Poroszenko wyciąga rękę do Polski

Prezydent Ukrainy wychodzi naprzeciw polskim postulatom, by nie czcić tych ukraińskich bojowników o niepodległość, którzy mają na sumieniu zbrodnie.

„Status bojownika o niepodległość Ukrainy w XX w. nie obejmuje osób, których działania zakwalifikowano jako zbrodnię przeciw ludzkości” – głosi pierwszy z dwóch punktów nowelizacji zeszłorocznej ustawy, zawierającej katalog ukraińskich instytucji państwowych, partii i organizacji politycznych oraz formacji militarnych, których członkowie otrzymali status „bojowników o niepodległość Ukrainy w XX w.”.

Drugi punkt nowelizacji gwarantuje swobodę badań historycznych i publikacji ich wyników. Historyków nie będzie obejmować przepis głoszący, że kwestionowanie zasług w walce o niepodległość Ukrainy jest ścigane z urzędu.

Przyjęta 9 kwietnia 2015 r. ustawa o bojownikach o niepodległość Ukrainy była elementem pakietu czterech ustaw, które zmieniły politykę historyczną państwa ukraińskiego i doprowadziły do dekomunizacji sfery symbolicznej. Wśród wymienionych instytucji i organizacji znalazły się m.in. Ukraińska Republika Ludowa i Zachodnioukraińska Republika Ludowa (formy państwowości ukraińskiej z lat 1917-21) oraz ruch dysydencki z lat 60-80. XX w. To nie wzbudziło niczyjego sprzeciwu. Protesty – zwłaszcza w Polsce – wywołało natomiast umieszczenie w tym katalogu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, które odpowiadają za przeprowadzenie antypolskiej czystki etnicznej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w roku 1943.

Dodatkowy niesmak i oburzenie wywołało w Warszawie to, że pakiet został uchwalony w tym samym dniu, w którym przed parlamentem ukraińskim wystąpił ówczesny polski prezydent Bronisław Komorowski. „Te ustawy – komentował prezydent – zamknęły dyskusję, bo uznały, że wszelkie kwestionowanie zasług OUN i UPA jest ścigane z mocy prawa. To jest nie do przyjęcia przez stronę polską”.

Występując 11 lipca br. przed pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej, prezydent Andrzej Duda poinformował, że w rozmowie z prezydentem Poroszenką wyraził nadzieję na zmiany w „przyjętych jakiś czas temu przepisach prawnych na Ukrainie, bo to jest konieczne dla prawdy historycznej, dla jej wyjaśnienia”.

Prezydent Poroszenko wyszedł naprzeciw polskim oczekiwaniom – projekt nowelizacji ustawy o kombatantach złożył w czwartek szef frakcji parlamentarnej jego partii Ihor Hryniw. To kolejny – po złożeniu hołdu ofiarom Wołynia – krok Poroszenki na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego.

Źródło: wyborcza.pl

X