Obchody 400-lecia obrazu Matki Bożej Rudeckiej

Obchody 400-lecia obrazu Matki Bożej Rudeckiej

„Życie nasze jest za krótkie, aby się coś takiego powtórzyło” – zauważył 2 lipca proboszcz rudecki ks. Gerard Liryk podczas zakończenia uroczystych obchodów 400-lecia cudownego obrazu Matki Bożej Rudeckiej w kościele parafialnym w Rudkach koło Sambora.

Poinformował, że przez trzy lata trwały przygotowania parafian do tego jubileuszu. Wspomniał, że kiedyś parafia należała do diecezji przemyskiej. Dlatego przyjeżdżały pielgrzymki do Matki Bożej Rudeckiej z obecnych diecezji sandomierskiej, rzeszowskiej i przemyskiej, jak również z archidiecezji lwowskiej oraz innych terenów.

Ks. Gerard Liryk serdecznie przywitał wszystkich pielgrzymów z Ukrainy i Polski, jak również duchowieństwo i wiernych z rudeckich parafii greckokatolickiej i prawosławnej, którzy w procesji przyszli do sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej. „Niech to będzie wyraz hołdu Matce Bożej i Panu Bogu, że Bóg nas jednoczy, że Matka Boża nas gromadzi – zaznaczył proboszcz.

Uroczystości przewodniczył metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. W koncelebrze był też biskup łucki Marcjan Trofimiak, ks. infułat Józef Pawliczek. „Gromadzimy się dziś w tym sanktuarium, aby podziękować Panu Bogu i Matce Najświętszej za Jej obecność przez 400 lat w tym cudownym obrazie – powiedział arcybiskup Mokrzycki. – Chcemy podziękować za wszelkie łaski, jakie przez Jej orędownictwo otrzymywali tutaj klęczący przed Jej obrazem wierni”.

W homilii metropolita lwowski przypomniał, że u stóp Matki Bożej Rudeckiej modlili się m.in. polscy monarchowie: Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski, składając tu swoje królewski wota. „Zagubiony człowiek w obrazie znajduje punkt oparcia i ukojenie – mówił abp Mokrzycki. – Takim obrazem w świecie współczesnym może być stara fotografia rodzinna. Kiedy na nią patrzymy, budzą się wspomnienia, które przenoszą nas i aktualizują minioną przeszłość, dobrze nam znaną. W Rudkach mamy taką rodzinną fotografię. Oto współistnieją zespolone w jedność czynniki religijne i patriotyczne. Tu zawsze odnajdywano pewność i oparcie. W chwilach trudnych z obrazu szła moc i wierzył w nią nawet ten, co w nic nie wierzy. Tu odczuwało się obecność Boga, który udzielał swojej mocy”. – Stoimy przed tym obrazem, modlimy się i ufamy, że jeszcze wiele pokoleń będzie tutaj przychodzić i prosić Ją o pomoc – powiedział arcybiskup Mieczysław Mokrzycki.

Pierwsza wzmianka o obrazie Matki Bożej z Rudek pochodzi z 1615 r. Wtedy Tatarzy napadli na Podole. W miejscowości Żeleźnica w gruzach zniszczonej świątyni znaleziono obraz Matki Bożej, który później Jerzy z Goraju Czuryło umieścił w kościele w Rudkach. 2 lipca 1921 r. koronacji obrazu dokonał św. bp Józef Sebastian Pelczar. W 1946 r. Polacy wyjeżdżając z Rudek do Polski wzięli ze sobą obraz Matki Bożej, który przez wiele lat znajdował się w kaplicy seminarium duchownego w Przemyślu. Potem od 1968 r. znajdował się w kościele w Jasieniu, skąd w 1992 r. został skradziony. W czasach komunistycznych w kościele w Rudlach znajdował się magazyn. W jej podziemiach spoczywają doczesne szczątki polskiego dramaturga Aleksandra Fredry. Od 1995 r. w Rudkach znajduje się wierna kopia obrazu Matki Bożej, którą w lipcu 1996 r. metropolita lwowski kard. Marian Jaworski przyozdobił koronami. Kult Matki Bożej Rudeckiej stale się rozwija. W 2003 r. arcybiskup lwowski podniósł kościół do godności sanktuarium.

Konstanty Czawaga

X