Winnica jako centrum pojednania Polaków i Ukraińców

95. rocznica Sojuszu Piłsudski – Petlura. Obchody w Winnicy

Mundury Wojska Polskiego i Ukraińskiej Republiki Ludowej, okrzyki komend i szczęk broni z początku XX wieku na ulicach i placach Winnicy w dniu 25 kwietnia symbolicznie towarzyszyły głównym obchodom 95. rocznicy podpisania w tym mieście sojuszu polsko-ukraińskiego przez Marszałka i Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego i Atamana Naczelnego Symona Petlurę. Organizatorem uroczystości był Konsulat Generalny RP w Winnicy, Stowarzyszenie polonijne „Kresowiacy”, Urząd miasta Winnicy oraz Stowarzyszenie „Historia Winnicy”.

W szczegóły Paktu Piłsudski-Petlura wprowadziło sympozjum naukowe z udziałem historyków polskich i ukraińskich, które odbyło się na Winnickim Narodowym Uniwersytecie Technicznym. Na obrady „okrągłego stołu” pt. „Braterstwo broni. Polsko-Ukraiński Sojusz 1920 roku” przybyli: Ambasador RP na Ukrainie Henryk Litwin, Przewodniczący Winnickiej Państwowej Administracji Obwodowej Walerij Korowij, Konsul Generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek, przewodniczący Winnickiej Rady Obwodowej Serhij Swytko, p.o. Prezydenta Miasta Winnicy Serhij Morgunow oraz Rektor Winnickiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego prof. Wołodymyr Hrabko. Licznie przybyli też działacze polskich organizacji społecznych z dwóch obwodów – winnickiego i chmielnickiego. Każdy z uczestników otrzymał wydaną przez Muzeum Historii Polski w Warszawie tekę edukacyjną po polsku i po ukraińsku pt. „Razem o wolność. Sojusz polsko-ukraiński 1920 r.”. Są to biogramy działaczy wojskowych, dokumenty, odezwy i przemówienia, wspomnienia oraz mapy i źródła ikonograficzne.

„Mieliśmy oprócz obecnych tu prelegentów jeszcze 15 innych chętnych profesorów z Polski, którzy się tym tematem interesują – powiedział dla Kuriera Jerzy Wójcicki, prezes Stowarzyszenia Polonijnego „Kresowiacy” i redaktor naczelny „Słowa Polskiego”. – Tematy są aktualne bo prezydent Poroszenko dziś już deklaruje, że zainicjuje referendum o wstąpieniu Ukrainy do NATO, a Sojusz Polsko-Ukraiński 1920 roku to też był, można powiedzieć, jakby sojusz Ukrainy z Europą. Bo Polska reprezentowała cywilizację zachodnią a Ukraina zawsze była na rozdrożu. Teraz już to rozdroże przemieściło się nieco w stronę Europy. Mamy nadzieję, że zaowocuje to w najbliższym czasie z otrzymaniem przez Ukrainę konkretnej perspektywy wejścia do UE i Paktu Północnoatlantyckiego, a my jako mniejszość polska w Winnicy będziemy się starali na swój sposób ten ruch promować. My już wiemy co znaczy Polska, co znaczy Unia Europejska i staramy się Ukraińcom powiedzieć, że te stereotypy sowieckie powinny należeć już do przeszłości”.

Rzeczą charakterystyczną, którą podkreślali nasi miejscowi rozmówcy, był też fakt obecności najwyższych władz winnickich podczas całego sympozjum historycznego, co jeszcze rzadko się zdarza na Ukrainie.

„Historyczne wydarzenie 1920 roku zjednoczyło dwa narody ukraiński i polski w walce o niepodległość swoich krajów – mówił przewodniczący Winnickiej Rady Obwodowej Serhij Swytko. – Również dzisiaj, gdy Ukraina znów znajdują się w stanie wojny z Rosją odczuwamy poparcie narodu polskiego. Polska jest naszym najbliższym przyjacielem”.

Na Podolu jest coraz większe zainteresowanie Polską, i dlatego mamy potrzebę w utworzeniu wydziału polonistyki na uczelni wyższej w Winnicy – padła propozycja jednego z prelegentów. Ambasador Henryk Litwin przekazał dla Winnickiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego książki polskich historyków o wydarzeniach wojennych z przed 95 lat na ziemi ukraińskiej i polskiej.

Po zakończeniu obrad na dworcu kolejowym polscy dyplomaci i przedstawiciele władz winnickich złożyli kwiaty pod odsłoniętą w ubiegłym roku tablicą pamiątkową o treści: „16 maja 1920 roku w Winnicy spotkali się Ataman Naczelny Symon Petlura i Marszałek Józef Piłsudski, przywódcy walk o wolność i niepodległość Polski i Ukrainy”.

