Urodziłem się w żydowskiej rodzinie lekarskiej…

Urodziłem się w żydowskiej rodzinie lekarskiej…

Z SEMENEM GLUZMANEM, byłym dysydentem, dziś prezydentem Stowarzyszenia Psychiatrów Ukrainy rozmawiała NATALIA KOSTYK.

O czym opowiadał Pan uczestnikom ARKI?
Mam swoje widzenie przeszłości i przyszłości i opowiadałem o tym młodym Ukraińcom – polietnicznym Ukraińcom.

Czego dotyczył temat prelekcji?
Opowiadałem o swych obozowych doświadczeniach, o stosunkach różnych grup etnicznych w obozach sowieckich, w których przebywałem przez siedem lat. Opowiadałem i tym co pozostało w sercu i w pamięci. Pozostało do dziś, choć dziś już wielu ludzi z tamtych lat nie ma. Dla młodzieży bardzo ważne jest znać całą prawdę. Gdy opowiadamy o kolaboracji Ukraińców z hitlerowcami, o kolaboracji Polaków, czy innych narodów, to trzeba też opowiedzieć o kolaboracji sowieckich Żydów z reżimem Stalina. To też jest cząstka naszej historii, którą trzeba znać, aby nie stwarzać w przyszłej Ukrainie warunków, które wymagają od obywateli świadomości, że można wyżyć w ogólnym chaosie – wyżyć za cenę życia swego sąsiada, czy innej nieznanej osoby. Tak żyliśmy.

Trzeba o tym pamiętać i wtedy Ukraina stanie się państwem europejskim, a nie sowieckim.

X