Przygotowania do obchodów w obwodzie lwowskim setnej rocznicy wojny polsko-bolszewickiej Od lewej – Paweł Bobołowicz, Dmytro Antoniuk, Eliza Dzwonkiewicz, Janusz Balicki, Rafał Kocot, Marcin Demcio na cmentarzu w Kamionce Bużańskiej (fot. Aleksander Kuśnierz)

Przygotowania do obchodów w obwodzie lwowskim setnej rocznicy wojny polsko-bolszewickiej

W obwodzie lwowskim znajduje się wiele pochówków polskich żołnierzy i wiele miejsc upamiętnień walk wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku. Przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie odwiedzili 25 czerwca cmentarze i pomniki w Żółtańcach, Horpinie, Firlejówce, Busku, Brodach, Łopatynie, Radziechowie, Sokalu, Żółkwi i Kamionce Bużańskiej aby sprawdzić ich stan przed zbliżającymi się uroczystościami stulecia wojny polsko-bolszewickiej.

Do późnego wieczoru konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz i konsul Rafał Kocot składali znicze przy grobach żołnierzy, często wśród wysokiej trawy, która szybko rośnie po niemal codziennych w tym roku deszczach. Towarzyszyli im: Marcin Demcio z fundacji Wolność i Demokracja, Janusz Balicki – prezes Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie oraz dziennikarze Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk, którzy realizują własną akcję – „Rok 1920: pamięć podczas epidemii”. O wspólnej akcji korespondenta Radia Wnet Pawła Bobołowicza i autora przewodników po Ukrainie, dziennikarza Kuriera Galicyjskiego Dmytra Antoniuka można przeczytać w naszej gazecie i na naszej stronie internetowej. Zapoznać się z przebiegiem akcji „Rok 1920: pamięć podczas epidemii” można także na ich stronach na facebooku i w codziennych relacjach dla radia Wnet.

Od lewej – Paweł Bobołowicz, Dmytro Antoniuk, Eliza Dzwonkiewicz, Janusz Balicki, Rafał Kocot, Marcin Demcio na cmentarzu w Kamionce Bużańskiej (fot. Aleksander Kuśnierz)

Nie wszystkie pochówki żołnierzy 1920 roku znajdują się na cmentarzach, często krzyże stoją wśród pól, na miejscach bitew, wybudowane w okresie międzywojennym i odnowione w ostatnich latach.

– Fundacja Wolność i Demokracja od czterech lat na stałe opiekuje się tymi miejscami, mamy pod opieką osiemnaście miejsc pamięci, nie tylko 1920 roku – podzielił się z KG Marcin Demcio z fundacji Wolność i Demokracja. – Współpracujemy z Towarzystwem Opieki nad Grobami Wojskowymi ze Lwowa i z prezesem Januszem Balickim. Dbamy o te miejsca pamięci. W Horpinie w ubiegłym roku udało nam się odnowić napisy na tablicy i na krzyżu, gdyż z czasem się zatarły – powiedział Marcin Demcio.

Pochówki żołnierzy na cmentarzach i miejsca upamiętnień walk nie tylko z 1920 roku znajdują się pod stałą opieką miejscowych organizacji zrzeszających Polaków i pomagających organizacji z Polski, dzięki Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Senatu RP, które finansują te prace. Takimi miejscami zajmuje się również Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie, którego prezesem jest Janusz Balicki.

– Dzisiaj zrobiliśmy objazd większości cmentarzy Ziemi Lwowskiej powiązanych z bohaterami bitew z bolszewikami w 1920 roku. Jak widzimy, większość cmentarzy jest zadbana. Bardzo dużo jednak trzeba jeszcze zrobić w ramach przygotowań do uroczystości setnej rocznicy 1920 roku. Oczywiście, liczymy na to, że większość Polaków, którzy zamieszkują Ziemię Lwowską, przyłoży się w swoich towarzystwach pracą do wspólnych obchodów – powiedział prezes Janusz Balicki.

Fot. Aleksander Kuśnierz
{gallery}gallery/2020/objazdKG_1920{/gallery}

Po długim i upalnym dniu zapytaliśmy konsul Elizę Dzwonkiewicz o wrażenia z wyjazdu.

– Jest to dla nas ważny i piękny wyjazd śladami obrońców Ojczyzny z 1920 roku. Odwiedziliśmy naprawdę dużo miejsc, docieramy do grobów, do pomników, do tablic pamiątkowych, czasami przedzierając się przez wysoką trawę. Osobiście dla mnie dzisiejszy dzień jest bardzo ważny, nie zdawałam sobie sprawy ze skali tego, jak wielu było młodych obrońców, którzy bez wahania zakładali mundur, brali broń i szli bronić Ojczyzny. Jak wiadomo, wróg był potężny, a wielka miłość, odwaga i honor powodowały, że się nie wahali, szli i walczyli o naszą wolność.

Wyjazd podsumował konsul Rafał Kocot:

– Myślę, że jest to ważne by przypominać, że wojna polsko-bolszewicka to nie tylko Cud nad Wisłą i ofensywa znad Wieprza, ale również obrona Lwowa przed armią konną Siemiona Budionnego. Oczywiście, najważniejszym miejscem obchodów na Ziemi Lwowskiej są uroczystości w Zadwórzu, które odbędą się 22 sierpnia br. Na razie nie wiemy w jakim formacie ze względu na pandemię i związane z nią przepisy bezpieczeństwa. W każdym bądź razie chcemy przypominać miejsca na Ziemi Lwowskiej, kampanię lipca i sierpnia 1920 roku, gdzie ginęli nasi żołnierze, u boku których walczyli żołnierze Ukraińskiej Armii Ludowej.

Ostatnim punktem wyjazdu był cmentarz w Kamionce Bużańskiej (dawniej Kamionka Strumiłowa), gdzie już o zmierzchu jednego z najdłuższych dni w roku zapalono znicze przy praktycznie ostatnim krzyżu kwatery polskich żołnierzy.

Aleksander Kuśnierz
Tekst ukazał się w nr 12 (352), 29 czerwca – 16 lipca 2020

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X