Upamiętnienie ks. Józefa Smaczniaka, patrioty i męczennika

Upamiętnienie ks. Józefa Smaczniaka, patrioty i męczennika Poświęcenie tablicy w Nadwórnej przez ks. bpa Edwarda Kawę (fot. Roman Sadruk)

– Ks. Józef Smaczniak jest dla nas wzorem gorliwego, mężnego i wiernego kapłana, którzy rzeczywiście poświęcił swoje życie dla Kościoła, dla Boga, dla swoich rodaków, który był obrońcą najuboższych – powiedział lwowski biskup pomocniczy Edward Kawa.

25 października w kościele Wniebowzięcia NMP w Nadwórnej koło Iwano-Frankiwska poświęcił on tablicę ku czci ostatniego przedwojennego proboszcza tej parafii, który w 1942 roku zginął w więzieniu hitlerowskim w Stanisławowie. Tablica powstała z inicjatywy Towarzystwa „Res Carpathica” z Warszawy, przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.

Poświęcenie tablicy w Nadwórnej przez ks. bpa Edwarda Kawę (fot. Roman Sadruk)

W kościele została też otwarta wystawa o ks. Smaczniaku. Urodził się on w 1895 roku w Rzochowie koło Mielca. W 1919 roku, po ukończeniu seminarium duchownego we Lwowie i święceniach kapłańskich, pełnił posługę w Janowie koło Lwowa, w Cieszanowie, w Złoczowie, a od 1933 roku w Nadwórnej. Był tam też opiekunem m.in. filialnej kaplicy w Rafajłowej. Tam to, na nieodległej od tej wsi Przełęczy Rogodze Wielkie, dokonał poświęcenia nowo ustawionego, żelaznego (w następstwie zniszczenia poprzedniego, drewnianego), zachowanego do dziś Krzyża Legionów.

Ks. Smaczniak na przełęczy Legionów (archiwum parafii w Nadwórnej)

Mielecki regionalista Marek Zalotyński w życiorysie pt. „Całe życie uczył miłości Boga i Polski – rzecz o ks. Józefie Smaczniaku” odnotował, że ks. Smaczniak mocno związał się z ideą utrwalenia czynu legionowego. Mówią o tym zachowane fotografie i relacje. Był organizatorem i uczestnikiem wycieczek nadwórnian do legionowego krzyża, odwiedzał także ze swoimi parafianami legionowy pomnik w nieodległym Mołotkowie. Niebawem ks. Smaczniak doprowadził do rozbudowy kościoła w Nadwórnej, dał się też poznać jako organizator tamtejszego szkolnictwa – w 1936 roku współtworzył w tym mieście gimnazjum, w którym uczył religii i historii. Doprowadził także do wybudowania w Nadwórnej domu parafialnego – polskiego centrum kulturalno-oświatowego. Działalność ks. Smaczniaka została zauważona i uhonorowana – w 1936 roku przyjął z rąk prezydenta Ignacego Mościckiego Złoty Krzyż Zasługi.

W czasie pierwszej okupacji sowieckiej, a później niemieckiej, ks. Smaczniak prowadził w Nadwórnej działalność konspiracyjną, skupiając wokół siebie ruch oporu na tym terenie. M.in. kierował punktem przerzutu przez Gorgany na Węgry polskich żołnierzy września 1939. „To dzięki jego interwencji uratowali swoje życie” – zaznaczył biskup Kawa.

