W 130. rocznicę prawykonania oratorium „Śluby Jana Kazimierza” Śluby Jana Kazimierza, ostatni (nieukończony) obraz Jana Matejki. Wikipedia

W 130. rocznicę prawykonania oratorium „Śluby Jana Kazimierza”

W dniu 28 września br. mija 130. rocznica pierwszego wykonania oratorium „Śluby Jana Kazimierza” Mieczysława Sołtysa. Dzieło to zajmuje szczególne miejsce nie tylko w spuściźnie twórczej kompozytora, ale i w dziejach rodzimej muzyki przełomu wieków, jest bowiem pierwszym polskim oratorium, zakrojonym na tak imponującą skalę. Młodemu naówczas autorowi „Śluby” przyniosły uznanie i sławę wśród współczesnych mu twórców, a ponadto utorowały drogę do dalszych sukcesów.

Ostatnie dziesięciolecia XIX w. na znajdujących się pod zaborami ziemiach polskich, cechuje wyraźny wzrost tendencji patriotyczno-narodowych i niepodległościowych. Ze szczególną siłą znalazły one wyraz w zaborze austriackim, co wiązało się z pomyślnymi warunkami, które zapanowały w Galicji po 1867 r. (m.in. Polacy weszli na stałe do wiedeńskiej Rady Państwa).

Starożytna rycina, przedstawiająca Najświętszą Pannę Łaskawą, przed którą król Jan Kazimierz składał śluby narodowe

Powszechnie obserwowany był wzrost świadomości narodowej. Przykładowo, już wiosną 1886 r. (7 kwietnia) zorganizowano we Lwowie uroczyste obchody 130. rocznicy ślubów króla Jana Kazimierza w katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Ciekawostkę stanowi fakt, iż lwowskie „Grono Polek” zainicjowało akcję odnawiania przyrzeczeń królewskich, a na kilka dni przed uroczystościami na wszystkich kościołach i placach rozlepiło ulotki z tekstem słynnej pieśni „Boże, coś Polskę”.

W 1891 r., w setną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja, reprezentacja „stolicy kraju” (jak określano wtedy nasze miasto) urządziła we Lwowie – pomimo licznych przeszkód – kolejne obchody o niebywałym wprost rozmachu. W 1892 r. natomiast, w kolejną bolesną rocznicę rozbioru Rzeczypospolitej, zrodziła się we Lwowie myśl zbierania składek na rozwój oświaty, której spolszczanie ruszyło jeszcze na początku lat 70. XIX w. Nie sposób pominąć Powszechnej Wystawy Krajowej (1894) – to właśnie w związku z tym znaczącym (nie tylko w życiu Lwowa, ale i całego kraju) wydarzeniem grupa malarzy pod kierunkiem Jana Styki i Wojciecha Kossaka wykonała słynną Panoramę Racławicką.

Taki Lwów powitał Mieczysława Sołtysa, który powrócił tu po kilkuletnich studiach zagranicznych w Wiedniu i Paryżu. Podniosła atmosfera panująca wtedy w lwim grodzie, nie mogła wprost nie wpłynąć na twórczość artysty. Nic więc dziwnego, że właśnie wtedy powstaje monumentalne oratorium „Śluby Jana Kazimierza” – dzieło, które trwale zapisało się w historii muzyki polskiej owego okresu. Wybór źródła literackiego autorstwa Seweryny Duchińskiej (1816–1905), nawiązującego do znanego epizodu historycznego z XVII w. – cudownej obrony Częstochowy – nie był przypadkowy. W tym kontekście wspomnijmy chociażby powstałą w latach 1884–1888 Trylogię Henryka Sienkiewicza, w pierwszych dwóch księgach której, pisarz sięgnął właśnie do epoki Jana Kazimierza, opisując wpierw wojny kozackie („Ogniem i mieczem”), a następnie dzieje inwazji szwedzkiej („Potop”). Wyjątkowa popularność, jaką zyskały powieści Sienkiewicza, wypływała m.in. z ich głębokiego patriotyzmu. Ukazanie dziejów narodu w blaskach chwały niosło „pokrzepienie serc”, a to stanowiło zapewne cel nadrzędny zarówno autora Trylogii, jak i przyszłego twórcy oratorium „Śluby Jana Kazimierza”. Dodatkowy bodziec w wyborze tematu oratorium mógł stanowić ponadto ostatni (nieukończony) obraz Jana Matejki o analogicznym tytule. Kto wie, czy pisane w roku jego śmierci dzieło Mieczysława Sołtysa nie było swoistym hołdem muzyka dla wielkiego malarza i patrioty. W każdym razie reprodukcja wspomnianego obrazu (pochodząca z owego okresu) do dziś wyeksponowana jest – na honorowym miejscu – w willi Sołtysów.

