Karpackie Biuro Współpracy Ukraińsko-Polskiej

Karpackie Biuro Współpracy Ukraińsko-Polskiej

W położonym 100 kilometrów od Lwowa słynnym uzdrowisku Truskawiec, w kompleksie hotelowo-wypoczynkowym „Karpaty” 4 sierpnia zostało otwarte Karpackie Biuro Współpracy Ukraińsko-Polskiej. Instytucja powstała dzięki wspólnej inicjatywie Międzynarodowego Centrum „Integracja Europejska Ukrainy” oraz Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie.

fot. Konstanty Czawaga / Kurier Galicyjski

W spotkaniu inauguracyjnym uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz oraz samorządowcy obwodu lwowskiego i województwa podkarpackiego, przedsiębiorcy.

Przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Maksym Kozycki w swoim przemówieniu zaznaczył, że Karpackie Biuro Współpracy Ukraińsko-Polskiej pozwoli po nowemu spojrzeć na współpracę między społecznościami obu krajów. Można będzie rozwijać wspólne projekty w różnych obszarach, w tym turystyki medycznej, rekreacji i innych. Główną ideą Biura Rozwoju jest nawiązywanie kontaktów i jakościowej współpracy między Ukrainą a Polską w różnych dziedzinach, z których główną jest promocja atrakcyjności turystycznej i inwestycyjnej Karpat Wschodnich, które obejmują wyżyny Ukrainy i Polski z ich potencjałem rekreacyjnym i zdrowotnym. Innym strategicznym celem otwarcia takiej instytucji jest promowanie i wspieranie przyjaznych i dobrosąsiedzkich stosunków poprzez wspólne i kooperacyjne działania obywateli, organizacji rządowych i pozarządowych obu krajów, promowanie kultury obu narodów, zachowanie wspólnych przyrodniczych, historycznych i kulturowych dziedzictwo i wartości.

Z kolei przewodniczący Sejmiku Podkarpackiego Jerzy Borcz w swoim wystąpieniu zaznaczył, że samorząd województwa podkarpackiego wspiera i aktywnie uczestniczy w rozwijaniu polsko-ukraińskich inicjatyw. Województwo podkarpackie prowadzi współpracę z obwodem lwowskim od 2000 roku, na podstawie podpisanego między oboma regionami porozumienia oraz przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Zacieśnianie współpracy istotne jest również w kontekście starań na rzecz ustanowienia Makroregionalnej Strategii dla Regionu Karpat, a powstanie biura, którego celem jest m.in. współdziałanie w obszarze Karpat poprzez promocję atrakcyjności turystycznej i inwestycyjnej obszarów górskich po stronie polskiej i ukraińskiej, jak najbardziej wpisuje się w te działania.

fot. Konstanty Czawaga / Kurier Galicyjski

Oleg Dubisz, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej skupił się na szczegółach rozwoju dwustronnej współpracy w obecnej sytuacji.

– Będziemy promować region karpacki i jego atrakcje turystyczne nie tylko na Ukrainie czy w Polsce, ale także w Europie i na świecie – wyjaśnił Iwan Ceheńko, prezes zarządu Międzynarodowego Centrum „Integracja Europejska Ukrainy”. – Chcemy organizować wydarzenia, które będą reklamować zarówno Truskawiec i różne polskie miasta. W przyszłości planowane jest także otwarcie filii w innych górskich miejscowościach karpackich na Ukrainie.

Wojciech Farbaniec, burmistrz gminy Rymanów z Podkarpacia często bywa w Truskawcu.

– Wydaje mi się tak, że jesteśmy bezpośrednimi sąsiadami, jeśli chodzi o regiony Podkarpacie i obwód lwowski, a uzdrowiska mają wiele wspólnego – powiedział. – W Truskawcu jest woda „Naftusia” i w Rymanowie-Zdroju też jest woda „Naftusia”. Truskawiec ma prawie 200-letnią historię, natomiast my mamy w tym roku 145 lat istnienia naszego uzdrowiska, które powstało dzięki temu, że właścicielka dóbr rymanowskich hrabina Anna z Działyńskich Potocka razem ze swoim mężem Stanisławem i synem Józefem odkryli źródła wód mineralnych, które dało początek naszemu uzdrowisku. Nasze regiony były bardzo biedne kiedyś. Hrabina była niezwykle szlachetną osobą i zależało jej na tym, żeby pomagać ludziom. Żeby dać im nie rybę, a wędkę czyli dać im możliwość zarabiania na życie. I tak było w przypadku Rymanowa Zdroju.

