Szlify talentu Stanisława Sławomira Niciei. Część 1

Szlify talentu Stanisława Sławomira Niciei. Część 1

Jeszcze nie tak dawno młody pracownik naukowy zbierał we Lwowie (oczywiście, nie tylko we Lwowie) materiały naukowe, szperał w archiwach i bibliotekach, przemierzał najdalsze ścieżki Cmentarza Łyczakowskiego, marzył o odbudowie Cmentarza Orląt… Na pewno w głowie jego było też wiele innych wspaniałych planów. A obecnie trzymam w ręku dwa tomy „Księgi Jubileuszowej” ofiarowanej profesorowi Stanisławowi Sławomirowi Niciei w 45-lecie pracy naukowej i organizacyjnej.

Na kartach tej Księgi powstaje obraz uczonego, pisarza, publicysty, polityka, organizatora na wielką skalę, człowieka sukcesu, człowieka, który sam stworzył siebie i cały świat dookoła siebie. Ale też człowieka, który stawiał przed sobą trudne, bardzo trudne zadania i realizował je, dzięki ciężkiej codziennej pracy. Jego osiągnięć wystarczyłoby na życiorysy kilku osób i nawet tym, którzy znają go przez wiele lat, trudno wyobrazić jak on zdążył zrobić karierę naukową, stworzyć Uniwersytet w Opolu, kierować tą placówką przez cztery kadencje, pełnić zaszczytny mandat senatora Rzeczypospolitej V kadencji w latach 2001-2005, napisać i opublikować ponad 1000 książek, artykułów, prac naukowych i publicystycznych, zostać autorem ponad 30 filmów dokumentalnych o tematyce kresowej. On był i pozostaje niezwykle aktywnym badaczem i popularyzatorem Kresów, ich historii i kultury duchowej i materialnej, ale w pierwszej kolejności popularyzatorem ludzi Kresów, tych wybitnych i tych mało znanych, zapomnianych. Nie siedzi w ciszy gabinetu uniwersyteckiego czy biblioteki domowej, ale stale podróżuje do Lwowa, Kamieńca Podolskiego, Londynu…

Jest całkiem sprawiedliwe, że w Opolu jest odbierany w pierwszej kolejności jako jeden z czołowych twórców Uniwersytetu Opolskiego, obecnie wspaniałej, znanej na cały kraj i zagranicę placówki naukowej, jak również tzw. „Wzgórza Uniwersyteckiego”, gdzie udało się mu urzeczywistnić, wcielić w życie swoje romantyczne wyobrażenia o miasteczku uniwersyteckim z tradycją naukową i historyczną w oazę kultury, w miejsce pamięci i uszanowania ludzi wielkich, zasłużonych, sławnych. Rektor Stanisław Nicieja miał swoją wizję rozbudowy miasteczka uniwersyteckiego i z uporem ją realizował. Jak pisze Danuta Kisielewicz, „uważał, że zlokalizowanie głównego budynku Uniwersytetu na wzgórzu, w miejscu historycznym dawało szanse nawiązania do etosu średniowiecznych uniwersytetów, które znajdowały się w pięknych gotyckich, renesansowych lub barokowych budynkach. Przy wsparciu władz Uniwersytetu pozyskiwano fundusze ministerialne, szukano sponsorów i przystąpiono do przebudowy budynku (dawnego klasztoru dominikańskiego). Ukończono go w 2001 roku, nadając mu miano Collegium Maius”. Na Wzgórzu Uniwersyteckim wśród zieleni ustawiono zespół rzeźb „Cztery pory roku”, barokową kolumnę Maryjną, figurę św. Krzysztofa z Dzieciątkiem, figurę Chrystusa, kolumnę dominikańską, studnię św. Wojciecha. Odbudowano kaplicę św. Wojciecha. I nie tylko. Możemy tylko przypuszczać, że niektóre z pomysłów pomników przywiózł Nicieja ze swoich podróży do Lwowa, Kamieńca Podolskiego, dominikańskiego klasztoru w Podkamieniu… A dalej… Dalej na Wzgórzu Uniwersyteckim ustawiono pomniki wybitnych polskich artystów: Agnieszki Osieckiej, Czesława Niemena, Marka Grechuty i wielu innych. Lista całkiem pokaźna.

Prestiżu Uniwersytetowi Opolskiemu dodawały nie tylko zabudowania i ich rozbudowa i renowacja, ale w pierwszej kolejności prace naukowe jego profesorów, uczonych, poziom wykładowców. Bezpośrednio profesor Stanisław Sławomir Nicieja był promotorem dziesięciu doktoratów. Na stronach „Księgi Jubileuszowej” słusznie czytamy, że „profesor Nicieja jest najbardziej rozpoznawalną twarzą Opola i Śląska Opolskiego. Jego imponujący dorobek naukowy, publicystyczny i kulturalny znany jest w kraju i w środowiskach polonijnych za granicą”. Warto tu przypomnieć, że profesor Nicieja jest społecznie niezwykle aktywny i zaangażowany w wiele spotkań, konferencji naukowych, wykłady, jak również w działalność wielu organizacji. Tylko lista organizacji państwowych, w których aktywnie pracuje, pełnił i pełni różne funkcje, sięga 23 pozycji. Wśród nich prace w latach 1988–2005 w polsko-ukraińskiej komisji do spraw renowacji Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie, czy też aktywny udział w Związku Literatów Polskich. W każdej z tych organizacji zasiada nie jako „weselny generał”, ale jako aktywny członek. Czynnie pełnił funkcje w Głównej Komisji Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (1996–2016), w Radzie Naukowej Polskiego Słownika Biograficznego (od 2012) i wielu innych.

