Przedszkola polskie we Lwowie

„Dzieci – to nasza przyszłość” – to nie slogan.

W naszych dzieciach jest nasza przyszłość i to my musimy o nią zadbać. Dzieci najlepiej rozwijają się w grupie, ucząc się i współzawodnicząc ze sobą.

O tym, aby polskie dzieci ze Lwowa mogły rozwijać się wspólnie, w Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej mówiono chyba od chwili założenia. Dwie szkoły lwowskie, gdzie nauczanie było prowadzone w języku polskim na przełomie lat 80-90. XX wieku przeżywały nie lada trudności, które stawiały pod znakiem zapytania istnienie obu tych placówek. Prawie co roku władze oświatowe nosiły się z zamiarem likwidacji, połączenia i innych zabiegów, aby szkolnictwo polskie we Lwowie zlikwidować.

Grupa członków TKPZL, wśród nich Zbigniew Pakosz i Stanisław Maldziński, zaczęli działania, mające na celu otworzenie polskich grup przedszkolnych. Obijali progi miejskiego, wojewódzkiego i rejonowych oddziałów oświaty. Wiele im obiecywano, uznawano potrzebę tworzenia takich grup, ale dalej sprawa nie ruszała. Rozmowy z dyrekcjami kilku przedszkoli też nie przynosiły rezultatu – wszyscy byli za… a nawet przeciw.

W 1994 roku w przedszkolu nr 48 przy ul. Metrologicznej władze zezwoliły na otwarcie jednej grupy polskiej i jednej ukraińskiej. Z tym, że dla polskiej – nie było miejsca. Rodzice mieli już dość: zorganizowali protest i orzekli, że nie ruszą się spod gmachu przedszkola, póki władze nie znajdą miejsca dla polskiej grupy. No i znalazło się miejsce – magazyn przedszkola, z zawilgoconymi i zagrzybianymi ścianami. Rodzice ruszyli ostro do pracy, udało się te 25 m. kw. wyremontować i 6 września 1994 roku pierwsza polska grupa przedszkolna zaczęła działać. Nie była w stanie przyjąć wszystkich chętnych. Szczęśliwców okazało się 22.

W kolejnych latach władze stopniowo zmieniały swój stosunek i w 1995 roku kolejną grupę otwarto w przedszkolu nr 131 przy ul. Antonowicza. Za rok w tym przedszkolu otwarto drugą grupę polską. W grudniu 1996 polska grupa powstała w dzielnicy Sichów, zamieszkałej przez ponad 200 tys. mieszkańców. Grupa działała przy przedszkolu nr 17, a później została przeniesiona do przedszkola nr 181 przy ul. Kawaleridze.

Udało się podpisać umowy z wydziałami oświaty o funkcjonowaniu grup przedszkolnych, obowiązkach obu stron i zasadach działania. Wychowawczyniami w polskich grupach były: Urszula Kubryk, Jolanta Szymańska i pomoc Bogdana Czopyk (przedszkole nr 48); Luba Lewak, Halina Osidacz i Walentyna Rosowska (przedszkole nr 131): Maria Gudenkowa i Halina Jegorowa (przedszkole nr 17).

W połowie lat 90. kryzys ogarnął Ukrainę. Przedszkola przyzakładowe zamykano wraz z zakładami pracy; w miejskich uszczuplano ilości dzieci, skracano czas pracy przedszkoli, wychowawczynie otrzymywały pól etatu, ale trudnej i odpowiedzialnej pracy nie ubywało. W trudnych latach działalność polskich grup przedszkolnych wsparł Konsulat Generalny RP we Lwowie. Skromne środki finansowe i dary nadchodziły do grup dzięki aktywności wydziału handlowego KG z polsko-ukraińskich spółek, z krakowskiego oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” i innych darczyńców.

Od 1996 roku w poszczególnych grupach lekcje religii zaczęły prowadzić siostry zakonne: józefitki, sercanki, służebniczki śląskie i franciszkanki. W kolejnych latach prowadzono rozmowy o zwiększeniu ilości polskich grup przedszkolnych, szczególnie w takich nowych dzielnicach jak Rzęsna i miejscowościach Brzuchowice czy Birki. Niestety tych planów z różnych względów nie udało się zrealizować. Dzięki współpracy z rodzicami dzieci przygotowują okolicznościowe imprezy: Święto Jesieni, Mikołajki, Jasełka. Upominki czy prezenty mikołajkowe są organizowane przez Konsulat Generalny RP we Lwowie i dzięki sponsorom. Z pozyskanych środków prowadzone są również remonty pomieszczeń grup przedszkolnych, zakupywane meble, zabawki i pomoce naukowe. Dzięki staraniom TKPZL w 2000 roku udało się zorganizować kolonie dla 26 przedszkolaków w miejscowości Skole, a w 2002 roku – dla 30 dzieci w podlwowskich Brzuchowicach. W ciągu tych 20 lat przez polskie grupy przedszkolne przewinęło się ponad 900 dzieci, które swe pierwsze wierszyki, kroki taneczne i literki poznają dzięki wychowawczyniom i przedszkolankom.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 22 (218) za 28 listopada – 18 grudnia 2014

X