Czy przyjeżdżają turyści z Ukrainy? – zapytałem.

– Są, ponieważ mamy bliską współpracę od kilkunastu lat z Ukrainą, dokładnie z Truskawcem – mówił Wojciech Farbaniec. – Mamy też innych partnerów, ale zależy nam bardzo na Truskawcu, gdyż są to dwie miejscowości uzdrowiskowe i możemy się wzajemnie wiele nauczyć. Zobaczyć jak funkcjonuje lecznictwo uzdrowiskowe w Truskawcu i również w Rymanowie Zdroju. Organizujemy też wspólne konferencje. Zresztą z Rymanowa były dzieci tu, w Truskawcu, kilka razy w ramach wspólnego projektu transgranicznego Polska – Białoruś – Ukraina i również dzieci z Ukrainy były u nas, w Rymanowie Zdroju – w Kolonii Lwowskiej. To była kiedyś kolonia powstała na gruntach podarowanych przez hrabinę Potocką. Doktor Żuliński, którego tablica pamiątkowa jest we Lwowie, zakładał tę kolonię przez ówczesną fundację. To było dokładnie 10 lat po odkryciu źródeł wód mineralnych w Rymanowie. Była to pierwsza kolonia na terenie dawnej Galicji – kolonia lecznicza dla dzieci. Przyjeżdżały tam biedne dzieci m.in. ze Lwowa, na koszt miasta. Miasto wówczas interesowało się takimi ubogimi dziećmi, żeby one tam poprawiły swoje zdrowie, samopoczucie. Ta kolonia istnieje do dziś. Jest to Dom Wczasów Dziecięcych, i faktycznie funkcjonuje przez 135 lat.

Wielu obecnych samorządowców ukraińskich chciałoby nawiązać relacje z Polską. Wśród nich Włodzimierz Bega, wójt miasta Sławsko w obwodzie lwowskim.

– Sławsko na dzień dzisiejszy jest starym, znanym uzdrowiskiem – powiedział. – Trzeba przypomnieć, że w okresie międzywojennym to było największe w Galicji centrum narciarstwa i chcemy odnowić te tradycje. Obecnie Bukowel jest znany, ale spodziewamy się, iż z utworzeniem tego (turystycznego) biura zwiększy się liczba Polaków, którzy będą przyjeżdżali do Sławska. Chciałbym jeszcze powiedzieć, że w trakcie jest rozbudowa nowego kurortu, który powstanie za dwa lata. Serdecznie zapraszam do współpracy i zapraszam do Sławska w Karpaty.

Oczekują na kuracjuszów z Polski też w Morszynie, uzdrowisku położonym koło Stryja w obwodzie lwowskim.

– Mamy dobre warunki dla pacjentów – opowiadała Nina Połowynko, lekarz z tego uzdrowiska. – Są różnego rodzaju pokoje. Zapewniamy badania i leczenie tym, którzy mają kamienie w woreczku żółciowym albo w nerkach.

Karpaty mogą już liczyć na wsparcie Brukseli. Ich ambasadorem w Parlamencie Europejskim jest Bogdan Rzońca.

