„Szymanowski Quartet i przyjaciele” we Lwowie

„Szymanowski Quartet i przyjaciele” we Lwowie

„Gratuluję serdecznie miastu Lwów nowego festiwalu. Stworzony przez wspaniałych muzyków, członków Kwartetu im. Karola Szymanowskiego, stanie się on inspiracją dla wielu wybitnych wykonawców. Takie wydarzenia są ważne nie tylko dla publiczności, ale są okazją do wymiany kulturalnej pomiędzy państwami i ludźmi”.

Takimi słowami określił Festiwal „Szymanowski quartet i przyjaciele” światowej sławy skrzypek Gidon Kremer, który swą obecnością i wspaniałą grą zaszczycił lwowską imprezę. Po raz szósty rezydujący w Hanowerze muzycy z „Szymanowski Quartet” organizują we Lwowie prawdziwe święto dla miłośników muzyki. Polsko-ukraiński kwartet (w składzie: Andriej Biełow i Grzegorz Kotów – skrzypce, Wołodymyr Mykytka – altówka i Marcin Sieniawski – wiolonczela) jest inicjatorem i głównym organizatorem festiwalu, uczestnikiem wszystkich konkursów i jednym z najciekawszych europejskich zespołów kameralnych. Wśród pomysłodawców festiwalu jest Wołodymyr Mykytka, który po udanym debiucie w 2006 roku na festiwalu „Kontrasty” zainicjował organizację festiwalu muzyki kameralnej z udziałem kwartetu i zapraszanych wybitnych muzyków z całego świata. Ta koncepcja została zrealizowana w festiwalu „Szymanowski Quartet i przyjaciele”. – Zawsze staramy się opracować interesujący program i to chyba jest naszą mocną stroną. Dobra mieszanka intelektualnej, romantycznej i współczesnej muzyki – jest chyba najlepszą receptą na tę imprezę. – mówi Wołodymyr Mykytka. – Każdy nasz festiwal we Lwowie to prezentacja nowego programu, nowych pomysłów. W tegorocznym festiwalu uwagę zwracamy na spotkanie muzyków z Ukrainy i Polski oraz znakomitych gości z innych państw i utworów światowej klasyki. Przedstawiliśmy kompozycje trzech wielkich polskich kompozytorów XX wieku: Witolda Lutosławskiego, Henryka Mikołaja Góreckiego i Krzysztofa Pendereckiego. Zaprezentowaliśmy również utwory Eugeniusza Stankowicza, Myrosława Skoryka, Bogdany Frolak i dużo innej dobrej muzyki z różnych epok: od renesansu począwszy, a kończąc na muzyce współczesnej.

Mówiąc o kolejnych festiwalach Wołodymyr Mykytka zaznaczył, że za wcześnie jest na ogłaszanie przyszłorocznego programu. – Jestem pewien, że bez wątpienia interesująca będzie ukraińska premiera „Obrazków z wystawy” Modesta Musorgskiego w transkrypcji Myrosława Skoryka, przygotowana specjalnie dla naszego kwartetu.

Kwartet im. Karola Szymanowskiego powstał w 1995 roku. Jest uczestnikiem i laureatem wielu międzynarodowych konkursów we Włoszech, Niemczech, Japonii, Australii. Koncerty kwartetu były rejestrowane i transmitowane przez stacje radiowe i telewizyjne m.in. BBC, Radio France, Norddeutscher Rundfunk, Westdeutscher Rundfunk, ABC, TV Music i Arte. Zespół nagrał 7 płyt. Od 2000 roku pełni funkcje kwartetu „in residence” w Wyższej Szkole Muzyki i Teatru w Hanowerze, gdzie prowadzi wykłady muzyki kameralnej.

Na lwowski festiwal muzycy z kwartetu zapraszają nie tylko wykonawców muzyki klasycznej, ale i zespoły jazzowe oraz muzyków eksperymentujących z dźwiękiem. Wśród festiwalowych wykonawców byli: Pure Desmond, C-Jazz Ensemble czy Lana Cencic. Wspólne występy łączą wykonania wybitnych utworów muzyki klasycznej i improwizacje jazzowe. W ubiegłym roku wystąpił tu wirtuoz Roby Lakatos.

Szymanowski quartet (Fot. culture.pl)Wiele wysiłku wymaga organizacja festiwalu, bo to najważniejszy etap i podstawa jego istnienia. Jest finansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, przy wsparciu Instytutu Kultury im. Adama Mickiewicza, operatora sieci komórkowej MTC i Filharmonię Lwowską.

Pierwszy koncert Festiwalu odbył się w katedrze lwowskiej, publiczności zaprezentowano czterogłosowy motet Wacława z Szamotuł, utwory Lutosławskiego, Góreckiego, Mykytki, Skoryka, Łołaszwili i Vivaldiego. Usłyszeliśmy utwory w wykonaniu „Szynamowski Quartet” pod batutą rektora Lwowskiej Akademii Muzycznej Igora Pyłatiuka oraz solistów Franka Bungartena, Agaty Szymczewskiej i Marii Tkaczyk.

Kolejne koncerty odbywały się w sali Lwowskiej Akademii Muzycznej (LAM) i były nie mniej pasjonujące. Publiczność usłyszała utwory z różnych epok: Boccheriniego, Griega, Wieniawskiego, Pendereckiego, Brittena, Stankowicza. Warto tu podkreślić wysokie mistrzostwo wykonawców: Lilii Majski, Żanny Mykytki, Borysa Andrianowa, Olega Szeremety, Walerego Sokołowa i wielu innych.

Festiwal muzyki kameralnej jest jedną z najlepszych lwowskich imprez i dobrze się stało, że zagościł w programie kulturalnym Lwowa. Potwierdzeniem tego są opinie lwowskich muzyków.

