Ostatnie honory dla Ludwika Bernackiego

Po zakończeniu prelekcji w ścianach byłego Ossolineum delegacja z Polski, przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie oraz obecni tam Polacy ze Lwowa udali się do bazyliki metropolitalnej we Lwowie.

„Gromadzi nas tutaj pamięć o zmarłym wybitnym człowieku, który 75 lat temu opuścił ten świat – powiedział ks. prałat Jan Nikiel, proboszcz katedry lwowskiej. – Jest to rocznica śmierci Ludwika Bernackiego. Za niego składamy tę najświętszą ofiarę” Mały, który przewodniczył mszy św. w swojej homilii zaznaczył, że dyrektor Ossolineum Ludwik Bernacki okazał heroizm. „Nie zważając na to, że już trwała inwazja na Lwów, starał się przechować wszystkie historyczne dokumenty w piwnicach Ossolineum.

Przechować – bo wiedział, że od tego też zależy przyszłość. 19 września 1939 roku umarł z przemęczenia. Być może zdawał sobie sprawę, że nie da rady wszystkiego zabezpieczyć. Był to heroizm. Heroizm, który nie czyni z nas aniołów”.

W koncelebrze byli też o. Władysław Lizun OFM Conv i bazylianin Witalij Dutkewycz, który reprezentował kurię archieparchii (archidiecezji) lwowskiej ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego.

{gallery}gallery/2015/bernacki{/gallery}

Na Cmentarzu Łyczakowskim biskup Leon Mały przewodniczył ceremonii pogrzebowej urny z ziemią z miejsca pochówku Ludwika Bernackiego, która została złożona do grobowca jego rodziny. „Spełniliśmy ten obowiązek, którego nie udało się wobec zmarłego spełnić 75 lat temu” – powiedział Adolf Juzwenko, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Złożono również kwiaty i zapalono znicze przy grobach poprzednich dyrektorów lwowskiego Ossolineum i na Cmentarzu Orląt Lwowskich.

Niestety, podczas mszy św. w katedrze oraz ceremonii żałobnej na Cmentarzu Łyczakowskiej zabrakło przedstawicieli Akademickiej Biblioteki Narodowej im. Wasyla Stefanyka.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 18 (214) za 30 września – 16 października 2014

X