Warsztaty dziennikarskie we Lwowie

Warsztaty dziennikarskie we Lwowie

31 października we Lwowie odbył się drugi – końcowy – etap tegorocznych szkoleń dla dziennikarzy z Ukrainy, które zostały zorganizowane przez Fundację Instytutu Studiów Wschodnich w ramach projektu współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2012 r. przy wsparciu MSZ RP. Odpowiedzialną za przebieg szkoleń była Emilia Borkowska, a współorganizatorem szkoleń we Lwowie był Kurier Galicyjski.

Szkolenia zgromadziły dziennikarzy prasowych, radiowych i telewizji internetowej zarówno ze Lwowa, jak i z innych zakątków Ukrainy. Do Lwowa przyjechali dziennikarze z Winnicy, Łucka i Stanisławowa.

 

Jako prelegenci wystąpili dziennikarze z bogatym doświadczeniem zawodowym – Jacek Karnowski, publicysta tygodnika „Uważam Rze” i Paweł Piszczek, dziennikarz radiowy, telewizyjny i internetowy, wieloletni wykładowca Warszawskiej Szkoły Reklamy. Prelegenci podzielili się z uczestnikami szkolenia własnymi doświadczeniami pracy zawodowej. Jacek Karnowski przedstawił swe doświadczenie zarówno z pracy w dziennikarstwie prasowym, jak też radiowym i telewizyjnym. Podzielił się refleksjami nad „zmierzchem” prasy drukowanej na rzecz wydań internetowych – podstawowego trendu światowego. Jednak zapewnił, że prasa „papierowa” już niejednokrotnie przeżywała podobne, jak to określił, „zakręty”.

Z chwilą pojawienia się radia, a później telewizji, jako bardziej mobilnych i szybkich środków informacji, prognozowano zanik prasy papierowej. Lata mijały i każdy z tych nośników informacji znalazł swe miejsce na rynku, jak również klientów. Prawdopodobnie tak będzie i tym razem, jednak znów musi upłynąć kilka lat, aby sytuacja się ustabilizowała.

Na liczne pytania słuchaczy – co robić dalej? Na jakich kanałach informacyjnych skoncentrować się? Jacek Karnowski nie mógł dać uniwersalnej recepty. Wytłumaczył, że wiele zależy od środowiska, do którego dociera nasza prasa, jakich mamy czytelników pod względem wieku, przekroju społecznego i wielu innych aspektów, które trzeba brać pod uwagę. Jednak, orientując się w środowisku Polaków na Ukrainie, radził by skoncentrować się na prasie drukowanej i wydaniach internetowych. W taki sposób informacja docierałaby bowiem zarówno do tych, którzy przyzwyczaili się do tradycyjnej gazety, jak i do młodszego pokolenia, które woli wyszukiwać informacje internecie. W przypadku internetu, jest to informacja globalna i można ją odbierać na całej kuli ziemskiej, co jest dogodne dla wychodźców z naszych terenów, którzy zawsze rządni są informacji z rodzinnych okolic.

X