W dniach 10-19 sierpnia 2012 roku grupa dziennikarzy polskich z Białorusi, Litwy i Ukrainy miała możliwość uczestniczyć w warsztatach dziennikarskich, których organizatorem jest lubelski oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.
25 dziennikarzy z Wilna, Mińska, Lwowa i Żytomierza wzięło udział w teoretycznych i praktycznych zajęciach z dziennikarstwa pisanego i telewizyjnego. Oprócz tego odwiedziliśmy siedzibę radia Lublin, TVP Lublin, a także redakcję gazety „Kurier Lubelski”. Przygotowano także całą masę innych atrakcji m.in. zwiedzanie Laboratorium Psycho-Neuro-Fizjologicznego przy katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL), Muzeum Zamoyskich w Kozłówce czy jarmarku na Rynku w Lublinie.
Dziennikarka mgr Monika Panfil opowiedziała nam o podstawowych rzeczach, które powinien znać każdy dziennikarz. Otóż każda informacja powinna być prawdziwa (sprawdzona), obiektywna, rzetelna i neutralna. Na przykładach filmów mieliśmy możliwość zobaczyć jak współczesne media kreują rzeczywistość, wywyższając jednych i ośmieszając innych. Dużo czasu pani Monika poświęciła omówieniu błędów językowych, które są podstawą każdej dziedziny dziennikarstwa i z którymi mają problemy jak początkujący dziennikarze, tak i zawodowcy.
Reporterka Polskiego Radia Lublin Magdalena Grydniewska podzieliła się wiedzą na temat tworzenia dobrego newsa. Opowiedziała nam o różnicy pomiędzy newsem gazetowym a newsem radiowym. W radiu wszystko dzieje się tu i teraz, natomiast w gazecie ważne jest podanie podstawowych informacji gdzie i kiedy dane wydarzenie miało miejsce.
Tematem „Reportaż a multimedia” zaintrygował nas fotoreporter Aleksander Wolak. Na popołudniowym zajęciu robiliśmy ręcznie pierwowzór aparatu cyfrowego czyli tzw. „Camere obscura”, która pokazała nam proste i jednocześnie genialne zasady fotografii. Oprócz takich ogólnych rzeczy jak ustawienie balansu bieli i głębi ostrości w aparacie fotograficznym, Aleksander Wolak opowiedział w zarysie o pracy fotoedytora i fotografii ulicznej (street photo). Zwrócił również uwagę na podstawową wiedzę zawodu fotografa, opowiedział o fotografii reporterskiej i multimediach. Zobaczyliśmy w praktyce jak używając różnego oprogramowania można korygować fotografie, przygotować je do umieszczenia w gazecie lub na stronie internetowej.
Jak wiadomo, jednym z głównych celów warsztatów było poznanie pracy lubelskich mediów. Otóż spotkaliśmy się z dziennikarzami Radia Lublin. Tam obejrzeliśmy pomieszczenia studyjne, redakcyjne i techniczne. Podczas wycieczki w siedzibie radia zauważyliśmy jak współczesna technika daje możliwość zbierania informacji z różnych źródeł, a także transmitowania wydarzeń na żywo i przegrywania do innych stacji radiowych.

W studiu telewizji lubelskiej zobaczyliśmy w jakich warunkach pracują media regionalne. Odwiedziliśmy studio główne, gdzie można nagrywać audycje z gośćmi, wiadomości, programy typu talk-show z dużą liczbą widzów. Ciekawostką jest to, że właśnie w tym studiu nagrywane są odcinki popularnego teleturnieju „Jeden z dziesięciu”, który jest emitowany w TVP2.
Odwiedziliśmy także redakcję gazety „Kurier Lubelski”, która mieści się w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu. „Redakcja dzieli się na tzw. „Kurier papierowy” czyli drukowaną gazetę i „Kurier internetowy” czyli portal informacyjny – opowiada redaktor naczelny Dariusz Kotlarz. – Dzień zaczyna się u nas o godz. 9:30, na pierwszym zebraniu. Wtedy omawiane są plany dnia. Decydujemy o tematach, przydzielamy zadania. Drugie zebranie dziennikarze mają o godz. 14:30”.
Redaktor Kotlarz pokazał nam dział wiadomości regionalnych, wiadomości krajowych, sportowych, kulturalnych, ekonomii, redakcję poradników. Zaprowadził nas do działu marketingowego, który odpowiada za reklamę. Przez całą dobę dziennikarze zdobywają informacje. „Skończyły się czasy, kiedy dziennikarze oddawali gazetę do druku i szli do domu. – kontynuuje rozmowę redaktor Kotlarz. – Teraz, w czasach internetu, praca dziennikarzy nigdy się nie kończy. Część składu redakcji pracuje na potrzeby serwisu informacyjnego”.
Praca w redakcji nabiera większego tempa przed wydaniem drukowanej gazety. Piątkowy nakład gazety to 20 tys. egzemplarzy. Natomiast internetową wersję przegląda ok. 300 tys. osób dziennie. W ramach warsztatów mieliśmy możliwość spotkania z reżyserem Waldemarem Malugą. Obejrzeliśmy dwa filmy, które nakręcił w Kole Filmologicznym KUL. To „Czesław Miłosz na KUL-u” oraz „Wizyta Jana Pawła II na KUL”. Te filmy były dla widzów lekcją patriotyzmu, wiary i prawdziwej miłości do Polski.
Dość intrygującym wydarzeniem była wycieczka do Laboratorium Psycho-Neuro-Fizjologicznego, które mieści się w podziemiach KUL-u. Kierownik techniczny Paweł Augustynowicz pokazał nam ciekawe urządzenie Eye Tracker, które bada ruchy gałek ocznych i koncentrację uwagi. Za pomocą działania tego urządzenia można sprawdzić na które rzeczy najczęściej reaguje nasz mózg i jaki wpływ na człowieka ma reklama.
Następne urządzenie nazywało się EEG – gęsta czapeczka-siatka z mnóstwem elektrod. 128 kanałów wyłapuje impulsy różnych grup neuronów. Dla porównania: badania medyczne prowadzi się na podstawie 19 kanałów. Zwracamy uwagę na inny przyrząd. To system czujników pomiaru reakcji fizjologicznych Biofeedback. Na tej podstawie działa wykrywacz kłamstwa, kiedy mówimy nieprawdę zmienia się nasza oporowość skóry.
W przyszłości dzięki takim urządzeniom nawet osoby całkowicie sparaliżowane będą mogły kontaktować się z otoczeniem, przesuwając wzrok po ekranie. W Polsce działa kilka podobnych laboratoriów. Ich wyposażenie jest kosztowne. „Sprzęt do naszego Laboratorium kupiono za 1,5 miliona złotych – mówi Paweł, – a ten zestaw elektrod do EEG – za 3 tysiące dolarów. Jesteśmy na tak wysokim poziomie, że mamy zleceniodawców z całej Polski. Współpracujemy z ośrodkami w Kanadzie i Szwajcarii”.
Uczestnicy warsztatów mieszkali w Europejskim Domie Spotkań Fundacji „Nowy Staw” w Nasutowie (ok. 15 km od Lublina). W ciszy i spokoju przygotowywali swoje artykuły i filmiki, które były zaprezentowane w ostatnim dniu warsztatów. Po prezentacji swoich prac, wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i wrócili do swoich miejscowości z nowym bagażem wiedzy i marzeniami, że kiedyś zostaną popularnymi dziennikarzami, których będą czytać, słuchać i oglądać.
Eugeniusz Sało