Tymczasem przed siedzibą urzędu miasta rozpoczęła się defilada polskich i ukraińskich grup rekonstrukcyjnych, które zaprezentowały umundurowanie i musztrę formacji wojskowych z lat 1918 – 1920. Na ulicach rozdawano reprint ukraińskiej gazety „Chwyla” z 1920 roku, która zapraszała mieszkańców Winnicy do przywitania największego przyjaciela Ukraińców – Marszałka Józefa Piłsudskiego. Zapowiedź okazała się aktualna nawet w dniu dzisiejszym. W roli Marszałka Piłsudskiego wystąpił Marek Bojcun, członek grupy rekonstrukcyjnej z Polski, który powiedział przedstawicielom Kuriera:

„Urodziłem się w Malborku, ale mój dziadek urodził się na Ukrainie. Jego korzenia pochodzą z Kamieńca Podolskiego. W 1917 roku mój pradziadek został zabity przez czerwonoarmistów więc rodzina mojego dziadka musiała uciekać z tych terenów. Dziadek trafił do oddziałów Atamana Petlury jako oficer, dzielnie bronił tutaj ziemi ukraińskiej, ja wnuk Maksymiliana Bojcuna jestem tutaj po raz pierwszy, ale sercem byłem tutaj cały. W dniu dzisiejszym zostaliśmy zaproszeni przez Ambasadę RP na Ukrainie i Konsulat Generalny RP w Winnicy. Jesteśmy grupą Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Marienburg, która powstała w 2005 roku w Malborku. Odtwarzamy walki żołnierzy polskich od 1914 roku do współczesności”.

Zbieg okoliczności sprawił, że teraz w Winnicy Marek Bojcun spotkał grupę Rekonstrukcji Historycznej z Kamieńca Podolskiego, która odtworzyła żołnierzy Ukraińskiej Armii Narodowej. W podobnym mundurze kiedyś walczył jego dziadek.

W asyście polskich i ukraińskich grup rekonstrukcyjnych złożono też wiązanki kwiatów pod tablicą Marszałka Piłsudskiego oraz ministra rządu URL Markowycza. Została też otwarta w centrum miasta plenerowa wystawa „Za Wolność Naszą i Waszą” przygotowana przez „Kurier Galicyjski”.

„Refleksji jest bardzo wiele, bo to są i różne, prywatne sprawy sentymentalne – powiedział Henryk Grocholski z Warszawy. – Jest to miejsce gdzie moja rodzina żyła przez trzysta lat. W Warszawie żyjemy zaledwie 80. Ogromna część naszej świadomej historii to właśnie tereny Podola i Wołynia. Cieszymy się za każdym razem przyjeżdżając tutaj, bo spotykamy się nie tylko z życzliwością ze strony miejscowych Polaków, ale również, szczególnie po ostatnich zmianach politycznych, spotykamy się z życzliwością miejscowych Ukraińców, którzy, co bardzo mnie cieszy, naprawdę dobrze wspominają moich przodków. Staram się te kontakty utrzymywać. Mamy tutaj bardzo dobre kontakty z archiwum, z bibliotekami i z miejscami, gdzie żyła rodzina Grocholskich. No a dzisiejsza uroczystość to szczególna chwila. Kto by się spodziewał jeszcze dwadzieścia kilka lat temu, że w bardzo dużym mieście ukraińskim, (Winnica liczy 400 tys. mieszkańców), Polacy i Ukraińcy wspólnie wystawią honorową wartę wojskową przy tablicy marszałka Piłsudskiego.

To naprawdę jest ten moment w historii, którego nie można zaprzepaścić, i razem z Ukraińcami musimy działać w tę stronę, żeby ten naród też był jak najbliżej struktur europejskich i ażeby jak najlepiej nam, Polakom z narodem ukraińskim się współpracowało. Bo jeżeli my tego nie wykorzystamy to na pewno wykorzysta ktoś inny, i nie koniecznie pomyślnie dla nas”.

{gallery}gallery/petlura{/gallery}

Wielkim świętem narodu polskiego i ukraińskiego nazwał to wydarzenie konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek. „W ten sposób chcieliśmy jeszcze raz dobitnie opowiedzieć historię tamtych czasów i 95. rocznicy Paktu Piłsudski-Petlura – powiedział polski dyplomata. – W sposób szczególny zależało nam na organizacji konferencji, okrągłego stołu, aby z udziałem polskich specjalistów, szczególnie pana pułkownika Krząstka, pokazać tę nieznaną część historii z tamtego okresu. Myślę, że nie tylko polski prelegent, ale i ukraińscy prelegenci wykazali się bardzo dobrą znajomością tamtego okresu i sądzę, że wielu z nas, w tym również ja, podczas konferencji dowiedziało się o nowych wątkach historycznych. Cieszę się ogromnie, że w sposób szczególny przez prelegentów ukraińskich była podkreślana wielka pomoc Polski w tym czasie dla strony ukraińskiej. Choć ten Pakt zakończył się niepowodzeniem, to był to jednak poważny sygnał w sprawie niepodległości państwa ukraińskiego. A dlaczego Winnica? Dlatego, że tutaj doszło do spotkania Petlury z Piłsudskim. Tutaj się spotkali i tutaj wypowiedziano te bardzo ważne słowa: „Nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy”. I cieszę się ogromnie, że dużo inicjatywy przy organizacji tego przedsięwzięcia zawdzięczamy naszym rodakom, organizacjom polskim w Winnicy, których członkowie bardzo licznie przybyli na to święto. Ogromnie się cieszę, że to wydarzenie bardzo poważnie potraktowali przedstawiciele władz miasta Winnicy i obwodu winnickiego. Wspólnie świętujemy, wspólnie mówimy o tej wielkiej historycznej dacie i razem cieszymy się z tego co miało miejsce 95 lat temu i mówimy o tym co się dzieje dzisiaj na Ukrainie, ponieważ możemy tę historię przybliżyć do dni dzisiejszych”.

