Wędrujący Puchar EURO 2012

Wędrujący Puchar EURO 2012

Iwano-Frankowsk (dawn. Stanisławów), jest drugim po Kijowie miastem, do którego zawitała główna nagroda Mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO 2012 – puchar, o który będą się toczyły mecze w Polsce i na Ukrainie.

 

Już od rana na głównym placu miasta zaczęli zbierać się piłkarscy fani z flagami Ukrainy, buczkami, gwizdkami i inną atrybutyką kibiców. Przyszli tu też uczniowie i studenci, dziewczęta i kobiety, a nawet… starsze panie. Ściągnęli tu kibice z Tarnopola i Czerniowiec, zeszli się turyści. Wszyscy z napięciem oczekiwali pojawienia się pucharu mistrzostw EURO 2012. Po incydentach z grupą FEMEN, które w Kijowie chciały zrzucić puchar z podestu, środki ostrożności w Iwano-Frankowsku wzmożono.

Na placu dyżurowała milicja i ochroniarze, teren ogrodzono metalowymi zaporami, a nawet metalową ramą. Równo o dziesiątej Puchar mistrzostw Europy, zwany też pucharem Henri Delaunay, został wyniesiony przed wielotysięczną publiczność przez oficjalne talizmany EURO Słavka i Sławka. Przy otwarciu oficjalnej ceremonii prezentacji pucharu mer miasta Wiktor Anuszkiewiczius zaznaczył, że obecność pucharu w mieście jest dobrym prezentem dla jego mieszkańców z okazji 350-lecia.

„Przepełniają mnie emocje, bo nie tylko udało mi się zobaczyć puchar, ale zrobić sobie przy nim zdjęcie. Jako mer miasta i prezes wojewódzkiej federacji footbolu jestem bardzo zadowolony, że oprócz czterech miast, gdzie będą odbywać się mecze, puchar trafił do Iwano-Frankowska, – zaznaczył mer miasta. – To zaszczyt dla miasta. Będziemy kibicować wraz z całą Ukrainą, bo kochamy piłkę nożną i mamy nadzieję, że Ukraina zwycięży!”.

Długimi oklaskami przyjęto wypowiedź przedstawicielki komitetu organizacyjnego EURO 2012 Anny Dobko: „Puchar piłkarski nazwany został na cześć jednego z organizatorów UEFA Henri Delaunay w latach 1954-55. Na razie jest to nowa wersja pucharu o wysokości 60 cm i wadze 8 kg, – mówi Anna Dobko. – W Iwano-Frankowsku puchar będzie tylko jeden dzień. W stolicy stał on przez trzy dni i obejrzało go ponad 20 tys. osób. Mam nadzieję, że chętnych będzie u nas nie mniej”.

W tym czasie na ogrodzenie napierał tłum fanów. Każdy chciał mieć zdjęcie pamiątkowe. Ale aby zrobić sobie fotkę, trzeba było przejść przez kordon milicji – przepuszczano pojedynczo. Nie można było go dotykać. Po zrobieniu zdjęcia, każdy otrzymywał talon w kształcie pucharu z osobistym numerem i linkiem na stronę, skąd można skopiować swoje zdjęcie z tym trofeum. Zdjęcie z nr1 zrobił sobie Roman Wirastiuk, uczestnik igrzysk olimpijskich. Kolejnym chętnym towarzyszyła piosenka o Iwano-Frankowsku, nieoficjalny hymn miasta.

Ludzie w różny sposób okazywali swoją radość i swe przywiązanie do piłki nożnej. Lokalni artyści urządzili koncert piosenek i tańce wokół pucharu, a młodzi piłkarze tuż obok rozgrywali swoje symboliczne EUROmecze. A ponad tysiąc mieszkańców i gości miasta ustanowiło kolejny swoisty rekord – utworzyli żywy napis EURO 2012 na placu Szeptyckiego. Robienie zdjęć trwało do 20:00. Na drugi dzień puchar ruszył do Charkowa, Doniecka, Dniepropietrowska, Lwowa i Odessy.

Sabina Różycka


Obejrzyj galerię:

http://www.kuriergalicyjski.com/index.php/gallery/wdrujcy-puchar-euro-2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X