Odnaleziono cenną pamiątkę lwowskiej historii Kościół św. Mikołaja (fot. Jurij Smirnow)

Odnaleziono cenną pamiątkę lwowskiej historii

Przedwojenna tablica pamiątkowa księdza prałata Stanisława Sokołowskiego (1886–1931) została odnaleziona we Lwowie. Trudno było w to uwierzyć, bo uważano tę tablicę za zniszczoną.

Nie zachowała się większość polskich tablic pamiątkowych, które zdobiły mury kamienic i świątyń lwowskich i przypominały o sławnych i zasłużonych ludziach tu mieszkających. O polskich królach i hetmanach, o wybitnych uczonych, o poetach i powstańcach, o wiekopomnych wydarzeniach w historii miasta i kraju. W szeregu tych zasłużonych dla miasta ludzi był ksiądz prałat Stanisław Sokołowski, w latach 1920–1931 proboszcz parafii św. Mikołaja, następca i kontynuator działalności świętego księdza Zygmunta Gorazdowskiego.

Tablicę przypadkowo odkryli robotnicy podczas prac remontowych na wewnętrznym dziedzińcu kościoła pw. św. Mikołaja (obecnie cerkiew prawosławna pw. Pokrowy (Opieki) Najświętszej Maryi Panny). Tablicę umieszczono na zewnętrznej ścianie świątyni, na wysokości 3 metrów. Ciekawe jest to, że o tej tablicy nie ma żadnych informacji ani w przedwojennych, ani we współczesnych opisach kościoła, jak również w monumentalnej wielotomowej monografii „Kościoły i klasztory rzymskokatolickie dawnego województwa ruskiego” pod redakcją naukową profesora Jana K. Ostrowskiego. W tomie 19 tejże serii jest dokładny opis kościoła pw. św. Mikołaja, ale o tablicy pamiątkowej ks. Sokołowskiego wzmianki nie ma. Nie wspominają o niej monografie o rzeźbie lwowskiej z tego okresu.

Pamiątkowa tablica wykonana z białego piaskowca z brązowym medalionem księdza Sokołowskiego w części górnej. Tablica jest cennym zabytkiem nie tylko historycznym, ale też dziełem sztuki wysokiej klasy artystycznej. Potłuczona i zniszczona w wielu miejscach, zachowała się jednak w stanie odnośnie dobrym.

Jak często w takich przypadkach bywa, informacji o tablicy trzeba by szukać w prasie lwowskiej tego okresu czyli w periodykach z lat 30. I naprawdę udało się ustalić, że pamiątkową tablicę ku czci księdza prałata Stanisława Sokołowskiego uroczyście odsłonięto w kościele pw. św. Mikołaja 5 maja 1935 roku. Zaprojektował tablicę znany lwowski artysta rzeźbiarz, architekt i malarz Bronisław Wiktor (1886–1961), autor m.in. pomnika na grobie ks. Sokołowskiego na Cmentarzu Łyczakowskim.

Ksiądz Sokołowski jest pochowany przy głównej alei cmentarza, zaś monumentalna figura Chrystusa Dobrego Pasterza na jego grobie wykonana z piaskowca widoczna jest z daleka i może dzięki temu pomnikowi nazwisko zasłużonego księdza jest znane i współczesnym krajoznawcom, i miłośnikom przeszłości Lwowa. Pomnik na grobie ks. Sokołowskiego został wykonany, według wzmianki w „Wieku Nowym”, w zakładzie kamieniarskim Tadeusza Iwanowicza przez rzeźbiarza Juliana Mikołajskiego według projektu Bronisława Wiktora. Monumentalną kompozycję przedstawiającą Chrystusa z jagnięciem na ramionach wykonano w zmodernizowanych formach charakterystycznych dla stylu art-deco, którego jaskrawym przedstawicielem we Lwowie był właśnie Bronisław Wiktor. Postać Chrystusa Dobrego Pasterza ustawiono w tle pionowo ustawionego kamiennego bloku zwieńczonego krzyżem. Niżej tablica z napisem: „Ksiądz prałat Stanisław Sokołowski (1886–1931) proboszcz parafii św. Mikołaja opiekun ubogich. Wdzięczni parafianie”.

Właśnie ks. Sokołowski nie tylko kontynuował sprawę świętego ks. Zygmunta Gorazdowskiego jako proboszcz parafii św. Mikołaja w latach 1920-1931, ale też gorliwie pracował w instytucjach społecznych założonych przez świętego. Współpracował z Instytutem Ubogich Chrześcijan, wspierał Dom pracy dobrowolnej dla żebraków, tanią Kuchnię Ludową, Zakład dla nieuleczalnie chorych i rekonwalescentów, Internat dla ubogich studentów Seminarium Nauczycielskiego, Zakład Dzieciątka Jezus dla samotnych matek i porzuconych niemowląt… Od 1921 roku ks. Sokołowski prowadził prace remontowe i konserwatorskie w kościele pw. św. Mikołaja. Od 1923 roku restauracją kościoła w porozumieniu z księdzem proboszczem kierował Bronisław Wiktor. Najbardziej znanym jego projektem było wykonanie nowej alabastrowej balustrady komunijnej, utrzymanej w formach art-deco i zmodernizowanego neobaroku. Balustradę w alabastrze wykonała słynna alabastrownia książąt Czartoryskich w Żurawnie.