Przed omówieniem dzieła Mieczysława Sołtysa odnotuję, że oratorium, jako gatunek muzyczny, stanowi niesceniczny utwór wokalno-instrumentalny o tematyce religijnej lub świeckiej i składa się z arii, recytatywów, chórów oraz partii instrumentalnych; czasami występuje w nim postać narratora, komentującego wydarzenia.

Kształtując warstwę literacką „Ślubów Jana Kazimierza” na podstawie poematu Seweryny Duchińskiej, muzyk zrezygnował z pierwszej części utworu poetki (mowa jest w niej o tułaczce króla i zwycięskiej bitwie, w której Szwedów pokonali górale) – w oratorium jego I część oparta jest na „Prologu” poematu i stanowi wprowadzenie w kontekst historyczny.

Treść oratorium

W I części dowiadujemy się – z ust narratora – o strasznych nieszczęściach i spustoszeniach, spowodowanych napaścią wrogich wojsk na Rzeczpospolitą:

Przez krwią zalane Dniepra wybrzeża,

Moskwa się tłoczy z paszczą rozdartą.

Szwed od zachodu hurmem uderza,

Biada Ci Wisło, biada Ci Warto!

Różne grupy postaci dzielą się swoimi myślami i emocjami, przeważnie przeciwstawnymi: kobiety ubolewają nad losem swoich synów („Synaczki nasze, biedne orlęta”), starcy prorokują zdradę („Nieszczęsna Polsko – biadaż Ci biada…”), co z kolei oburza mężnych rycerzy („Cofnijcie starce, bluźniercze słowo!”), pełnych wiary w zwycięstwo („Naród nie zginął, część nie zginęła, Bóg cudem łaski podźwignie nas!”). Odwaga walecznych rycerzy powoduje wrogą reakcję szatanów, drwiących z obrońców („Czekaj cudu, biedny ludu, czas Ci przypadł zły…”). W zakończeniu I części rozlega się głos Anioła Stróża, który umacnia nadzieję obrońców Częstochowy i przepowiada cud, który podźwignie Polskę z piekła niewoli i da jej upragnione zwycięstwo nad nieprzyjacielem.

II część „Jasna Góra”. Obrońcy Jasnej Góry, zgromadzeni na murach oblężonego przez szwedzkie wojska klasztoru oo. Paulinów, przygotowują się do odparcia ataku wroga. Większość z nich wierzy, że Matka Boska wzmocni ich i doda sił, ale niektórzy (trwożliwi) wątpią w cud, sugerując poddanie się nieprzyjacielowi. Słychać oburzone głosy rycerstwa, odrzucających możliwość kapitulacji („Legniem wprzód”). Natomiast wśród Szwedów panuje niezachwiana pewność w całkowite zwycięstwo, co ilustruje m.in. chór szwedzkich rycerzy („Hej za młoty, hej za miecze”).

„Jasna Góra” – początek II części oratorium M. Sołtysa (druk K. S. Jakubowski, 1905)

Przełomowym momentem dla losów obrońców Jasnej Góry staje się emanująca niezachwianą wiarą w pomoc Matki Bożej mowa księdza Kordeckiego (przeora klasztoru) i jego błogosławieństwo krzyżem:

Dziś Maryja nam hetmani,

Chwała, chwała jej wieczna!

Pod puklerzem tej Pani

Polska cała – bezpieczna!

Wzmocnieni duchowo polscy rycerzy śpiewają słynną od pokoleń pieśń kościelną „Bogurodzica dziewica”. Po dalszych gorących błaganiach księdza Kordeckiego („Królowo polskiej korony! Ja cudu błagam!”) na niebie ukazuje się postać Matki Boskiej, co obrońcy Jasnej Góry odczytują jako zapowiedź rychłego zwycięstwa. Chór aniołów oraz symfoniczny epizod, przedstawiający końcową zwycięską bitwę nad Szwedami stanowią ukoronowanie II części oratorium.

