„Stanisławów – Iwano-Frankowsk: Miasto dawne i współczesne”

„Stanisławów – Iwano-Frankowsk: Miasto dawne i współczesne”

W Bibliotece Wojewódzkiej im. Iwana Franki w dzisiejszym Iwano-Frankowsku a dawnym Stanisławowie miała miejsce prezentacja książki Wołodymyra Szpilczaka, Zenowija Sokołowskiego i Mychajła Hołowatego: „Stanisławów – Iwano-Frankowsk: Miasto dawne i współczesne”. Książka ukazała się w serii „Historyczne miejscowości Ukrainy”.

 

Jest to pierwsza, wydana w okresie niepodległości Ukrainy, książka opisująca kompleksowo historię miasta. Jeden z autorów – Wołodymyr Szpilczak, architekt, kandydat nauk pedagogicznych (odpowiednik doktora – red.), docent katedry teorii sztuki Instytutu Sztuki Uniwersytetu Przykarpackiego, profesor katedry architektury iwano-frankowskiego Uniwersytetu Prawa im. Króla Daniela Halickiego, zaznaczył, że wydanie książki zbiegło się z jubileuszem 350-lecia miasta.

Uczestników prezentacji cieszy śpiewem Mariczka Makohon (Fot. Sabina Różycka)

 

„Praca ta jest swego rodzaju prezentem dla miasta, – mówił prof. Szpilczak. – Jest to opowieść o najważniejszych wydarzeniach i datach w historii miasta, a także szczegółach architektury poszczególnych obiektów. Z kolegami staraliśmy się przekazać dokładny opis funkcjonowania miasta, bytu mieszkańców, fakty z życia poszczególnych osób, które przyczyniły się do rozbudowania miasta pomiędzy dwoma Bystrzycami”.

Jako ilustracje do książki posłużyły reprodukcje starych pocztówek ze zbioru znanego kolekcjonera Zenowija Żerebeckiego. Są tu stare mapy, zdjęcia i grafiki. Spis ilustracji i adnotacje spisane są po angielsku i po polsku.

„Kochamy nasze miasto, nawet z jego złymi drogami, niskimi budynkami, niewielkimi skwerami. Ale miasto – to nie ściany i wieże, a zgromadzenie szlachetnych ludzi, – mówił kolejny autor Zenowij Sokołowski, profesor Uniwersytetu Prawa im. Króla Daniela Halickiego, członek krajoznawczego zjednoczenia „Moje miasto”. – Stanisławów był przez 300 lat, Iwano-Frankowsk obchodzi swoje 50-lecie. Powinniśmy zadbać o to, żeby nie przerwać ciągłości czasu, zachować duch starego Stanisławowa dla przyszłych pokoleń”.

Według pana Sokołowskiego, w okresie powstawania Stanisławowa rodowy zamek Potockich w miejscowości Złoty Potok został zrujnowany, zamek w Pniowie – uważany za nieprzystępny, padł przed wojskami Semena Wysoczana. Szlachecki ród postanowił zbudować nowe miasto.

Od chwili założenia miało ono europejski charakter. Szybko otrzymało prawo magdeburskie, odbywały się tu wielkie jarmarki. Miasto miało swój garnizon wojskowy. W tym okresie wszyscy mieszkańcy miasta znali się nawzajem. Z czasem powstają przedmieścia – Halickie i Tyśmiennickie. Wybudowano dwie bramy o tychże nazwach.

Mijał czas. Rozrastały się przedmieścia, przebudowywano miasto, powstawały świątynie, początkowo drewniane, a z czasem murowane. W książce podano historię świątyń stanisławowskich i co w poszczególnych okresach historii zmieniało się w mieście.

Zenowij Sokołowski zilustrował swój występ prezentacją multimedialną i zaznaczył, że rodzynkiem Stanisławowa jest duża ilość wież. Na niektórych budynkach już ich nie ma, ale można byłoby je odbudować. Dodałoby to miastu dodatkowego wdzięku.

Na koniec krajoznawca i badacz historii Stanisławowa, członek Narodowego Stowarzyszenia Krajoznawców Ukrainy, Mychajło Hołowaty zaznaczył, że prezentowana książka jest pierwszym gruntownie opracowanym przewodnikiem, jakiego dotychczas nie było.

„Stanisławów – Iwano-Frankowsk: Miasto dawne i współczesne” – jest książką-wydarzeniem. Zapoczątkowała kierunek krajoznawczej urbanistyki, jest uniwersalną, prezentuje i czyta się lekko i każdy znajdzie w niej coś ciekawego dla siebie”, – dzieli się wrażeniami rektor Przykarpackiego Narodowego Uniwersytetu im. Wasyla Stefanyka Ihor Cependa.

Muzycznym tłem prezentacji były piosenki o Stanisławowie w wykonaniu Mariczki Makogon i Eleonory Dżyczki.

 

Sabina Różycka

Tekst ukazał się w nr 7 (155) 13–26 kwietnia 2012

X