Profesor St. S. Nicieja był i zostaje bardzo aktywnym propagatorem swoich idei i własnych książek. Na pewno nie da się wymienić wszystkie jego podróże twórcze, jego spotkania autorskie, jego wykłady, referaty, odczyty, udział w konferencjach i spotkaniach naukowych. Przemierzył nie tylko cały Śląsk i Polskę, ale też całe Kresy, również ośrodki polonijne na Zachodzie Europy, a nawet w dalekiej Australii. Z entuzjazmem wygłasza odczyty przed poważnymi uczonymi na konferencjach naukowych i w małych środowiskach kresowian na Śląsku, w uniwersytetach Trzeciego Wieku w miasteczkach powiatowych i na solidnym, prestiżowym Spotkaniu Ossolińskim we Lwowie. Wszędzie jest przyjmowany entuzjastycznie, powiem nawet, z pietyzmem, w aurze sławy i zachwytu, wywołanego podejmowanymi przez niego tematami, pięknem języka jego książek i unikatowych postaci i faktów w nich opisanych.

Profesor pielęgnuje piękno słów i zdań, w swoich tekstach odrzuca wulgaryzmy, miłuje urodę słowa. W „Księdze Jubileuszowej” absolutnie sprawiedliwie czytamy, że „pisze z pasją, w sposób niebanalny, dba o smak opowieści (…) Można by rzec – jest mistrzem słowa. Jego publikacje książkowe są niezwykle atrakcyjne literacko oraz edytorsko (…) Jego sposób uprawiania pisarstwa historycznego i widzenie literatury zostały ukształtowane przez utwory Jana Potockiego i Brunona Schulza”.

Nicieja jest pasjonatem piękna. Jego książki to przykład wytrawnego gustu, wysokiego edytorskiego kunsztu. Luksusowy druk, jakość papieru i bogaty wybór zdjęć, współczesnych i historycznych. Odnosi się wrażenie, że na poszukiwanie ilustracji autor poświęcił nie mniej czasu niż na napisanie tekstu. We wszystkim jest Nicieja wobec siebie bardzo wymagający.

I to też nie wszystko. Trzeba nie tylko czytać książki profesora Niciei, ale obserwować go podczas odczytów, spotkań z czytelnikami, prezentacji swych utworów. Obok piękna wypowiedzi demonstruje też prawdziwy talent aktorski. Ma się wrażenie, że jego opowieści są jeszcze bardziej barwne, jeszcze bardziej obrazowe niż jego książi.

Ulubionym tematem profesora Niciei był i pozostaje Lwów. Jego monografia „Cmentarz Łyczakowski we Lwowie” (Wrocław 1988) doczekała czterech edycji i 300-tysięcznego nakładu, została uznana za Książkę Roku 1989, przyniosła mu wiele prestiżowych nagród i wyróżnień. Zwłaszcza niesamowita popularność tej książki i co za tym idzie, olbrzymi nakład zrobiły i robią po dzień dzisiejszy ogromne wrażenie. Stanisław Nicieja zakochał się we Lwowie, zaś miłośnicy Lwowa zakochali się w nim. Jerzy Janicki, jeden z najbardziej cenionych i popularnych autorów rodem ze Lwowa, nazwał go „adoptowanym dzieckiem Lwowa” i zaliczył go do „takich lwowiaków, którzy lwowiakami nie są ani z metryki, ani po mieczu, ani po kądzieli, lecz których Lwów przygarnął do swego gorącego serca, a oni odpłacili miastu takim samym uczuciem, wiernością dla jego tradycji, szacunkiem dla historii drzemiącej tu na każdej wieży i za każdym zaułkiem, a wreszcie swą pracą, która – każdy na swój sposób – utrwalili chwałę miasta w pamięci ludzkiej”.

Stanisław Nicieja utrwalił chwałę Lwowa, chwałę Kresów w swoich pracach literackich, w prawdziwych bestsellerach, jako to „Cmentarz Łyczakowski we Lwowie”, „Cmentarz Obrońców Lwowa”, „Łyczaków – dzielnica za Styksem”, „Tam gdzie lwowskie śpią Orlęta”, zaś od roku 2012 w kolejnych tomach „Kresowej Atlantydy”. Właśnie dla czytelników we Lwowie, Stanisławowie, Kamieńcu Podolskim, w wielkich miastach i małych miasteczkach kresowych, również wśród licznych miłośników Lwowa w kraju i na całym świecie profesor Stanisław Nicieja to w pierwszej kolejności literat, pisarz, kronikarz historii Kresów, autor popularnych książek i filmów dokumentalnych.

Otóż o twórczości Stanisława Niciei w następnym artykule.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 1 (389), 17 – 31 stycznia 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X