– Każda inicjatywa, która w swojej nazwie ma Karpaty, tak jak biuro tutaj, w Truskawcu, bardzo pięknym kurorcie, mieście znanym z przemysłu turystycznego, z uzdrowisk, każda taka inicjatywa zasługuje na ogromną uwagę – powiedział dla Kuriera poseł do Parlamentu Europejskiego Bogdan Rzońca. – Jestem przekonany, i przyjechałem tutaj po to, że musimy te wszystkie kwestie związane z promocją Karpat mocniej, razem, wspólnie z dziennikarzami, z ludźmi biznesu prezentować w Unii Europejskiej, w Europie, w każdym z krajów. Karpaty są miejscem nieodkrytym dotychczas w całości, ale są miejscem pełnym atutów, których nie mają już inne góry. Mamy tam czystą wodę. Mamy tam piękne lasy. Mamy tam wiele kultur, które ze sobą współżyły przez całe wieki. Więc teraz czas na to, żeby znaleźć środki finansowe w Brukseli na rozwój pogranicza karpackiego. Unia Europejska sąsiaduje i funkcjonuje w obszarze własnym 27 krajów, ale też w obszarze sąsiadów, które nie są w Unii Europejskiej. Więc Ukraina świetnie się wpisuje w taką właśnie strategię, dzięki której niektóre programy unijne mogą bardzo pomóc w rozwoju regionów karpackich, regionów sąsiadujących na pograniczu na przykład Polska – Ukraina. Po to jest Program Polska – Białoruś – Ukraina. Tam już zadedykowane są duże środki. Samorządowcy muszą przedstawiać swoje pomysły drogowe, kolejowe, związane z turystyką, z kulinariami, z kuchnią karpacką, z religią karpacką. To wszystko powinno zostać bardziej odkryte. Dzięki temu więcej ludzi przyjedzie do Karpat i będzie można rozwijać turystykę, schroniska, budować nowe szlaki, budować nowe przejścia graniczne. Sądzę więc, że przyszłość w Europie należy do Karpat i do takich miejsc jak uzdrowisko w Truskawcu.

fot. Konstanty Czawaga / Kurier Galicyjski

Swoimi refleksjami podzieliła się konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz:

– Dzisiaj udało się otworzyć Karpackie Biuro Współpracy Ukraińsko-Polskiej. Byliśmy w tę inicjatywę zaangażowani od początku, od kiedy się narodził ten pomysł. I bardzo się z tego cieszymy, bo jest to inicjatywa społeczna człowieka, który tutaj, w Truskawcu, zajmuje się wsparciem turystyki, lokalnego biznesu i jest w tych wysiłkach niezmordowany. Rzeczywiście robi bardzo dużo takich rzeczy, które zbliżają Polskę i Ukrainę, Polaków i Ukraińców.

A my chcemy również towarzyszyć takim inicjatywom, bo jest to w naszym obopólnym interesie. Wezwanie i potencjał jest ogromny, dlatego będziemy kibicować, ale również wspierać formalnie. To znaczy będziemy promować tę inicjatywę. Będziemy łączyć osoby zainteresowane, przedsiębiorców z Polski. Będziemy to promować wśród turystów, kuracjuszy, którzy tutaj, do Truskawca, przyjeżdżają. Granica, która nas rozdziela jest też pewną granicą mentalną i wielu Polaków chciałoby przyjechać na Ukrainę, bo tutaj są piękne tereny. Rzeczywiście uzdrowisko ma historię, która jest ważna dla nas Polaków, ale też ta współczesna Ukraina przyciąga. Chcemy ułatwić ten dostęp i biuro ma to na celu, żeby Polacy, którzy będą tutaj przyjeżdżali łatwiej się tutaj odnaleźli i wiedzieli co tutaj jest wartościowego. A jeżeli to będą ludzie, przedstawiciele biznesu to być może podczas pobytu turystycznego tutaj zawiążą jakiś relacje biznesowe. Bardzo nam na tym zależy, chcemy to wspierać. Zresztą jak powiedziałam,  z Iwanem Ceheńko współpracujemy już od dawna.

Konstanty Czawaga

Tekst ukazał się w nr 15-16 (379-380), 31 sierpnia – 16 września 2021

Przez całe życie pracuje jako reporter, jest podróżnikiem i poszukiwaczem ciekawych osobowości do reportaży i wywiadów. Skupiony głównie na tematach związanych z relacjami polsko-ukraińskimi i życiem religijnym. Zamiłowany w Huculszczyźnie i Bukowinie, gdzie ładuje swoje akumulatory.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X