W Żytomierzu odsłonięto tablicę śp. Lecha Kaczyńskiego

Żytomierz jest jednym z miast Ukrainy, gdzie istnieje ulica Lecha Kaczyńskiego. W sobotę, 20 czerwca dzięki staraniom Zjednoczenie Szlachty Polskiej, odsłonięto tam również tablicę poświęconą nieżyjącemu prezydentowi Rzeczpospolitej. Na uroczystość przybyli minister Adam Kwiatkowski, wicepremier Ukrainy Henadij Zubko i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele franciszkańskim pod wezwaniem św. Jana z Dukli, którą odprawił ojciec Pawło Szewczuk. Po mszy św. nastąpiło odsłonięcie tablicy poświęconej śp. Lechowi Kaczyńskiemu. Przybyli do Żytomierza z tej okazji minister Adam Kwiatkowski, wicepremier Ukrainy Henadij Zubko, Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, Jan Piekło, ambasador Rzeczypospolitej na Ukrainie, posłowie na Sejm RP Beata Mazurek i Stanisław Pięta, deputowana ukraińskiego parlamentu Oksana Jurynec, mer Serhij Suhomłyn oraz radni miasta Żytomierz, Robert Czyżewski i Rafał Dzięciołowski z Fundacji Wolność i Demokracja oraz przedstawiciele mediów z Polski i Ukrainy.

{youtube}zvjLKdWjSEE{/youtube}

– Prezydent Lech Kaczyński przywiązywał ogromną wagę do relacji polsko-ukraińskich – odczytał list prezydenta Rzeczpospolitej, Adam Kwiatkowski – Nasze dobre stosunki uważał osobiście za wyraz faktycznego stanu wzajemnych uczuć i postaw Polaków i Ukraińców.

Wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki odczytał list Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, który napisał: „Jestem bardzo wzruszony faktem, że mieszkańcy Żytomierza pamiętają o moim świętej pamięci bracie, a tym samym żywią uznanie dla jego działalności. Wyryte na tablicy proste, ale jakże piękne słowa oddają istotę rzeczy. Ukraina rzeczywiście mogła liczyć na Lecha Kaczyńskiego, tak jak można liczyć na prawdziwego przyjaciela. Była to przyjaźń szczera i głęboka!”

Z kolei ambasador Jan Piekło przypomniał słowa Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w Tbilisi w czasie rosyjskiej agresji w 2008 roku, gdy stał na placu obok prezydentów Wiktora Juszczenki, Michela Saakaszwili i przywódców państw bałtyckich: „najpierw Gruzja, potem Ukraina, potem kraje bałtyckie a potem może Polska – chciałbym podkreślić, że te słowa okazały się prorocze i chciałbym wyrazić nadzieję, że nie pozwolimy na to!”.

Henadij Zubko, wicepremier Ukrainy zauważył, że Żytomierz nie jest jedynym miastem, gdzie upamiętniono Lecha Kaczyńskiego:

– Żytomierz jest po Odessie drugim miastem, gdzie odsłonięto tablicę oraz nazwano ulicę imieniem Lecha Kaczyńskiego. W ten sposób wyrażamy nasz szacunek, który okazujemy całemu narodowi polskiemu, w podzięce za waszego rodaka, który zrobił bardzo dużo, żeby Ukraina była dziś krajem europejskim.

Tablica z dwujęzycznym napisem „Pamięci Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Przyjaciela Ukrainy” znajduje się na budynku z numerem jeden, przy ulicy Lecha Kaczyńskiego, nazwanej jego imieniem w 2016 roku. Położona jest ona tuż obok centralnego placu miasta. Tablicę odsłonięto staraniem Zjednoczenia Szlachty Polskiej w Żytomierzu. Polska organizacja starała się o tę tablicę od roku 2011. Władze miasta, zdominowane przez Partię Regionów, nie chciały wówczas słyszeć o inicjatywie. Jednak w 2016 roku udało się przemianować ulicę Iwana Czerniachowskiego, generała Armii Czerwonej, współodpowiedzialnego za haniebne rozbrojenie i wysłanie na Syberię żołnierzy AK na Wileńszczyźnie, na ulicę Lecha Kaczyńskiego.

– W roku 2011 po tej tragedii zdecydowaliśmy, że musimy upamiętnić Lecha Kaczyńskiego, który tak wiele zrobił dla stosunków polsko-ukraińskich i polsko-gruzińskich – powiedziała Natalia Iszczuk, prezes Zjednoczenia Szlachty Polskiej na Żytomierszczyźnie – Nie spotkało się to z akceptacją Rady Miasta, ale kiedy zmieniły się władze w Żytomierzu, w ramach dekomunizacji, prezydent miasta, Sergiusz Suchomłyn poparł naszą inicjatywę.