Przez dom parafialny w Nadwórnej przechodziła też poczta kurierska pomiędzy okupowanym krajem a rządem RP na uchodźstwie. Ks. Smaczniak organizował akcje wysyłania paczek z pomocą polskim rodzinom deportowanym w głąb Rosji, wspierał i pomagał Żydom. Przywołano też fakt uratowania ks. Smaczniaka z rąk sowietów, kiedy próbowano go aresztować podczas powrotu z Rafajłowej kolejką – wtedy, podczas kontroli w wagonach, za księdzem wstawili się pasażerowie (Ukraińcy i Żydzi). Po wkroczeniu Niemców, mimo że został uprzedzony o planowanym aresztowaniu go przez gestapo i mógł zbiec, odmówił pomocy i pozostał na miejscu. Po zatrzymaniu w dniu 17 sierpnia 1941 roku został poddany okrutnemu, niemal rocznemu, śledztwu, podczas którego nikogo nie wydał. Zmarł 17 czerwca 1942 roku na tyfus w niemieckim więzieniu w Stanisławowie. Miejsce pochówku ks. Smaczniaka jest nieznane, spoczywa bezimiennie prawdopodobnie w pobliskim Czarnym Lesie.

– Postać ks. Józefa Smaczniaka to dla nas wzór do dzisiaj, kiedy pochylamy się nad jego życiem, nad jego historią, widzimy, że to jest wybitna postać. Niestety, trochę zapomniana – powiedział po zakończeniu Mszy św. biskup Kawa. Wyraził nadzieję, że odsłonięcie tablicy pamiątkowej w dwóch językach: polskim i ukraińskim stanie się „okazją, by na nowo go odkryć” i „zgłębić to wszystko, co Bóg przez niego tutaj uczynił”.

archiwum parafii w Nadwórnej

W uroczystości uczestniczyli miejscowi Polacy i Ukraińcy, wielu z rodzin mieszanych. Odczytano listy od członków rodziny ks. Smaczniaka i Towarzystwa „Res Carpathica”.

– Dziękuję rodzinie za tak wielkie zaangażowanie. Dziękuję też państwu polskiemu że pomogło tę uroczystość zrealizować i wszystkim osobom, które odkryły osobę śp. ks. Józefa Smaczniaka i również nam przypomniały o tej wielkiej postaci i wielkich jego zasługach przed Bogiem, przed Kościołem, możemy dzisiaj powiedzieć że zarówno przed Polską jak i przed Ukrainą – powiedział biskup Edward Kawa.

Ks. Mateusz Świstak, administrator parafii wyjaśnił, że z powodu kwarantanny nie mogli przyjechać zaproszeni goście z rodzinnej parafii ks. Smaczniaka z Rzochowa-Mielca, przedstawiciele fundatorów. Jedynym gościem z Polski był Jan Poniatyszyn, dziennikarz Polskiego Radia w Opolu, który w ostatniej chwili zdążył przekroczyć granicę z polskiej strefy czerwonej na Ukrainę.

– Przyjechałem tutaj dlatego, że wielu nadwórnian po II wojnie światowej zostało ekspatriowanych, zostało wywiezionych, musieli stąd wyjechać na Opolszczyznę – wyjaśnił. – Przyjechałem po to żeby tu nagrać materiał, który będzie reportażem o tej uroczystości. Ks. Józef Smaczniak jest to, moim zdaniem, postać wybitna o której trzeba pamiętać. Mój film stąd dotrze do byłych mieszkańców Nadwórnej mieszkających w Polsce, do ich potomków i w jakiś sposób utrwali pamięć o ks. Smaczniaku, a być może zachęci do tego, żeby potomkowie nadwórnian, którzy musieli stąd wyjechać po II wojnie światowej przyjeżdżali tutaj w celach poznawczych, historycznych, bo są to piękne tereny. Nadwórna to swego rodzaju Wrota Karpat, jak się mówi, urocza miejscowość, wspaniali ludzie tutaj żyją, bardzo serdeczni, bardzo przyjaźni. Mamy też cel edukacyjny. Materiały, które Polskie Radio robi mają przypominać o obecności polskiej na tych terenach, o tym co Polska tutaj wniosła, jeżeli chodzi o rozwój kultury, przemysłu, oświaty, i w ogóle w rozwój tych ziem.

Konstanty Czawaga

X