Bogdan Kaśkiw, profesor i kierownik katedry skrzypiec LAM im. Mykoły Łysenki:
Festiwal odbywa się na bardzo wysokim poziomie. Zapraszani są wspaniali wykonawcy, wśród nich jest Wołydymyr Mykytka, lwowianin, którego wszyscy dobrze znamy. Repertuar jest interesujący, urozmaicony, bo wykonywany przez pianistów, skrzypków i wokalistów. Festiwal zbiera komplety publiczności, miłośników muzyki, którzy bardzo serdecznie przyjmują utwory i ich wykonawców. Tego rodzaju impreza jest konieczna. Chciałbym tu wyróżnić ukraińskiego skrzypka Andrieja Bełowa, jest on zarówno solistą, jak i muzykiem z kwartetu. Zespół wykonuje dużo interesującej muzyki, muzyków wyróżnia styl wykonania, sposób interpretacji i zdolność przekazania zamysłu kompozytorów.

Muzykowanie w kwartecie smyczkowym jest niezwykle trudne, ale „Szymanowcy” doszli do perfekcji. Jest to młody zespół, ale już znany w Europie, Ameryce, ma wielu miłośników. Chcielibyśmy usłyszeć więcej muzyki kompozytorów polskich i utwory współczesnych kompozytorów ukraińskich – Skoryka, Stankowicza, Dyczki, Karabycia i innych.

Maria Krych-Uglar, profesor katedry fortepianu LAM im. Mykoły Łysenki:
Taki festiwal jest bardzo potrzebny. Po pierwsze – muzykę kameralną mamy na bardzo wysokim poziomie, lecz jest mało popularna. Właśnie w taki sposób należy ją popularyzować. Warto zaznaczyć wspaniałe przygotowanie muzyków. Festiwal jest wielkim osiągnięciem.

Jurij Łaniuk, wiolonczelista, kompozytor, profesor katedry kompozycji i katedry instrumentów smyczkowych LAM im. Mykoły Łysenki:
Śledzę każdy festiwal i czekam na jego rozpoczęcie. Muzycy z kwartetu są dla mnie wzorem zespołu w stylu zachodnim, wykonującego repertuar w różnych stylach i z różnych epok.

Pasjonujące jest słuchanie wykonywanych przez nich utworów. Bardzo podobał mi się kwartet Lutosławskiego, słyszałem go już po raz drugi. Każdy z wykonawców jest też utalentowanym solistą. Bardzo podobały mi się utwory w wykonaniu Andrieja Bełowa i Żanny Mykytki, a także Walerija Sokołowa. Olbrzymie wrażenie sprawił na mnie wiolonczelista Borys Andrianow. Szkoda, że rzadko gości we Lwowie.

Nie miałem możliwości wysłuchania wszystkich koncertów, ale w tych, które słyszałem imponuje mi ich różnorodność. Cieszę się, że mogłem ponownie obcować z moimi przyjaciółmi z kwartetu.

Tatiana Ślusar, docent LAM im. Mykoły Łysenki:
Z roku na rok Festiwal nabiera mocy. Wydaje mi się, że trudno wyobrazić sobie wrzesień we Lwowie bez tej pozycji w kalendarzu imprez kulturalnych. Nareszcie muzyka kameralna zajmuje godne miejsce na scenach koncertowych. Program Festiwalu zawsze jest bardzo pomysłowy. „Tradycjonaliści” też znajdą coś dla siebie. Oprócz stałych uczestników festiwalu, każdego roku mamy możliwość poznać nowe postacie. Chciałabym, żeby festiwal stał się stałą pozycją w kalendarzu kulturalnym miasta, żeby rozszerzył się i koncerty były organizowane w innych salach w mieście, bo każda ma swoją niepowtarzalną aurę.

Mamy wielu utalentowanych kompozytorów i warto wykorzystać festiwal do promocji ich twórczości. Znani mistrzowie starszego pokolenia mają bez porównania więcej szans do zaprezentowania swojego dorobku. Wszystkie koncerty były na bardzo wysokim poziomie, jednak najbardziej podobała mi się sonata Brittena na wiolonczelę i fortepian w wykonaniu wspaniałych Borysa Andrianowa i Lilii Majski.

Zofia Iwanowa, muzykolog, Filharmonia Lwowska:
Festiwal „Szymanowski Quartet i przyjaciele” to nieprzeciętne wydarzenie w naszym mieście. Daje nam możliwość usłyszenia na żywo muzyków światowej sławy, występujących na najlepszych scenach świata. Nie będę wyliczała wszystkich, bo wystarczy zajrzeć do festiwalowych programów za ostatnie kilka lat. Sam fakt, że festiwal odbywa się we Lwowie jest wymowny. Warto zrobić wszystko, aby kontynuował on swoją misję w naszym mieście. Takie imprezy ważne są dla samego miasta, dla jego promocji w świecie, bo światowej sławy muzycy przyjeżdżając do nas wywożą stąd swoje wrażenia o Lwowie. Wierzę, że najlepsze.

Podsumowując refleksje po tegorocznym festiwalu, warto przypomnieć koncerty Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej „Szymanowski Quartet i przyjaciele”. Każdego roku impreza podbija serca nowych miłośników muzyki. Wysoki poziom wykonawców, ciekawy program, zespoły i soliści wyróżniają imprezę w przesyconym imprezami muzycznymi Lwowie. Festiwal zajmuje ważne miejsce w życiu muzycznym miasta, jest wart uwagi i zasługuje na najwyższą ocenę.

Anna Szkolnikowa
Tekst ukazał się w nr 23–24 (195–196) za 20 grudnia 2013–16 stycznia 2014

X