We lwowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku

Uroczyście obchodzono Dzień Niepodległości na Uniwersytecie III Wieku. Spotkanie było również faktyczną inauguracja nowego roku 2017/2018 w działalności UTW.

W programie spotkania odbył się występ chóru „Lutnia” i wykład gościa z Warszawy prof. IH PAN Zbigniewa Romeka, historyka, doktora habilitowanego.

Sala sportowa w gościnnej Szkole im. św. Marii Magdaleny była wypełniona po brzegi. Posłuchać występu chóru i wykładu prof. Zbigniewa Romeka przyszli nie tylko członkowie UTW, ale też członkowie Stowarzyszenia Lekarzy Polskich we Lwowie i Katolickiego Uniwersytetu III Wieku.

– Dziś mamy szczególne spotkanie, szczególną uroczystość – podkreśliła prezes UTW Ewelina Małanicz. – Obchodzimy Dzień Niepodległości Polski. Zawitał do nas szacowny gość profesor Romek, członek UTW na Mokotowie w Warszawie. Jego wykład odbywa się w ramach działalności Uniwersytetu sponsorowanej z fundacji „Wolność i Demokracja”.

Chór „Lutnia” już nie pierwszy rok występuje z sukcesem nie tylko na scenie lwowskiej, ale też na występach gościnnych. Ma bogaty repertuar, złożony z utworów o tematyce religijnej, lwowskiej, patriotycznej. Chór rozpoczął koncert pieśniami patriotycznymi, dalej zebrani wysłuchali pieśni o tematyce lwowskiej, o dzielnych lwowskich Orlętach, o bohaterskich legionach. Zakończono występ „Rotą”, którą na stojąco śpiewała cała sala.

{gallery}gallery/2017/smirnow_utw{/gallery}

Profesor Zbigniew Romek przygotował dla zebranych bardzo interesujący referat na temat „100 lat Niepodległości (1918-2018). Z czego możemy być dumni, a czego powinniśmy się wstydzić?”. W wykładzie profesor przytoczył nie tylko szeroko znane fakty, czy odwrotnie – mało znane przykłady, ale też określił swoją filozofię rozumienia historii jako nauki, a nie zbiorowiska faktów, które każdy może układać jak mozaikę według swoich upodobań czy poglądów politycznych. We wstępie powiedział: „Warto wspominać, podtrzymywać tradycje, ale o tej samej tradycji można mówić dobrze i źle. We współczesnej Polsce słyszymy i takie głosy. Nie ma rzeczy do końca pewnych, do końca udowodnionych. Historię jednak piszą ludzie. Każdy ma swoją wizję, również na to, co się działo 100 lat temu. Nie ma rzeczy niezaangażowanych, nie ma bezstronnych opinii. Patrzymy na historię według dzisiejszych kryteriów, nie rozumiemy ludzi z tamtej epoki, ich sposobu myślenia, systemu wartości, motywów oddziaływania”.

Historia to nie rekonstrukcja wydarzeń, ale nasza konstrukcja, nasza selekcja i nasz odbiór faktów. To my dla siebie decydujemy co jest ważne, wartościowe, a co nie jest. Oceniamy wydarzenia historyczne według naszych współczesnych sympatii politycznych, według naszego wychowania, wykształcenia, religii. Dlatego historia nie jest rzeczą ustaloną, tylko czyjąś interpretacją, interpretacją historyka, który chce nas o swojej wizji przekonać. Polityka historyczna każdego państwa, każdej opcji politycznej przewiduje, że coś eksponujemy, a coś pomijamy. Otóż zawsze będą tematy, o których milczymy w naszej polskiej historii.

Wtedy powstaje pytanie – kto manipuluje tą historią? Jakiej historii uczy się w szkole? Dlaczego jedne wydarzenia przedstawiamy pozytywnie, inne negatywnie? Trudno o oceny jednoznaczne. Dla prawdziwego historyka istnieje odpowiedzialność konieczności, ale i ostrożności ocen. O każdej postaci historycznej można różnie powiedzieć i różnie ją ocenić. Ale jednak dyskutujemy ze sobą, staramy się zrozumieć historię i jeden drugiego. W historii zdarzają się sytuacje, kiedy dobrego wyjścia, dobrej decyzji w ogóle nie było, ale coś trzeba było zrobić.

Dalej prof. Zbigniew Romek przytoczył fakty z dalekiej i bliskiej historii Polski i możliwe ich oceny z różnych pozycji politycznych ludzi współczesnych. Jako przykłady prof. Romek przytoczył przeciwległe oceny powstań listopadowego i styczniowego, również powstania warszawskiego 1944 roku. Wśród bliższych do naszych czasów wydarzeń przytoczył oceny okrągłego stołu, spór o postać i działalność Lecha Wałęsy. Rozważał również o postaciach Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. Jak też ocenić czasy II Rzeczypospolitej? Czy wszystko było wspaniale, napawało dumą? Czy było dużo nadużyć, sejmokracji, kłopotów z mniejszościami narodowymi? Jak oceniać działalność Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego? Czy tylko negatywnie? Z tego wszystkiego można zrobić wniosek, że cała historia Polski (jak i każdego innego kraju) składa się z kontrowersji.

Ale jest jedna zasadnicza cecha narodu polskiego: chrześcijański kształt patriotyzmu. Patriotyzm ma Polaków łączyć, a nie dzielić.

Referat profesora Zbigniewa Romeka był wysłuchany z wielkim zainteresowaniem, a po zakończeniu padło niemało pytań, toczyła się ożywiona dyskusja, w której wzięli udział m.in. lwowiacy Jan Tysson i Stanisław Durys.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 22-23 (291-292) 19 grudnia 2017 – 15 stycznia 2018

X