Żytomierszczyzna to obwód, gdzie mieszka najwięcej Polaków na Ukrainie. Na uroczystość przybyli również Polacy spoza stolicy regionu.

– Dzięki śp. Lechowi Kaczyńskiemu, który podpisał ustawę o Karcie Polaka,– powiedziała Anna Bielak z Nowej Borowej – Polacy, którzy mieszkają poza granicami kraju, a szczególnie tutaj na Żytomierszczyźnie, mają wiele pozytywnych wspomnień o tym prezydencie. Karta Polaka daje wiele możliwości dzieciom, młodzieży, bo mogą jechać na studia do Polski, mogą pracować, mogą odwiedzać kraj swoich przodków.

Ciężar organizacyjny przygotowań częściowo wzięła na siebie Fundacja Wolność i Demokracja z Warszawy, która wspiera polską aktywność na Wschodzie. Fundacja znalazła wykonawcę tablicy i przetransportowała ją do Żytomierza.

– Żytomierz wydaje się miastem prowincjonalnym, jednak należy pamiętać, że z polskiego punktu widzenia ma on znaczenie szczególne. – powiedział Robert Czyżewski, prezes Fundacji Wolność i Demokracja – Nie tylko ze względu na historię miasta, ale również dlatego, że jest on centrum obwodu, w którym mieszka najwięcej Polaków. Należy więc potraktować dzisiejszą uroczystość jako wydarzenie centralne. Odwołując się do takich postaci jak Lech Kaczyński odwołujemy się do tych ludzi i takiej symboliki, która łączy. Dla Ukraińców Lech Kaczyński to symbol pewnej drogi, to drogowskaz, to symbol drogi do Europy.

Organizatorzy wydarzenia mają nadzieję, że odsłonięcie tablicy poświęconej Lechowi Kaczyńskiemu przerwą nasilającą się serię wydarzeń i prowokacji pogorszających stosunki polsko-ukraińskie.

– Stosunki polsko-ukraińskie przeżywały w ostatnim czasie dramatyczny regres, znaczony kolejnymi niszczonymi pomnikami po stronie ukraińskiej i po stronie polskiej, nierozważnymi wypowiedziami polityków i zaniechaniem inicjatyw w wymiarze państwowym – powiedział Rafał Dzięciołowski, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP – Dzisiejsze wydarzenie mogłoby stać się przełomem, gdyby politycy po obu stronach granicy wykazali się odwagą, by kontynuować dzieło, myśl Lecha Kaczyńskiego, również jego konkretnych działań, których kulminacyjnym punktem była wyprawa do Tbilisi i przeciwstawienie się imperium rosyjskiemu. Dziś na Ukrainie tego typu postawa byłaby cenna i wskazana.

W ramach wydarzeń towarzyszących zaplanowano również promocję książki Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Gazety Polskiej, zatytułowanej „Testament I Rzeczypospolitej. Kulisy śmierci Lecha Kaczyńskiego”, która ukazała się również po ukraińsku, oraz spotkanie Klubu Galicyjskiego.

– Lech Kaczyński był gorącym zwolennikiem porozumienia polsko-ukraińskiego. – powiedział Tomasz Sakiewicz – Ta tablica mu się należała w miejscu, gdzie mieszka najwięcej Polaków na Ukrainie, czyli w Żytomierzu, ale warto dodać, że Lech Kaczyński ponownie nas łączy. Fakt, że Ukraińcy włączyli się w tę uroczystość, pokazuje, że może nie doceniamy tego, że jest wielu Ukraińców, którzy chcą współpracować z Polakami, i że szukają wspólnych korzeni, wspólnego testamentu I Rzeczpospolitej. Testamentu, który realizował Józef Piłsudski i Lech Kaczyński. Musimy do tych korzeni wracać, bo jest to w naszym interesie narodowym.

Zjednoczenie Szlachty Polskiej na Żytomierszczyźnie prowadzi od lat działalność edukacyjną i informacyjną. Wydaje pismo „Głos Polonii”. Ulica Lecha Kaczyńskiego nie jest jedyną ulicą w Żytomierzu upamiętniającą Polaka. Staraniem polskiej organizacji jedną z ulic Żytomierza nazwano imieniem św. Jana Pawła II.

Wojciech Jankowski

Fot. Eugeniusz Sało
{gallery}gallery/2017/tablica_lech_kaczynski_zytomierz_salo{/gallery}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X