Obchody 75. rocznicy mordu Polaków w Borysławiu

3 lipca na cmentarzu na Hukowej Górze w Borysławiu poświęcono odnowioną mogiłę oraz dwujęzyczne tablice z nazwiskami 17 Polaków bestialsko zamordowanych 26 czerwca 1941 roku przez NKWD.

Na rozkaz władz Związku Sowieckiego NKWD przetrzymywało w piwnicach, a później zamordowało ok. 50 mieszkańców Borysławia, w tym co najmniej 17 Polaków. Ukraińców pochowano na jednym cmentarzu, a Polaków na cmentarzu polskim na Hukowej Górze.

Przez lata miejscowi Polacy i rodziny ofiar przychodzili na tę mogiłę, gdzie stał drewniany krzyż, zapalali świece i znicze. Wiedzieli, że pochowano tutaj Polaków, ale nie mogli o tym nikomu opowiadać.

– Kiedy byliśmy dziećmi, wspólnie z babcią i mamą przychodziliśmy tutaj zapalać świece i stawiać kwiaty. Zawsze robiliśmy to potajemnie w nocy, żeby nikt tego nie widział. Nie wiedzieliśmy, że to zrobiło NKWD, bo babcia nigdy nam nic nie mówiła – opowiada pani Helena wspólnie z panią Pauliną i panem Romanem, którzy są krewnymi śp. Edwarda Hronia, spoczywającego na cmentarzu w Borysławiu.

Nadal uważają, że został on zamordowany tylko przez to, że był Polakiem.

– Babcia z ciocią opowiadały, że ciało było nie do poznania. Ani twarzy nie było, ni oczów, ręce były poobcinane. Można było poznać tylko po elementach ubrania – zeznają krewni.

{youtube}KiOgfVWAFLc{/youtube}

Adam Piotrowski z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Borysławskiej często przyjeżdża do Borysławia, miasta w którym się urodził i mieszkał, a później wyjechał do Polski. Opowiedział jak na własne oczy widział resztki ciał, które zostały i które identyfikowano po elementach ubrań. – To było coś potwornego. Zamiast wypuścić tych ludzi, bo mogli ich zostawić Niemcom, a jednak bezczelnie wymordowali ich w potworny sposób – wspomina.

– W szkole cały czas nas uczono, że jest to zbrodnia hitlerowska i tylko moja babcia mi powiedziała, że to nieprawda. – opowiada Halina Klancko, prezes TKPZL oddział w Borysławiu. – W budynku NKWD całymi dniami i nocami grała muzyka, a krew się lała przez okna i wychodziła na ziemię. Tak to było. Tak mi opowiadała moja babcia, a ja jej wierzę. Babcia mi mówiła, że mam zawsze o tym pamiętać, nigdy o tym nie zapominać.

Nie zapomniała o strasznym mordzie również rodzina Smolskich, Polaków mieszkających w Holandii, którzy całą rodziną przybyli na obchody, a których krewna śp. Maria Schnabel została zamordowana przez NKWD w 1941 roku w Borysławiu. To właśnie ich historia zainspirowała Henryka i Hannę Litwinów, którzy wspólnie ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej i Borysławskiej oraz Grażyny Orłowskiej-Sondej z TVP Wrocław, inicjatorki akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, ufundowali płytę nagrobną z imionami i nazwiskami pomordowanych, aby godnie upamiętnić to miejsce.

– Przez 23 lata trzymałam listę tych osób u siebie – wspomina Halina Klancko. – Tak się stało, że konsul Marcin Zieniewicz zwrócił się do mnie w imieniu Hanny Litwin, żony ambasadora. Ja nawet nie pisałam, bo się bałam napisać tę listę, a potem tę listę spisałam i wysłałam. Dzięki Bogu, że znaleźli się ludzie, którzy ofiarowali nie tylko tę tablicę, a przede wszystkim pamięć. Ta pamięć jest potrzebna nam, żebyśmy my o tym pamiętali i nie musieli się już nigdy bać – podsumowała prezes borysławskiego oddziału TKPZL.

Polskie Kulturalno-Oświatowe Towarzystwo „Zgoda” w Borysławiu od czasów założenia w 1994 roku stale opiekuje się tą mogiłą. Jak wspomina prezes Towarzystwa „Zgoda” Eleonora Popowicz, szczególne podziękowania należą się Eugeniuszowi Pacakowi, dzięki któremu w 1995 roku ustawiono metalowy krzyż i tablicę z informacją o mordzie Polaków w Borysławiu. Dzisiaj doczekali się nowych tablic z nazwiskami pomordowanych.

– Bardzo się cieszę, że godność tych ludzi została wskrzeszona. Ze ich nazwiska zostaną przekazane potomności. Naszym obowiązkiem jest przekazywać to młodzieży, żeby oni wiedzieli, że tutaj to się stało. Nie w książkach z dalekiej historii, a u nas w naszym Borysławiu została taka zbrodnia uczyniona – powiedziała Eleonora Popowicz.

Obchody 75. rocznicy mordu Polaków w Borysławiu rozpoczęły się odśpiewaniem hymnów narodowych Polski i Ukrainy w wykonaniu Lwowskiej Orkiestry Dętej „Surmy Hałyczyny”.

W obchodach wzięli udział Henryk Litwin, ambasador RP na Ukrainie z małżonką Hanną Litwin, Wiesław Mazur, konsul generalny RP we Lwowie, konsul Marian Orlikowski, kierownik Wydziału Współpracy z Polakami na Ukrainie, delegacja z województwa dolnośląskiego na czele z wicemarszałkiem Tadeuszem Samborskim, Roksolana Harasymiw, zastępca mera Borysławia, Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej i Borysławskiej, Grażyna Orłowska-Sondej z TVP Wrocław, inicjatorka akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” z młodzieżą z Polski, Emilia Chmielowa, prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, przedstawiciele środowiska polskiego Borysławia, Drohobycza, Sambora i Lwowa.

Odnowioną mogiłę oraz dwujęzyczne tablice poświęcił ks. bp Marian Buczek. Następnie delegacje oraz przedstawiciele środowisk polskich złożyli kwiaty i zapalili znicze oddając hołd pomordowanym Polakom z Borysławia.

Ambasador RP na Ukrainie Henryk Litwin zaznaczył, że to dzisiejsze upamiętnienie jest częścią wielkiej zbrodni, której ofiarą padły dziesiątki tysięcy osób różnych narodowości. – Borysławska zbrodnia na dwudziestce naszych młodych rodaków jest częścią tej wielkiej zbrodni, której ofiarą padło mnóstwo Polaków i Ukraińców, a także przedstawicieli innych narodowości, którzy wtedy mieszkali na Lwowszczyźnie, Tarnopolszczyźnie i Zachodnim Podolu – zaznaczył Henryk Litwin.

Tadeusz Samborski, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, powiedział, że prawda zawsze wychodzi na jaw, niezależnie od tego w jaki sposób jest ukrywana. – Zamiast anonimowej tablicy sygnalizującej anonimowo ten bestialski akt, pojawia się tablica, na której są wymienione z imienia i nazwiska te ofiary – zaznaczył.

Na zakończenie w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Borysławiu została odprawiona msza św. w intencji pomordowanych mieszkańców Borysławia, której przewodniczył bp Marian Buczek.

Eugeniusz Sało

{gallery}gallery/2016/mord_polakow_boryslaw{/gallery}

X