We Lwowie trwają intensywne wspólne polsko-ukraińskie prace konserwatorskie. Na różnych lokalizacjach pracują zespoły konserwatorów. Ze strony polskiej prace finansują, organizują i nadzorują Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) i warszawski Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”. Ze strony ukraińskiej partnerem występuje lwowski miejski Zarząd Ochrony Środowiska Historycznego.
Nowy Kurier Galicyjski (nr 13, 15–28.07.2025) umieścił wywiad z Pawłem Bolińskim, profesorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki, który od lat kieruje grupą polsko-ukraińskich konserwatorów zajętych ratowaniem bezcennych dzieł sztuki we Lwowie i na Ziemi Lwowskiej. Między innymi profesor dokładnie omówił wieloletni przebieg prac konserwatorskich w dawnej świątyni oo. jezuitów pod wezwaniem św. Apostołów Piotra i Pawła (obecnie świątynia garnizonowa UGKC). W nowym sezonie konserwatorskim zespół dra Bolińskiego pracuje przy renowacji ołtarza głównego i odnowieniu polichromii barokowej Sebastiana Ecksteina w prezbiterium świątyni.
Właśnie 16 lipca na tej lokacji odbyła się kolejna komisja konserwatorska z udziałem przedstawicieli Instytutu „Polonika”, lwowskich władz Ochrony Środowiska Historycznego i o. Tarasa Mychalczuka, proboszcza parafii garnizonowej. Ojciec Taras Mychalczuk w imieniu parafii podziękował całemu zespołowi konserwatorów, profesorowi Pawłowi Bolińskiemu, Łesi Hanulak, która kieruje grupą młodych ukraińskich konserwatorów, również dyrekcji Instytutu „Polonika”, wszystkim dobrodziejom, którzy przyczynili się do ratowania dzieł sztuki, między innymi XVIII-wiecznej polichromii Franciszka i Sebastiana Ecksteinów. Proboszcz powiedział: – Trwa ratowanie naszej świątyni. Nie zważając na wszystkie wezwania dnia dzisiejszego restauracja świątyni trwa. Trwa dzięki pomocy organizacji międzynarodowych, polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Serdecznie dziękujemy wszystkim. Dziś w części prezbiterialnej świątyni możemy już zobaczyć autentyczną polichromię Sebastiana Ecksteina, który po śmierci ojca Franciszka Ecksteina kontynuował ozdabianie świątyni freskami.

Paweł Boliński jest człowiekiem bardzo zajętym, lecz też bardzo uprzejmym. On zawsze znajdzie czas na rozmowę z prasą i zawsze bardzo dokładnie opowie o zadaniach, które stoją przed jego zespołem konserwatorskim. Dla Nowego Kuriera Galicyjskiego określił przebieg prac nie tylko w świątyni oo. jezuitów, ale też na innych lokalizacjach. Między innymi zaznaczył: – Oprócz prac w kościele oo. jezuitów na terenie Lwowa mamy jeszcze dwa obiekty konserwatorskie. Jeden z nich to ratowanie malowideł ściennych w krużgankach dawnego klasztoru oo. dominikanów (obecnie Muzeum Historii Religii). Ten projekt finansuje polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Dwa lata temu odkryliśmy w krużgankach dominikańskich pozostałości polichromii na ścianach. Za czasów sowieckich owe malowidła były po barbarzyńsku częściowo zamalowane, częściowo zniszczone. Nie jest wiadomo jakie partie malowideł zostały i w jakim są stanie. W tym roku zamierzamy rozpocząć prace konserwatorskie na jednej ze ścian, odsłonić i zabezpieczyć resztki dekoracji, a w kolejnych latach dokończyć konserwację i w zależności od ich stanu przeprowadzić ewentualną restaurację. Z naszych wcześniejszych badań okazało się, że pod warstwą pobiałów w krużgankach znajduje się polichromia i w tym roku chcemy odsłonić co się uda. Może nawet tam jest kilka warstw malarskich z różnych okresów.

