Obchody Dnia Wolności Białorusi we Lwowie

Obchody Dnia Wolności Białorusi we Lwowie Fot. Andrzej Borysewicz/Kurier Galicyjski

Prześladowani za własne poglądy polityczne Białorusini, którzy obecnie przebywają we Lwowie, obchodzili Dzień Wolności Białorusi. Jest to święto nieuznawane przez oficjalne władze.

Akcja najpierw planowana była na lwowskim rynku, ale z powodu obostrzeń pandemicznych wprowadzonych w mieście Białorusini spotkali się na mszy świętej w cerkwi św. Michała. Około 30 osób trzymając historyczne biało-czerwono-białe flagi modliło się za wolną Białoruś podczas nabożeństwa z udziałem księdza greckokatolickiego pochodzącego z Białorusi.

Fot. Andrzej Borysewicz/Kurier Galicyjski

Dyrektor Białoruskiego Centrum Kryzysowego we Lwowie Aleksei Franckiewicz podkreślił, że reżim Łukaszenki boi się obchodów Dnia Wolności. – Za otwarte świętowanie niepodległości Białorusi, pokazywanie zakazanej symboliki ludzie są prześladowani, wsadzani do więzień, bici i kaleczeni – zaznaczył.

Dyrektor centrum dodał, że wczoraj i dzisiaj na Białorusi miały miejsce kolejne masowe prześladowania i rewizje, także działaczy i dziennikarzy polskich. – Ludzie, którzy mówią prawdę, na Białorusi stanowią zagrożenie dla tego nielegalnego rządu. Dlatego próbują ich albo wyrzucić z kraju albo wsadzić do więzienia – podsumował.

– Jestem tutaj, bo nie mogę być w Mińsku. Gdybym mogła być tam, bylibyśmy teraz razem na ulicach stolicy. Chcę, aby wszyscy dowiedzieli się, że protesty na Białorusi nadal trwają. Każdego dnia dostaję informacje o zatrzymaniach i prześladowaniach moich przyjaciół i znajomych – powiedziała Alina Rutina, obywatelka Białorusi.

Skromne świętowanie kontynuowane było w siedzibie Białoruskiego Centrum Kryzysowego.

Eugeniusz Sało

X