W dniu 31 sierpnia, w 80. rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych polskich matematyków XX wieku Stefana Banacha w Ostrowsku zostanie odsłonięte jego popiersie. Inicjatorem przedsięwzięcia jest lokalne Stowarzyszenie „Ostrowsko – Dziedzictwo i Przyszłość”, które od lat dokumentuje ślady obecności profesora w regionie i promuje jego sylwetkę wśród młodszych pokoleń.
Choć życie i kariera Stefana Banacha toczyły się głównie w Krakowie i we Lwowie, niewielu wie, że jego biografia nierozerwalnie wiąże się z Podhalem, a konkretnie z Ostrowskiem, skąd pochodził jego ojciec, Stefan Greczek. Sam uczony w młodości regularnie odwiedzał Ostrowsko w czasie wakacji, spędzając letnie miesiące u rodziny ojca. Wspomnienia z tych lat pozostały w jego pamięci na zawsze.

Ostrowsko to niewielka, malowniczo położona wieś w południowej Polsce, w województwie małopolskim, w gminie Nowy Targ, nad rzeką Dunajec, na pograniczu Podhala i Spisza. Otoczona górami i lasami, zachowała tradycyjny charakter.
– To będzie historyczny moment dla naszej wsi – mówi Jacek Baca, prezes Stowarzyszenia. – Od lat pracujemy nad przywróceniem pamięci o Banachu i jego związkach z Ostrowskiem. Uważamy, że ta postać zasługuje na trwałe miejsce w naszej przestrzeni i świadomości. Chcemy, aby pamięć o Banachu była żywa, aby inspirowała młodych ludzi, aby pokazywała, że z małej wsi można dojść do wielkości na światową skalę – dodaje.
Stowarzyszenie nie ogranicza się jedynie do odsłonięcia pomnika.
– Docelowo chcemy także, by rondo i ulica nosiły jego imię – zapowiada Baca. – W marcu zorganizowaliśmy konkurs historyczno-matematyczny dla uczniów szkół podstawowych. Edukacja i pamięć to nasze główne cele – podsumowuje.

Pomysł upamiętnienia narodził się dzięki lokalnym społecznikom, w tym śp. Janowi Szenderewiczowi, nauczycielowi i pierwszemu prezesowi Stowarzyszenia, którego dzieło dziś kontynuują jego następcy. Do działań aktywnie włączyli się nauczyciele, mieszkańcy i pasjonaci historii.
– Chcemy, by nazwisko Banacha było na trwałe wpisane w krajobraz Ostrowska – podkreśla Henryk Kozieł. – Nie chodzi tylko o pomnik. Chodzi o pamięć, dumę i inspirację. Bo choć był naukowcem światowego formatu, jego korzenie są właśnie tutaj, w naszej małej wsi.
– To był dom Stefana Greczka – ojca profesora. Zbudowany około 1934 roku – opowiada Tadeusz Twaróg, sąsiad. – Przez długi czas nikt nie łączył tego miejsca z Banachem. Dopiero artykuł w jednym z czasopism otworzył nam oczy.
Dziś dom należy do prof. Moniki Waksmundzkiej-Hajnos, siostrzenicy Banacha, która wspiera działania Stowarzyszenia. – To nasz dobry duch – mówią organizatorzy. – Bez niej ten projekt nie miałby duszy.
– Zależy nam na tym, by temat Banacha wybrzmiał także poza granicami regionu – mówi Tadeusz Lewicki. – Jego grób znajduje się we Lwowie, więc postanowiliśmy nagłośnić ten temat w Nowym Kurierze Galicyjskim. Ta inicjatywa wyszła od ludzi z Ostrowska i jest świetnym przykładem lokalnego zaangażowania.
Stefan Banach urodził się 30 marca 1892 roku w Krakowie jako nieślubne dziecko Katarzyny Banach z Borównej koło Lipnicy Murowanej i Stefana Greczka, rodowitego mieszkańca Ostrowska nad Dunajcem. Ze względu na służbę wojskową w armii austro-węgierskiej, ojciec nie mógł poślubić matki dziecka, ale zobowiązał się wspierać syna finansowo i wychowawczo. Wczesne dzieciństwo Stefan Banach spędził w Ostrowsku, pod opieką babki Antoniny Greczek. Następnie trafił do rodziny Płowych w Krakowie, gdzie razem z sierotą Marią Puchalską wychowywali go Franciszka i Paweł Płowa. Mimo odległości, ojciec utrzymywał kontakt z synem, a w latach 30. powrócił do Ostrowska, gdzie wybudował rodzinny dom.
Stefan Banach uczęszczał do IV Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Krakowie. Od najmłodszych lat wyróżniał się nieprzeciętnym talentem matematycznym, lecz jego edukacja nie miała typowego przebiegu. Wiedzę zdobywał w dużej mierze samodzielnie. Dzięki tłumaczowi i fotografowi Juliuszowi Mienowi opanował język francuski, co umożliwiło mu dostęp do światowej literatury naukowej.
W 1910 roku zdał maturę i rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej. I wojna światowa przerwała jego naukę, jednak Banach, ze względu na wadę wzroku, nie został wcielony do armii. Pracował w księgarni, udzielał korepetycji, uczęszczał na wykłady Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Punktem zwrotnym w jego życiu było przypadkowe spotkanie w 1916 roku na krakowskich Plantach z matematykiem Hugonem Steinhausem, który usłyszał rozmowę Banacha i Ottona Nikodyma o matematyce. Steinhaus zainteresował się młodymi entuzjastami, zaprosił Banacha do współpracy i poprosił o rozwiązanie konkretnego problemu. Tak zaczęła się wieloletnia przyjaźń i współpraca naukowa.

