Uroczystość pierwszego dzwonka w „Magdusi” fot. Alina Wozijan / Kurier Galicyjski

Uroczystość pierwszego dzwonka w „Magdusi”

Rok szkolny w Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny zgodnie z wieloletnią tradycją zaczął się od Mszy św. odprawionej w kościele pw. św. Marii Magdaleny, przy którym to ponad 200 lat temu ta szkołą została powołana.

– Ewangelia nam mówi, że każdy otrzymuje jakiś talent – powiedział w kazaniu o. Paweł Wyszkowski OMI. – Nie ma nikogo bez talentu. Zadaniem każdego z nas na tej Ziemi jest pomnożyć te talenty, któreśmy otrzymali. I to jest zadanie szkoły. Każdy ma talent i każdy powinien go pomnażać. Uczymy się w szkole, abyśmy mogli żyć w życiu. Dlatego szkoła jest tak ważna.

fot. Alina Wozijan / Kurier Galicyjski

Na sali – dyrektor Wiera Szerszniowa z gronem nauczycielskim, uczniowie pierwszej, dziewiątej i jedenastej, maturalnej, klas, zaproszeni goście. Uroczystość pierwszego dzwonka swoją obecnością zaszczycili konsul RP Jacek Nuciński, prezes TKPZL Emil Legowicz, przedstawiciel FOPnU Mirosława Charłamowa, prezes komitetu rodzicielskiego Natalia Andruszczyszyn.

fot. Alina Wozijan / Kurier Galicyjski

– Pamiętajcie, że nie uczymy się dla ocen, nie uczymy się dla nauczycieli, nie uczymy się dla rodziców, ale uczymy się dla siebie, dlatego że ta wiedza kiedyś wam się przyda, będzie waszym startem w waszej przyszłości – powiedział konsul Jacek Nuciński.

Każdy pierwszoklasista otrzymał plecaki z wyposażeniem szkolnym w ramach akcji „Bon Pierwszaka”. Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za pośrednictwem Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.

Alina Wozijan

Z Kurierem Galicyjskim jest związana od 2013 r. Od 1995 roku z telewizją. Całe jej życie toczy się wokół tekstu, książki, tłumaczeń, mediów różnego rodzaju. Urodzona we Lwowie – jako pierwsza w rodzinie, która przeszła gehennę Syberii. Przodkowie od strony matki osiedlili się na terenach Żytomierszczyzny jeszcze na początku XVI w., od strony ojca - nad Morzem Czarnym. W tych żyłach płynie krew prawie pół Europy i co najmniej dziesiątej części Azji – honorowe dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej. W ciągu wieków cały ten tygiel polszczył się, pozostało nazwisko.

X