Wielkanoc w lwowskiej katedrze

Wielkanoc w lwowskiej katedrze Fot. Konstanty Czawaga

W poranek wielkanocny dzwony, bijące na wieży bazyliki metropolitalnej, oznajmiły na cały Lwów, że Chrystus Zmartwychwstał! Procesja rezurekcyjna okrążyła katedrę trzy razy, a poprowadził ją ks. arcybiskup Mieczysław Mokrzycki.

– Dzisiaj zastanawiam się, czy w ten świąteczny dzień chodzi po ulicach naszego miasta ktoś, kto zapytany o wiarę odpowie, że nie zobaczył w nas prawdziwych chrześcijan i dlatego nie dołączył do nas. Jeśli jest taka osoba, to ona powinna być wyrzutem sumienia dla nas. I powinniśmy przy pustym grobie powiedzieć, jak bardzo jest nam wstyd, że nie odnalazł w naszym życiu obecności Boga życia, prawdy i światła – powiedział arcybiskup Mieczysław Mokrzycki podczas uroczystej mszy św.

Metropolita lwowski wskazał, że współcześnie wielu jeszcze chrześcijan nie widzi przed sobą Jezusa, tylko siebie lub świat. Dlatego stają przeciwko sobie z bronią w ręku, niszczą, grabią i zabijają – trzymając karabin w jednej ręce, drugą kreślą na swym ciele znak krzyża.

– A przecież jednego i drugiego nie da się pogodzić – stwierdził hierarcha. – Nie można z krzyżem w ręku lub ikoną wyruszyć przeciwko człowiekowi, bo to oznacza, że bierze się Boga za tarczę albo przyzywa się Jego autorytet w walce przeciwko drugiemu. A Bóg nie jest przeciwko nikomu, Bóg jest za człowiekiem. I to jest fałszywy obraz chrześcijanina i nieprawdziwa droga wiary. Ona prowadzi donikąd, a już na pewno nie do Boga. Mówię o tym, mając na myśli sytuację w Ukrainie i wołam: jeśli jesteście chrześcijanami, to porzućcie broń, nie walczcie ze sobą. Jeśli wierzycie, to nie profanujcie świętości Bożej i nie podpierajcie się nią. Uwolnijcie się spod władzy złego myślenia i podajcie sobie ręce, aby wiara nas połączyła – wezwał arcybiskup Mokrzycki.

– Nie wiem, czy usłyszą mój głos na wschodzie Ukrainy, nie wiem, czy dotrze on tam, czy nie zagłuszą go odgłosy wojny, ale mam nadzieję, że dotrze on do nas, mieszkańców Lwowa, i to my będziemy inni, lepsi, bardziej Chrystusowi – zapewnił hierarcha.

W tym roku Droga Krzyżowa ulicami Lwowa, Triduum Paschalne, jak również Wigilia Paschalna i procesja rezurekcyjna, którym przewodniczył arcybiskup Mieczysław Mokrzycki odbywały się pod znakiem Roku Miłosierdzia Bożego i 25. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego na Ukrainie. Zauważono też, że w tegorocznych nabożeństwach uczestniczyło więcej wiernych w porównaniu z poprzednimi latami.

Podczas homilii w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego arcybiskup Mokrzycki zapowiedział, że 10 kwietnia rozpocznie się nawiedzenie Obrazu Jezusa Miłosiernego, który wyruszy z katedry i dotrze do każdej parafii archidiecezji lwowskiej. Tu we Lwowie przez najcięższe lata komunizmu każdego czwartku gromadzili się ludzie na modlitwie do Bożego Miłosierdzia.

– Ta wytrwała postawa, modlitwa kapłanów i wiernego ludu doprowadziły do przemiany i wolności – zaznaczył arcybiskup Mokrzycki. – Ona przyszła do nas przed 25 laty, kiedy św. Jan Paweł II odnowił struktury Kościoła w Ukrainie. Po latach prześladowania powrócili biskupi, z których pierwszym był kard. Marian Jaworski. Z wielkim zapałem otwierano zniszczone kościoły i rejestrowano parafie. Do nielicznych kapłanów dołączyli przybywający z Polski księża diecezjalni i zakonni. Powróciły zgromadzenia zakonne, a te które żyły w ukryciu, ujawniły się. To, jak dzisiaj wygląda archidiecezja, to zasługa tamtych pokoleń. Jestem przekonany, że wśród wielu przyczyn wolności na pierwszym miejscu należy postawić wiarę i wytrwałą modlitwę zamkniętą w trzech słowach: „Jezu ufam Tobie” – podkreślił arcybiskup Mokrzycki.

W Wielką Sobotę do katedry łacińskiej od władz miejscowych przybył prezydent miasta Lwowa Andrij Sadowyj, którzy złożył życzenia świąteczne rzymskim katolikom. W tym toku nie transmitowano też nabożeństwa z katedry w telewizji państwowej. Nie było przedstawicieli duchowieństwa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, natomiast metropolita lwowski i sokalski Dymytrij (Rudiuk) z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego wysłał swoich duchownych do uczestnictwa w procesji rezurekcyjnej, po nabożeństwie został odczytany list z życzeniami świątecznymi hierarchy.

Konstanty Czawaga

X