Ich pierwsza wspólna publikacja „O zbieżności w przeciętnej szeregu Fouriera” z 1918 roku dała początek lwowskiej szkole matematycznej – legendarnego środowiska uczonych skupionych wokół Banacha, Steinhausa, Mazura, Ulama, Kaczmarza i innych. Ich centrum była kawiarnia „Szkocka”, a zapisem myśli słynna Księga Szkocka, jeden z najoryginalniejszych zbiorów problemów matematycznych XX wieku. Choć nie posiadał formalnego dyplomu, Banach został zatrudniony jako asystent na Politechnice Lwowskiej. W 1922 roku habilitował się, a w 1927 został profesorem zwyczajnym Uniwersytetu Jana Kazimierza.

Stefan Banach był nie tylko genialnym matematykiem, ale i znakomitym dydaktykiem. Redagował prestiżowe czasopismo Studia Mathematica, cieszące się międzynarodowym uznaniem. Był też członkiem Polskiej Akademii Umiejętności i jednym z twórców Polskiego Towarzystwa Matematycznego.
Po wybuchu II wojny światowej Banach pozostał we Lwowie. Pod okupacją sowiecką pełnił funkcję dziekana, a po wkroczeniu Niemców pracował jako „karmiciel wszy” w Instytucie Weigla – co chroniło go przed represjami. Odmówił zarówno wyjazdu do USA, jak i przyjęcia obywatelstwa radzieckiego. Zmarł 31 sierpnia 1945 roku na raka płuc. Spoczywa na Cmentarzu Łyczakowskim.
Jego dorobek zmienił światową naukę. Przestrzenie Banacha, fundamentalne dla analizy funkcjonalnej, znajdują dziś zastosowanie w mechanice kwantowej, informatyce, przetwarzaniu sygnałów, sztucznej inteligencji i technologii medycznej, od kompresji JPG po algorytmy biometryczne. Jego nazwisko znajduje się w Muzeum Techniki w Chicago, a w Krakowie stoi ławeczka upamiętniająca jego spotkanie ze Steinhausem. NBP wyemitował monetę z jego wizerunkiem, a w 2018 roku otrzymał Order Orła Białego jako jedna ze stu najwybitniejszych postaci w historii Polski.
Dzięki Stowarzyszeniu „Ostrowsko – Dziedzictwo i Przyszłość” pamięć o Banachu wraca tam, gdzie się zaczęła, do podhalańskiej wsi. Pomnik, który stanie w Ostrowsku, będzie nie tylko symbolicznym aktem, lecz także świadectwem, że wielkość może narodzić się z prowincji. Stefan Banach, matematyk, który zmienił świat, wraca do domu.
Anna Gordijewska
