekropolii. – Robimy inwentaryzacyjne pomiary cmentarza. Efektem naszej pracy będzie mapa, dzięki której ludzie, którzy odwiedzają cmentarze, będą mogli łatwiej znaleźć swoich bliskich. Będą oznaczone punktami groby, kaplica, różne charakterystyczne miejsca – dodał geodeta Paweł Skrzypek.

Akcja sprzątania polskich nekropolii w Starym Siole i Zimnej Wodzie jest zorganizowana przez Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej we Wrocławiu, przy wsparciu Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika” oraz Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu.

Karina Wysoczańska
Tekst ukazał się w nr 20 (360), 30 października – 16 listopada 2020

X