Początek roku szkolnego w szkole nr24

Początek roku szkolnego w szkole nr24

Zgodnie z postanowieniem Ministerstwa Nauki i Edukacji Ukrainy rok szkolny 2013/14 rozpoczął się w niedzielę 1 września. Mminister Dmytro Tabacznik, powołując się na ustawę „O szkolnictwie ogólnokształcącym”, wydał zarządzenie, w którym zalecano przygotowanie szkolnych uroczystości w niedzielę, dzień wolny od pracy, a rozpoczęcie zajęć lekcyjnych w poniedziałek – 2 września.

W lwowskiej szkole nr24 im. Marii Konopnickiej młodzież od rana czekała na uroczysty apel. Najbardziej przejęci byli rodzice pierwszaków. Ponieważ był to dzień wolny, rodziny w komplecie odprowadzały pierwszoklasistów: byli rodzice, rodzeństwo i dziadkowie. Nadeszła przełomowa w ich życiu chwila – weszli na dziedziniec szkolny, prowadzeni przez swoją pierwszą nauczycielkę Henrykę Moczałę. Tego dnia byli tu najważniejsi.

Fot. Krzysztof SzymańskiZebranych powitała dyrektor szkoły Łucja Kowalska: „Jeszcze czujecie zapach lata i tęsknicie za ciepłym morzem i jeziorami, górskim powietrzem, ale w kalendarzu jest data 1 września i musimy wracać do szkoły. Czeka na was kolejny rok zdobywania wiedzy, poszukiwania i dociekania tajemnic”. Przypomniała też słowa Janusza Korczaka: „Nie ważne jest, aby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział. Nie, żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał. Nie, żeby go wszystko obchodziło, ale coś naprawdę poruszało”. Tego życzyła uczniom u progu nowego roku szkolnego.

Zwracając się do pierwszaków konsul Marian Orlikowski podkreślił, że szkoła nr24 ma wielkie tradycje i wiele ich nauczy. Reprezentujący Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej wiceprezes Zbigniew Jarmiłko życzył Pasowanie na ucznia (Fot. Krzysztof Szymański)pierwszakom, żeby nauka im nie ciążyła, była dla nich przyjemnością, bo wówczas każdego dnia będą chętnie biegły do szkoły.

Odbyło się pasowanie na ucznia, po którym każdy z pierwszaków został pełnoprawnym uczniem szkoły. Zabrzmiał pierwszy w ich życiu dzwonek szkolny i starsi koledzy z 11 klasy wprowadzili ich w mury szkolne.

miłymi chwilami łączą się też bardziej przykre. Z dobrych wiadomości – wydano nowe podręczniki po polsku: z matematyki dla klasy piątej, w przekładzie Łucji Kowalskiej i z przyrody, przetłumaczony przez Czesławę Geron. Zdawałoby się, że należy się cieszyć, ale radość jest krótkotrwała – na jeden rok. Zgodnie z postanowieniem Ministerstwa Nauki i Edukacji Ukrainy, podręczniki dla szkół z językiem wykładowym mniejszości narodowych wydawane są w dziwny sposób. Pod uwagę brana jest liczba uczniów, którzy uczą się w roku wydania podręcznika w danej klasie. Ponieważ na Ukrainie jest 5 państwowych szkół z polskim językiem wykładowym, to podręczniki zostały wydrukowane w nakładzie 173 egzemplarzy. Co na drugi rok? Pytanie zadają sobie nauczyciele, bo tegoroczna piąta klasa w szkole nr24 liczy 16 osób (tyle podręczników trafiło do biblioteki), a na drugi rok uczniów będzie 30. Cena podręcznika stanowi 340 hrywien i nie jest on dostępny w księgarniach. Rozdzielany jest do szkół państwowych. Z tym paradoksem szkoły walczą już od lat: sprawie nie można zaradzić, bo takie są ustalenia w ministerstwie. Niejednokrotnie zaznaczano, że w obliczeniach nie są brane pod uwagę zajęcia fakultatywne z języka polskiego w innych szkołach, szkołach sobotnio-niedzielnych, czy inne formy nauczania języka polskiego. Ministerstwo pozostaje głuche na wszelkie apele. Konsul Marian Orlikowski obiecał wystosować pismo do Ministerstwa Edukacji Narodowej RP i być może tam podjęte zostaną jakieś kroki, które pomogą zmienić zaistniałą sytuację.


Krzysztof Szymański

X