Głównym wydarzeniem III części oratorium pt. „Śluby królewskie” są słynne śluby złożone przez króla Jana Kazimierza przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej we lwowskiej katedrze. Uroczystość uświetnia obecność legata papieskiego, błogosławiącego króla (aria „W imię pasterza”). Po radosnej wiadomości o zwycięstwie Polaków nad Szwedami zebrany w kościele lud wznosi dziękczynne modły ku Matce Bożej, która w cudowny sposób ocaliła kraj przed szwedzką inwazją.

Dzieło Mieczysława Sołtysa poprzedza motto – przytoczę jego szczególnie inspirujący fragment: „Istota Ślubów Jana Kazimierza stanowi pełny i do obecnych potrzeb naszych najlepiej dostosowany program, tak żeby naród cały w wykonaniu jego czynny zechciał przyjąć udział, odrodzenie nasze w duchu dziejowego posłannictwa zostałoby niebawem dokonane…”.

W trzyczęściowym oratorium Mieczysława Sołtysa: I – pełni funkcję wprowadzenia; II – „Jasna Góra – ma znaczenie centralne i III – słynne „Śluby królewskie” we lwowskiej katedrze, zyskuje znaczenie epilogu.

Podstawową zasadą budowy dzieła jest przeciwstawienie sił dobra i zła, które realizowane jest na dwóch poziomach: realnym (polskie i szwedzkie wojsko) oraz symbolicznym, metafizycznym (anioły i szatany). W przyszłości wątki metafizyczne zyskiwać będą coraz większe znaczenie, osiągając apogeum w ostatnich dziełach Mieczysława Sołtysa – dramacie muzycznym „Nie-boska komedia oraz misterium dramatycznym „Ver sacrum”.

Największe wrażenie w oratorium pozostawia część II – „Jasna Góra, której główną postacią jest Matka Boża, Bogurodzica, początkowo uobecniająca się w „Litanii” (koresponduje z powszechnie znaną Litanią Loretańską), następnie w śpiewie narodowym „Bogurodzica” i wreszcie postać Matki Boskiej niejako „materializuje się”, ukazując się nad klasztorem. Wspomniany – śpiewany przez chór – „Chorał Bogurodzica” występuje w całości w środkowym segmencie „Jasnej Góry”, natomiast jego elementy przenikają tkankę muzyczną większości epizodów współtworzących II część dzieła; chwyt ten sprzyja wyeksponowaniu patriotycznej idei utworu oraz służy jednolitości i zwartości centralnej części oratorium.

W „Ślubach królewskich” – III części oratorium – znaczenie słynnego wydarzenia historycznego podkreśla rytm poloneza, który przenika większość jej fragmentów, między innymi początkową inwokację „Wielka radość dziś w halickim grodzie” oraz arię legata papieskiego „W imię Pasterza”, poprzedzoną chórem „O Matko Boża…”. W scenie słynnych ślubów zacytowany został pełny tekst historyczny ślubów króla Jana Kazimierza, wygłoszonych we lwowskiej katedrze w 1656 r. Wybór tekstu osnutego na tle ważnego wydarzenia z historii Polski, wyzyskanie autentycznych tekstów historycznych w hymnie „Bogurodzica” oraz w słynnych ślubach króla Jana Kazimierza, a także rytmiki tańca narodowego (poloneza) – wszystko to łącznie świadczy o kontynuowaniu polskich tradycji narodowych w tym sztandarowym dziele lwowskiego mistrza. Oratorium „Śluby Jana Kazimierza” pozostało najbardziej znaną pozycją w spuściźnie twórczej Mieczysława Sołtysa.

Prawykonanie oratorium „Śluby Jana Kazimierza” odbyło się 28 września 1895 we Lwowie i zostało przyjęte entuzjastycznie. Krytycy odnotowali między innymi umiejętne rozplanowanie kontrastów dramatycznych, dobrze brzmiące fragmenty chóralne, wyrazistą melodykę. Ze szczególnym uznaniem wyrażano się o II części dzieła: „Najwybitniejszą pod względem artystycznym jest cz. II – cudowna obrona Częstochowy. Nadzwyczaj piękna litania na chór mieszany, melodramy, wreszcie pieśń kościelna „Bogurodzica” również chóralna, a wybornie opracowana i hymn, stanowiący zakończenie drugiej części…”. Warto dodać, iż podczas owacji po drugim koncercie (5 października) Mieczysława Sołtysa, profesorowie i koledzy z konserwatorium Galicyjskiego Towarzystwa Muzycznego wręczyli kompozytorowi srebrny wieniec na pamiątkę tego pierwszego, a będącego zapowiedzią wielu dalszych, sukcesu.

