Święto poezji Herberta

Święto poezji Herberta

Atmosfera poezji królowała na sali szkoły nr 10 we Lwowie, gdzie 19 kwietnia odbył się V Konkurs recytatorski poezji Zbigniewa Herberta.

Organizatorem konkursu jest dyrekcja szkoły z dyrektor panią Martą Markuniną na czele. Wspiera konkurs Konsulat Generalny RP we Lwowie. Uczestnikami konkursu była młodzież szkolna podzielona na dwie grupy wiekowe: młodsza obejmująca przedział wiekowy od 13 do 15 lat i starsza od 16 do 20 lat. W konkursie wzięło udział 25 uczestników z lwowskich polskich szkół nr 10 i nr 24, jak również z Mościsk, Strzelczysk i ze Swarzędza z Polski. Do pracy w jury konkursu organizatorzy zaprosili miłośników i znawców poezji Beatę Drozd, Teresę Dutkiewicz, Jadwigę Pechaty, Mariusza Olbromskiego i Mariana Orlikowskiego.

Do młodzieży i nauczycieli zwrócił się konsul Marian Orlikowski. W krótkim przemówieniu ujął kwintesencję poezji i postawy Zbigniewa Herberta. Mówił o tym, że Herbert był poetą klasycznym, kiedy klasyka nie była w modzie. Był on poetą lwowskim, kiedy o Lwowie nie można było mówić. Był idealistą, gdy panowała dookoła walka o władzę i pieniądze. Był romantykiem, gdy atmosfera PRL, a zwłaszcza pierwszych lat powojennych, wbijała wielu w skrajny pesymizm.

Do lwowskiego świata Zbigniewa Herberta wprowadzili uczestników i gości uczniowie 10 klasy, przedstawili obecnym spektakl na który składały się fragmenty z życiorysu poety, wspomnienia o Herbercie i jego wiersze. Na ekranie towarzyszyły im zdjęcia lwowskich domów, ulic, związanych z Herbertem, fotografie poety i jego bliskich. Polonistka Maria Iwanowa przygotowała inscenizację, scenografię opracowała Teresa Dutkiewicz.

Słuchając młodych wykonawców można mieć nadzieję, że rośnie nam dobra, utalentowana młodzież, która być może uzupełni szeregi artystów z Polskiego Teatru Ludowego.

 

W świat poezji Zbigniewa Herberta wprowadzili uczestników spotkania uczniowie 10 klasy szkoły nr 10 we Lwowie (Fot. Jurij Smirnow)Wsłuchując się we fragmenty z życiorysu poety przychodzą na myśl słowa tłumacza poezji Zbigniewa Herberta na język ukraiński Wiktora Dmytruka: „Był to poeta o wymiarze światowym. Po śmierci Herbert zrobił się jakby bardziej zrozumiały, a jego postać bardziej monumentalna. Chcieli zrobić z niego proroka lub świętego. Ale nie był on święty – często był zwykłym człowiekiem, trudnym w życiu codziennym, nawet dla swoich bliskich. Miał jasne i ciemne okresy życia, ale był człowiekiem absolutnie uczciwym i prawym. Nigdy nie kłamał – ani w życiu, ani w poezji. Wielu ludziom nigdy nie wybaczył nieuczciwości. Nigdy nie milczał, nie chwalił władzy, nie szukał u niej nagród i pieniędzy. Polski poeta, Zbigniew Zagajewski pisał o życiu Herberta i o wielu innych jego rówieśnikach: „Było to życie, w środku którego były dwie okupacje i dwa obce wojska na ulicach starego Lwowa”. Myślę o lwowskich rówieśnikach Herberta, których zniszczyła ta wojna i te dwie okupacje. Z drugiej strony zaś jestem oczarowany królewską godnością jego poezji”.

Właśnie tej królewskiej godności było podporządkowane recytowanie wierszy Herberta. A może też w jakiś sposób zadedykowane pokoleniu rówieśników poety. Przecież nie tylko same słowa jego wierszy mają wielką wartość, jest jeszcze stan duszy i sposób myślenia o jego poezji. Kiedy młody człowiek widzi przed sobą nie tylko zadrukowaną kartkę papieru, na której jest wiersz, ale rozumie historię poety – uwarunkowania w jakich przyszło mu żyć i z jakimi musiał sie zmierzyć. Być może wówczas łatwiej zrozumie sens i korzenie poezji herbertowskiej!

Uczestnicy konkursu starali się bardzo. W grupie młodszej wygrał Stanisław Apriłaszwili ze szkoły nr 24, zaś w starszej grupie Maria Bobko i Mariusz Bardyn za szkoły nr 10.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się nr 8 (180) 30 kwietnia – 16 maja 2013

X