Gdyby dusze całkowicie zdały się na Mnie,
Sam bym się podjął uświęcenia ich
i obsypywałbym je jeszcze większymi łaskami.
Dzienniczek, nr 1682.
28 kwietnia 2025 roku, w domu księży i braci paulistów we Lwowie miało miejsce nasze kolejne spotkanie sympatyków kultury chrześcijańskiej. Trwający okres wielkanocny nastrajał do uroczystego i radosnego spędzenia tego czasu. Na początku, w kaplicy rozważaliśmy czternaście stacji Drogi światła. Następnie w Koronce do Bożego Miłosierdzia powierzaliśmy Bogu wszystkie problemy, z którymi zmaga się współczesny człowiek: wojny, cierpienie, śmierć, niesprawiedliwość, ubóstwo, deprawacja dzieci i młodzieży, fałszywy obraz świata ukazywany w wielu mediach…
Po zakończeniu modlitwy obejrzeliśmy film o Bożym miłosierdziu, jeszcze raz mając możliwość zastanowienia się nad losem człowieka w wielu zakątkach świata, wobec różnych doświadczeń takich jak: satanizm, klęski żywiołowe, przemoc, narkomania, alkoholizm, korupcja, prześladowanie na tle religijnym, patologia w rodzinach czy bezradność w obliczu starości i choroby.
Wobec tych wszystkich poważnych zagrożeń i wyzwań, które często przerastają człowieka, jawi się Boże miłosierdzie, a w nim Bóg, który chce pomóc, potrzeba Mu tylko zaufać. Przypomniała o tym światu święta Faustyna Kowalska, która wstępując do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w wieku dwudziestu lat resztę życia poświęciła walce o dusze ludzkie. Przez modlitwę i cierpienie ofiarowane za biednych grzeszników ratowała ich przed wiecznym potępieniem.
Po tych głębokich i poważnych refleksjach przyszedł czas na podzielnie się wielkanocnym jajkiem i wspólną agapę. Mając na uwadze zbliżający się miesiąc maj, spotkanie przy stole zakończyliśmy tak bardzo nam bliskimi, wykonywanymi wspólnie pieśniami maryjnymi.
Na tym można by zakończyć relację z naszego ostatniego spotkania, gdyby nie pewna dość ważna okoliczność. Otóż dnia 19 maja 2025 roku miną trzy lata od momentu, gdy po raz pierwszy spotkaliśmy się w siedzibie Towarzystwa Świętego Pawła we Lwowie. Jak zawsze, także i wtedy rozpoczęliśmy od modlitwy w kaplicy, a okoliczności były szczególne. Dzień wcześniej odeszła z tego świata śp. Ewelina Hrycaj-Małanicz, zasłużona prezes Lwowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, która miała uczestniczyć w naszym spotkaniu. Ponadto już prawie trzy miesiące trwała na pełną skalę wojna z Rosją: wiele ofiar, bestialstwo najeźdźców, masy uciekinierów i wielka niepewność co będzie dalej. To wszystko w głowach wielu ludzi rodziło pytanie: dlaczego?
Zatem, na tym pierwszym spotkaniu próbowaliśmy się zmierzyć z tym pytaniem przypominając sobie objawienia Maryjne trojgu dzieci z Fatimy i ich przesłanie dla nas. Szczególnie mocno brzmiały słowa Maryi: „jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to […] rozpocznie się druga wojna, gorsza”. I wybuchła II wojna światowa.
W następnych miesiącach przerobiliśmy jeszcze ponad dwadzieścia innych tematów, spotykając się nieraz podwójnie, gdyż nie wszyscy mogli pomieścić się za jednym razem w salce u paulistów. Od samego początku spotkania te prowadził brat dr Adam Szczygieł SSP, któremu jesteśmy wdzięczni za dzielenie się z nami swoją wiarą i ubogacanie nas swoją wiedzą. Ponadto dzięki pomocy oo. oblatów, a w szczególności o. Marka Dziedzica OMI i Konsulatu RP we Lwowie w maju 2023 roku odbyliśmy pielgrzymkę do Sanktuarium w Kodniu. Był to szczególny czas obchodów 300. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.
W naszej grupie w większości są Polacy, są osoby z mieszanych małżeństw, są absolwenci polskich szkół we Lwowie: nr 10 im. Marii Magdaleny oraz nr 24 im. Marii Konopnickiej. Niektórzy, jak np. śp. Stanisław Durys odeszli już z tego świata, inni ze względów zdrowotnych nie mogą przychodzić na spotkania.
Przez te trzy lata mogliśmy po raz kolejny dostrzec, jak wiara, kultura i historia łączą się w jeden spójny przekaz tworząc naszą tożsamość narodową i religijną. Bo jeśli na przykład mówimy o świętym Janie Pawle II, papieżu, poecie, aktorze, człowieku, który wpłynął na przebieg wydarzeń światowych na przełomie stuleci, to mamy do czynienia z wiarą, kulturą i historią. Podobnie jest, gdy wspomnimy Jana III Sobieskiego, który doznał uzdrowienia w katedrze lwowskiej w 1672 roku, obronił Lwów przed Turkami i Tatarami w 1675 roku i zwyciężył pod Wiedniem w 1683 roku ratując Europę przed utratą chrześcijańskiej tożsamości. To samo dotyczy, także związanego ze Lwowem świętego Brata Alberta Chmielowskiego, powstańca styczniowego, wybitnego malarza i zakonnika. Dalsze przykłady można by mnożyć.
To wszystko przypomina nam o drogowskazie, którym kierowali się nasi przodkowie: Bóg, honor i ojczyzna. Wiara w Boga kształtuje naszą tożsamość. Honor ma ten, kto w życiu kieruje się Dekalogiem. Miłość do Ojczyzny ziemskiej z jej tysiącletnią historią otwiera nas na miłość do Ojczyzny wiecznej, która liczy się z prawami innych i pociąga za sobą gotowość do służenia.
Kończąc tę, tym razem nieco dłuższą refleksję, chcę powiedzieć, że nie wiemy co spotka nas w ciągu następnych trzech lat, ale wierzymy, że Bóg w swoim miłosierdziu nikogo, kto Mu zaufa nie pozostawi samego w trudnościach.
Maria Baranowa
Tekst ukazał się w nr 9 (469), 16 – 29 maja 2025