Srebrny wieniec, ofiarowany Mieczysławowi Sołtysowi po wykonaniu oratorium „Śluby Jana Kazimierza” w 1895 r.

Oratorium wykonane było również w Berlinie (1912), a tamtejsza prasa odnotowała: „W wielkiej sali koncertowej „Deutscher Hof“ wystawiono oratorium świeckie M. Sołtysa, rzecz głęboko pomyślaną i zgrabnie ujętą, a przy tym jedyną w swoim rodzaju w polskiej literaturze muzycznej. Wystawienia tego utworu kompozytora lwowskiego podjęła się drużyna śpiewacka, zgrupowana w towarzystwie „Harmonia” przy pomocy orkiestry nowofilharmonicznej i za współudziałem solistów. (…) Doskonale wywiązał się ze swego zadania olbrzymi, bo liczący około 150 osób chór mieszany „Harmonia”. Krytycy niemieccy, którzy wyjątkowo zjawili się na koncercie, przyznali utworowi Sołtysa wysoką wartość”. Ciekawostkę stanowi fakt, iż w berlińskim wykonaniu „Ślubów” wziął udział – jako członek orkiestry (skrzypek) – syn kompozytora Adam Sołtys, który po koncercie w liście do rodziców radośnie odnotował: „Chwała! Chwała! Już jest po koncercie! O sukcesie wiedzą już państwo z telegramu (…), entuzjazm na sali był taki, że nikt nie ruszył się z miejsca, tylko klaskali, a nawet krzyczeli „bis”, mimo że koncert trwał ponad 3 godziny…”.

W okresie międzywojnia oratorium dość systematycznie gościło na lwowskiej estradzie koncertowej, wykonywano go również w innych miastach Polski (m.in. w Krakowie). Ostatnia realizacja „Ślubów Jana Kazimierza” (za życia autora) miała miejsce we Lwowie w 1928 r., pod dyrekcją syna kompozytora Adama Sołtysa. Natomiast w 1936 r., lwowska rozgłośnia Polskiego Radia transmitowała to dzieło na cały kraj, co wtedy stanowiło znaczące wydarzenie sezonu koncertowego.

Pierwsze powojenne wykonanie oratorium „Śluby Jana Kazimierza” odbyło się 30 maja 2004 r. (po prawie siedemdziesięciu latach!) we Lwowie, w katedrze obrządku łacińskiego pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Koncert miał wymiar symboliczny – odbywał się bowiem w Święto Zesłania Ducha Świętego, a zrealizowany został przez międzynarodowy zespół artystów – polskich i ukraińskich (Cappellę Cracoviensis, orkiestrę kameralną „Wirtuozi Lwowa”, ukraińską orkiestrę sztabową zachodniego dowództwa operatywnego, solistów polskich oraz ukraińskich) pod batutą wybitnego ukraińskiego dyrygenta Jurija Łuciwa. Na koncercie obecne były nieprzebrane wprost rzesze publiczności i – o dziwo! – okazało się, że dzieło Mieczysława Sołtysa nie utraciło siły swego oddziaływania i podobnie jak kiedyś – w całkiem innych już realiach – wzbudza szczery zachwyt słuchaczy. Następnie oratorium zabrzmiało we lwowskiej katedrze w kwietniu 2006 r., dokładnie w 350. rocznicę słynnych ślubów króla Jana Kazimierza, tym razem w obecności ówczesnego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Kolejne wykonania oratorium Mieczysława Sołtysa miały miejsce w Polsce – w maju utwór zabrzmiał na Jasnej Górze w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater”, następnie w Busku Zdroju (lipiec 2006), w Warszawie w kościele pw. św. Krzyża (maj 2007) oraz w Krakowie (listopad 2007). Reakcja słuchaczy wszędzie była podobna: oratorium „Śluby Jana Kazimierza” słuchano w skupieniu, a po wybrzmieniu muzyki rozlegały się długo niemilknące burzliwe oklaski. Wszystkie wymienione realizacje dzieła Mieczysława Sołtysa wykonał ten sam międzynarodowy zespół artystów pod batutą niestrudzonego dyrygenta Jurija Łuciwa.

Maria Ewa Sołtys

Tekst ukazał się w nr 17 (477), 16 – 25 września 2025

Mieczysław Sołtys – autor oper i oratorium

Śluby króla Jana Kazimierza w sztuce polskiej

X