„My mamy już swoją ugruntowaną pozycję na Podolu. Obecnie wszystkie nasze inicjatywy są bardzo dobrze przyjęte przez władze miejscowe – wyjaśnił Jerzy Wójcicki. – Nawet na tej dzisiejszej uroczystości władze miasta Winnicy przekazały nam 10 tys. hrywien, co jest może niezbyt dużą kwotą, ale sam fakt wsparcia finansowego inicjatywy polskiej mniejszości to jest bardzo piękny gest. Udostępniono nam pomieszczenia, a także miejsce na ekspozycję wystawy „Kuriera Galicyjskiego” – „Za naszą i waszą wolność”. Hotel dla rekonstruktorów został opłacony przez władze miasta. Nie mamy żadnych problemów z porozumieniem z władzami”.

Swój pogląd na rzecz Winnicy jako centrum pojednania Polaków i Ukraińców wyraził również pułkownik rezerwy WP Tadeusz Krząstek ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, z którym rozmawialiśmy po projekcji filmu dokumentalnego w reżyserii Jerzego Lubacha „Trudne braterstwo”, która odbyła się w miejscowym kinie „Rodyna”.

„Jestem tutaj już kolejny raz – mówił Tadeusz Krząstek. – Pierwszy raz byłem w 2006 roku, kiedy realizowaliśmy film „Trudne braterstwo”. Wtedy odnaleźliśmy historyczny stół, przy którym były podpisywane dokumenty przez Petlurę i Piłsudskiego w czasie ich spotkania. Odnaleźliśmy ten stół oraz lustro, które widoczne są na zdjęciach archiwalnych. Opowieść ta była ogromnym zaskoczeniem dla obecnego mera miasta. Dał słowo honoru, że zadecyduje, ażeby ten stół przenieść do muzeum obwodowego jako cenną pamiątkę narodową”.

Tadeusz Krząstek przejeżdżał też do Winnicy na konferencje naukowe oraz na prezentacje swoich książek: „Dla mnie największą wartością jest fakt, że zainteresowały się tym problemem władze, kadry naukowe, ale nie tylko młodszego pokolenia – zaznaczył. – Usłyszeliśmy też referaty pokolenia średnio-starszego. To wielki fenomen. Winnica jest miastem wielu narodowości i wielu kultur. Jest duże środowisko polskie. Mieszka tu ponad 3 tys. Polaków. Co roku organizują uroczystości upamiętniające podpisanie Układu Piłsudski-Petlura i spotkanie Marszałka z Głównym Atamanem Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej na winnickim dworcu. Nie ma takiego drugiego miejsca na Ukrainie, gdzie byłaby kultywowana w tak szerokim zakresie pamięć o Rządzie Ukraińskiej Republiki Ludowej i osoby samego Atamana Petlury. Pragnąłbym doczekać takiego momentu w swoim życiu, że jego prochy z ziemi francuskiej, która jego przyjęła po tragicznej śmierci w wyniku zamachu, wrócą do jego ojczyzny, na Ukrainę, którą kochał, której poświęcił swoje całe życie. My Polacy mamy wielki sentyment do historii. Prochy wielu naszych rodaków z odległych krajów sprowadziliśmy na rodzinną ziemię, do nekropolii w Warszawie, Krakowie i innych miast, do małych miasteczek, gdzie się urodzili i wychowywali. I to miejsce jest najbardziej obpowiednie do tego, żeby Petlura wrócił na ukraińską ziemię. Do Winnicy. Myślę, że władze miasta zrozumieją i podejmą realne decyzje w tym zakresie. Byłoby to znakomitą rzeczą”.

Następnego dnia, 26 kwietnia, członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych Marienburg w mundurach WP wzorca 1920 roku wkroczyli do kościoła kapucynów w Winnicy, gdzie 95 lat temu modlił się Józef Piłsudski. W 2010 roku został tam pochowany sługa Boży o. Serafin Kaszuba, który wcześniej spoczywał na Cmentarzu Janowskim we Lwowie. Po zakończeniu liturgii miejscowi Polacy i goście upamiętnili pierwszą rocznicę kanonizacji Jana Pawła II przy pomniku Papieża Polaka. Zapalili znicze, złożyli kwiaty, a następnie wspólnie odśpiewali „Barkę”.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 8 (228) za 30 kwietnia – 14 maja 2015

{youtube}e011pXgvgEE{/youtube}

X