Będziemy odsłaniać, sprawdzać jak one się zachowały. Zależnie od tego, w jakim stanie są te malowidła, czy są to tylko resztki malowideł, czy całe kompozycję malarskie – podejmiemy decyzję, co dalej z nimi zrobić. Co jest ważne, nawet nieliczne ślady dekoracji, które zachowały się do naszych czasów, mogą świadczyć jak przepięknie zdobiony był klasztor oo. dominikanów. Na razie wiemy, że są malowidła, ale nie wiemy jak dużo ich się zachowało, czy pokrywają całą ścianę. W czasach sowieckich było tam muzeum ateizmu, kilka razy robili bardzo brutalne remonty, nawet skuwając tynk razem z malowidłami. Jest to przykład barbarzyńskiego podejścia do dziedzictwa dawnych epok. Teraz nikt nie ma prawa tak traktować zabytki historii i kultury. Lwów, kamienice lwowskie kryją jeszcze mnóstwo takich tajemnic, cennych dzieł sztuki, dlatego jest tak ważne, żeby przed wszelkimi remontami, które tak nagminnie są tu robione, przeprowadzono w każdym konkretnym przypadku gruntowne badania konserwatorskie. Tylko tak można uratować cenne dzieła sztuki, rozpoznać, czy są we wnętrzach dawne dekoracje malarskie czy rzeźbiarskie. Nasz polsko-ukraiński zespół konserwatorski takie prace rozpoznawcze prowadzi z dobrymi rezultatami i trafiamy przez cały czas na bardzo dobrych partnerów, z którymi bardzo dobrze się współpracuje. W tym konkretnym miejscu, w krużgankach dominikańskich, bardzo ściśle współpracujemy z dyrekcją Muzeum Historii Religii.
Mamy kolejny projekt, bardzo ciekawy projekt, z programu „Wolontariat”, który prowadzi i finansuje warszawski Instytut „Polonika” przy współpracy ze Stowarzyszeniem „Robimy co możemy”. Od kilku lat to Stowarzyszenie pracuje na Ukrainie, pracuje bardzo prężnie. Stowarzyszenie „Robimy co możemy” bierze czynny udział w ratowaniu zabytków wspólnego dziedzictwa kulturalnego. Razem z nimi prowadziliśmy prace konserwatorskie w kościele w Hussakowie na Ziemi Lwowskiej i w kościele w Winnikach obok Lwowa. Jest to polskie Stowarzyszenie z Roztocza. Realizują na terenie Ukrainy też inne projekty, między innymi porządkują stare cmentarze polskie, przyjeżdżają nieraz do bardzo oddalonych wiosek i odnawiają zapomniane, zarośnięte lub zdewastowane groby.

W tym roku zaczęliśmy z tym Stowarzyszeniem wspólny projekt przy poszukiwaniu i odnowieniu malowideł w jednej z sal Muzeum-Apteki. Ze strony ukraińskiej naszymi partnerami są nie tylko Muzeum-Apteka, lecz również lwowska Akademia Sztuki, konkretnie – katedra restauracji dzieł sztuki. Wspólnie zorganizowaliśmy w Muzeum-Aptece warsztaty dla studentów lwowskiej Akademii Sztuki, polegające na badaniach konserwatorskich przy nawarstwieniach ściennych pobiałów w pomieszczeniu apteki, również na odsłonięciu malowideł, które udało się nam znaleźć w jednej z sal. W 2025 roku chcemy, na ile się da, odsłonić te malowidła i w razie potrzeby je zabezpieczyć. Jest to najstarsza apteka lwowska z piękną historią, która kryje niejedną tajemnicę i wymaga prac konserwatorskich. Przez pewien czas część obecnej Muzeum-Apteki była nawet piekarnią, zaś dalsze pomieszczenia na zapleczu były wykorzystywane jak przemysłowo-usługowe. Dlatego stare ozdobienie zniszczono lub zamalowano. Obecnie Muzeum-Apteka należy do struktur Muzeum w Winnikach, którego dyrektor zaplanował prace remontowe i powoli te prace prowadzi. Otóż dla nas jest to idealna okazja, żeby wszystko zostało przeprowadzone zgodnie ze sztuką ochrony zabytków. Myśl prowadzenia warsztatów dla studentów wynikła dzięki dobrej współpracy z dyrektorem Muzeum w Winnikach i stałej współpracy z katedrą konserwacji Akademii Sztuki. Wspólnie spotkaliśmy się i ustaliiśmy jak możemy pomóc Muzeum i w tym czasie zorganizować praktyki studenckie. Dołączył do tego Instytut „Polonika”, który wspiera projekt w ramach tegoż „Wolontariatu” i sprawa ruszyła. Myślę, że będzie to bardzo ciekawy projekt, z którego wszyscy będziemy zadowoleni. Na jednej sali już zostały odsłonięte malowidła, na drugiej prowadzimy badania. Chcemy wyjaśnić jaki jest tam rodzaj dekoracji. W praktykach biorą udział ukraińskie studentki drugiego, trzeciego i czwartego roku konserwacji. Stały zespół konserwatorów, z którym pracuję od wielu już lat, jest teraz zajęty w kościele oo. jezuitów, zaś w Muzeum-Aptece pracują młode dziewczyny, które z czasem na stałe zostaną w naszym zespole. Ten projekt potrwa do jesieni, w dwóch etapach, mianowicie w czerwcu, a potem na przełomie września – października z przerwą na wakacje studenckie. Jesienią zobaczymy co nam udało się znaleźć, odsłonić i uratować.
Tak wyglądają plany dra Pawła Bolińskiego i ich realizacja. Prowadzi we Lwowie bardzo ważną działalność nie tylko ratowania zabytków lwowskich, ale też kształcenie kadry młodych lwowskich konserwatorów.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 14 (474), 39 lipca – 28 sierpnia 2025
Nowy sezon wspólnych polsko-ukraińskich prac konserwatorskich. Rok 2025. Część 1
