Przechodniu, westchnij do Boga…

Przechodniu, westchnij do Boga…

Nie umiera ten,
kto trwa w pamięci innych…
ks. Jan Twardowski

Nekropolia w Złoczowie leży w granicach miasta i jest wciąż czynnym cmentarzem. Niestety zmienia się w zatrważającym tempie. Ponieważ na Ukrainie nie jest pobierana opłata za miejsce pochówku, to stare opuszczone groby są likwidowane i przekopywane, a na ich miejsce powstają nowe pochówki.

Idę aleją cmentarza i widzę groby zadbane i groby zniszczone, a na tabliczkach dane mieszkańców mego miasta. Nie narzekają – śpią kamiennym snem. Z inskrypcji na grobach, z których wiele się zachowało, wynika, że cmentarz został założony w XIX wieku. W jego starszej części znajduje się grób bp. Jana Cieńskiego (1905–1992). Grób niezłomnego obrońcy wiary katolickiej z lat powojennych, gorliwie prowadzącego duszpasterstwo w kościele pw. Wniebowzięcia NMP, zawsze tonie w kwiatach i zieleni. Ks. biskup nadal pozostaje legendą naszego miasta.

Przemierzając alejki złoczowskiego cmentarza, zatrzymujemy się przy grobie-pomniku. Spoczywa tu 611 osób: Żydzi, Polacy, Ukraińcy, którzy zostali zamordowani przez NKWD w więzieniu na zamku złoczowskim w czerwcu 1941 roku. Pomysłodawczynią tego pomnika była śp. M. Zadoróżna, a jego otwarcie odbyło się w 1990 roku. Autorem i wykonawcą całości był architekt A. Baczyński, którego ojciec spoczął w tej mogile.

Staraniem osób z Polski i rodzin osób, w niej spoczywających, wzniesiono tablicę pamiątkową. 20 czerwca 2015 roku poświęcenia tablicy dokonał metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, którego dziadek, Szczepan Mokrzycki, również spoczął w tym wspólnym grobie. W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy Złoczowa, rodziny pomordowanych z Polski, władze miasta, przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, siostry zakonne i kapłani. Po uroczystości na cmentarzu zebrani udali się do kościoła, gdzie odbyła się uroczysta Msza św. w intencji pomordowanych, celebrowana przez ks. abpa Mieczysława Mokrzyckiego i ks. proboszcza Michała Hołdowicza.

Na cmentarzu złoczowskim jest też grób Nieznanego Żołnierza, którego szczątki pozostały w tej ziemi, a który walczył zgodnie z sumieniem, w obronie prawdy, honoru i wolności.

Każdy tu grób – to historia i obowiązkiem nas, żyjących, jest jej pielęgnowanie. Zapalamy znicze i świece, pochylamy nasze czoła nad grobem i historią. Za sprawą dobrych i życzliwych ludzi, którym historia leży na sercu, powstał nowy nagrobek na grobie Nieznanego Żołnierza. Ten obecny różni się od znanego mi z dzieciństwa. Zapamiętałam wielki krzyż w kształcie Krzyża Virtuti Militari, umieszczony na ścianie kopca. Wokół kopca stały słupki połączone łańcuchami. W tamtych czasach nie było zniczy, więc zapalaliśmy świeczki.

Warto też zwrócić uwagę na kaplice, w których chowano rodziny obywateli miasta, zasłużonych dla jego rozwoju. W jednej z takich neoromańskich kaplic spoczywa Stanisław Wesołowski z rodziną. Dzięki sponsorom ta kaplica została odnowiona, otrzymała nowy dach i żelazne drzwi.

Tuż obok kapliczki stoi artystyczny nagrobek, udekorowany postacią żałobnego anioła, wykonaną bardzo dokładnie – to grób Andzi i Eugeniusza Kuryłowiczów. Jest on niewątpliwie jednym z najciekawszych nagrobków na naszym cmentarzu. Staraniem fundacji Dziedzictwo Kresowe z Warszawy, dzięki pracy konserwatorów Witolda Butkiewicza i Piotra Maślanki ten przepiękny nagrobek został odnowiony i jest ozdobą cmentarza.

Nieopodal widnieje kolejny okazały nagrobek z postacią płaczącego anioła z inskrypcją. Jest to grób rodziny Chożemskich. Dzięki ekipie konserwatorów z Warszawy możemy dziś podziwiać mistrzostwo dawnych artystów-rzeźbiarzy. Na złoczowskim cmentarzu jest jeszcze jedna mogiła, obok której nie sposób przejść obojętnie. Spoczywa w niej katechetka M. Czotyrbuk, która w latach komuny uczyła dzieci religii, przygotowywała młodzież i dzieci do I Komunii. Została ona aresztowana i skazana na trzy lata więzienia. W tym roku mija 23 rocznica jej śmierci. O niej też zawsze pamiętają wdzięczni mieszkańcy naszego miasta.

W dniu Wszystkich Świętych dzięki wsparciu KG RP we Lwowie miała miejsce akcja „Światełko pamięci dla cmentarza złoczowskiego”, w czasie której zapalono białe i czerwone znicze na grobach wybitnych Polaków i na grobach opuszczonych.

Cmentarz złoczowski pozostanie wiernym świadectwem wielkiej polskiej historii, ważnym źródłem dziejów naszego miasta i jego mieszkańców, wiernym świadkiem niejednokrotnie tragicznych losów wielu pokoleń Polaków. Wiele grobów na tym cmentarzu kryje ofiary wojen. Jesteśmy im wdzięczni za to piękne świadectwo miłości do Ojczyzny, za ich bohaterstwo. Pochylmy czoła nad ich grobami, gdyż ich śmierć przyszła nagle i niespodziewanie. Niech odczują naszą pamięć!

Anna Bidna,
Złoczów

Tekst ukazał się w nr 1-2 (365-366), 1 stycznia – 18 lutego 2021

X