Wróćmy jednak do odnalezionej tablicy pamiątkowej. Tablicę zdobi precyzyjny zmodelowany ornament, dookoła medalionu ks. Sokołowskiego wykuto alegorię czterech Ewangelistów, mianowicie przedstawienia Anioła, Lwa, Byka i Orła. W dolnej części tablicy znajduje się tekst, częściowo uszkodzony. Napis opiewa: „Księdzu prałatowi Stanisławowi Sokołowskiemu proboszczowi tut. parafii od r. 1920 do r. 1931 Wdzięczni parafianie”. Podpisy na tablicy i na pomniku na Cmentarzu Łyczakowskim świadczą, że obydwa projekty zamówiła parafia lub też komitet parafialny, przy czym u tego samego artysty. Niezwykłym jest jednak fakt, że przy niszczeniu i zatynkowaniu tablicy pamiątkowej zachował się medalion z metalu kolorowego. Takie rzeczy sprawcy zazwyczaj kradli dla sprzedaży.

Medalion ks. Sokolowskiego (fot. Jurij Smirnow)

Na medalionie zachował się podpis rzeźbiarza: „Pudełko M.”. Obok wykuto nazwę zakładu, który wykonał medalion (niestety na razie nieczytelny) i napis „Lwów”. Nazwisko rzeźbiarza jednoznacznie potwierdza autorstwo medalionu. Michał Pudełko (1908–1991) był przedstawicielem młodszego pokolenia lwowskich rzeźbiarzy. Na początku lat 30. Rozpoczął dopiero zawodową pracę artystyczną. Nazwisko jego jest mało znane w historii rzeźby lwowskiej, nie znajdujemy wzmianek o nim w encyklopediach i przewodnikach. Informacji na jego temat udzielił prof. Jurij Biriulow, znawca rzeźby lwowskiej, krótkie wzmianki udało się też znaleźć w ówczesnej prasie lwowskiej. Wspomina o M. Pudełce również historyk z Krakowa dr Karolina Grodziska w swojej monografii „Janina Reichert-Toth (1895-1986) i jej twórczość”. Otóż Michał Pudełko był absolwentem Szkoły Technicznej we Lwowie, w której uczył się w latach 1929-1933. W latach 1933-1935 wziął udział w konkursie na pomnik biskupa Władysława Bandurskiego we Lwowie, który jak wiadomo wygrała właśnie Janina Reichert-Toth. W dniu 11 lipca 1933 roku o nim pisało też lwowskie „Słowo Polskie” z powodu odsłonięcia w tym dniu pomnika ku czci żołnierzy 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. Pomnik zbudowano na terenie koszar pułku na tzw. Jałowcu za rogatką Łyczakowską. Wykonany z piaskowca pomnik zaprojektował rotmistrz Wilhelm Pflanzer, zaś roboty rzeźbiarskie wykonał Michał Pudełko, roboty kamieniarskie i napisy Wojciech Walczak. „Słowo Polskie” tak opisało ten już nieistniejący pomnik, zniesiony przez sowietów: „Na dwóch stopniach pomnika wznosi się kolumna wysokości 4 i pół metra, zakończona orłem, który szponami utrzymuje order wojenny „Virtuti Militari”. Na przedzie kolumny jest wyryta płaskorzeźba wyobrażająca husarza na koniu w szarży, a pod nią wymienione są wszystkie miejscowości i daty chlubnych walk pułku. Wschodnia strona kolumny wypełniona nazwiskami poległych bohaterów z rtm. ś.p. Michałem Beliną Prażmowskim, jako jednym z dowódców pułku, na pierwszym miejscu, zachodnia zaś strona kolumny podaje zdobycz wojenną pułku. Stopnie pomnika zdobią trzy znicze. Dookoła pomnika wspaniały klomb kwiatowy”.

Już z tych przykładów widać, że M. Pudełkę interesowała rzeźba monumentalna, pomnikowa. Medalion ks. Sokołowskiego jest wykonany bardzo precyzyjnie w szczegółach, co świadczy, że również drobna plastyka nie była autorowi obca. Więcej informacji o pracach M. Pudełki we Lwowie nie udało się zebrać. Wiadomo, że w 1935 roku wyjechał na studia do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i do Lwowa nigdy nie wrócił. Prof. J. Biriulow odnalazł jego ślad po wojnie w Nałęczowie, gdzie M. Pudełko pracował jako dyrektor Liceum Sztuk Plastycznych.

Na odnalezioną tablicę pamiątkową ks. Stanisława Sokołowskiego od razu zwrócili uwagę polscy konserwatorzy pracujący we Lwowie w ramach polsko-ukraińskich prac konserwatorskich „Ochrona wspólnego dziedzictwa kulturowego”. Również Warszawski Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika” jest zainteresowany w jak najszybszym odnowieniu tablicy i już wyraził chęć finansowania prac konserwatorskich jeszcze w 2020 roku.

Warto zaznaczyć, że odnalezienie tablicy pamiątkowej w kościele św. Mikołaja jest kolejnym wydarzeniem. W ostatnim dziesięcioleciu odkrytych zostało kilka zatynkowanych tablic pamiątkowych, malowideł i mozaik. Można tu wymienić tablicę ku czci Józefa Piłsudskiego przy ul. Kadeckiej 6 (obecnie ul. Bohaterów Majdanu), tablice ku czci Franciszka Smolki na placu Smolki (ob. Generała Hryhorenki), tablicę Jana Lama przy ul. Batorego (ob. Kniazia Romana), mozaiki na fasadzie dawnego gimnazjum Zofii Strzałkowskiej przy ul. Zielonej 22, a także polichromię ścienną w dawnym refektarzu klasztoru oo. dominikanów. Jest nadzieja, że uda się odnaleźć kolejne zagubione ślady lwowskiej historii i kultury z dawnych lat i wieków, które ocalały w barbarzyńskim pogromie w latach po drugiej wojnie światowej.

Jurij Smirnow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X