Od wczesnej wiosny 2026 roku we Lwowie na wielu obiektach trwają wspólne polsko-ukraińskie prace konserwatorskie. Większość z tych prac to projekty wieloletnie, przy których pracują doświadczone grupy konserwatorów, Polaków i Ukraińców. Ze strony polskiej prace konserwatorskie finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN), zaś organizuje i nadzoruje warszawski Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturalnego za Granicą „Polonika”. Ze strony ukraińskiej partnerem występuje lwowski miejski Zarząd Ochrony Środowiska Historycznego.
W lipcu br. organizowano kolejną polsko-ukraińską komisję konserwatorską, która oceniła przebieg prac na obiektach we Lwowie i w zamkach w Olesku i Podhorcach. Ze strony polskiej w komisji uczestniczyli przedstawiciele Instytutu „Polonika” na czele z Anną Kurek, specjalisty w Dziale Programów Dotacyjnych, i stowarzyszeń, które biorą udział w finansowaniu prac konserwatorskich, np. Stowarzyszenia „Robim co możem” z prezesem Mariuszem Skorniewskim na czele. Z ramienia Instytutu „Polonika” w pracach komisji konserwatorskiej wzięły udział również eksperci z Polski Katarzyna Polak i Maria Pokorna-Poruszkiewicz. Ze strony ukraińskiej była obecna Tetiana Bałukowa, prezes Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego lwowskiej Rady miejskiej i przedstawiciele lwowskiej Akademii Sztuki, w tym prof. Jurij Ostrowski i Lesia Hanulak. Studenci i absolwenci tej uczelni pracują na wielu obiektach w zespołach konserwatorskich razem z polskimi fachowcami.
Kierownikiem prac konserwatorskich na obiektach, które komisją oglądała we Lwowie, jest Paweł Boliński, profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Wykłada też na lwowskiej Akademii Sztuki, w katedrze konserwacji malowideł ściennych. Jego lwowscy studenci pracują przy konserwacji fresków na obiektach lwowskich.
O planach na 2026 rok i pracach komisji konserwatorskiej dla „Nowego Kuriera Galicyjskiego” rozmawiamy z Anną Kurek z warszawskiego Instytutu „Polonika”.
– W tym tygodniu we Lwowie mieliśmy kilka komisji konserwatorskich, związanych z realizacją wspólnych polsko-ukraińskich prac z programu dziedzictwa narodowego na obiektach na terenie Lwowa i Ziemi Lwowskiej. We Lwowie najważniejszym obiektem są prace przy konserwacji monumentalnego zespołu malowideł ściennych w dawnym kościele oo. Karmelitów Bosych pw. św. Michała Archanioła, które prowadzi zespół konserwatorów pod kierownictwem prof. Pawła Bolińskiego. Pod jego kierownictwem prowadzono też prace konserwatorskie w krużgankach dawnego klasztoru oo. Dominikanów (obecnie Muzeum Historii Religii).
Dalej w dawnym klasztorze oo. Bernardynów (obecnie Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy) prowadzimy konserwację XVII-wiecznej płaskorzeźby św. Archanioła Gabriela na elewacji. Prace prowadzi polsko-ukraiński zespół konserwatorów pod kierownictwem Anny Kudzi z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Tenże zespół już kolejny rok pracuje nad konserwacją rzeźb na wieży kościoła ss. Benedyktynek łacińskich. Kolejny punkt wspólnych prac to kamienica Wilczków przy placu Rynek 3. W 2026 roku pierwszy etap obejmuje prace nad kamienną dekoracją parterowej części kamienicy. Prace na tym obiekcie prowadzi też zespół pod kierownictwem Anny Kudzi. Na razie są to prace organizacyjne, ale lada chwila ruszą prace na obiekcie, będą ustawione rusztowania.
Mieliśmy jeszcze komisję w pracowni konserwatorskiej, gdzie prowadzone są prace konserwatorskie metalowego ogrodzenia z jednego z grobów na Cmentarzu Łyczakowskim. Przy tym ogrodzeniu pracuje Taras Łaszczuk. Zachowało się dużo części metalowego, żeliwnego oryginalnego XIX-wiecznego ogrodzenia z licznymi elementami dekoracyjnymi. Jest to rzadki przykład tego rodzaju sztuki dekoracyjnej i nie tylko w skali Cmentarza Łyczakowskiego.
W trakcie tej komisji byliśmy też w zamkach w Olesko i Podhorcach. Tam mamy kolejny już etap prac konserwatorskich. Zespół konserwatorów pracuje również pod kierownictwem Anny Kudzi. Owe zamki to najważniejsze rezydencje regionu. W zamku w Olesku prowadzono prace przy elewacji wieży wjazdowej. W pałacu w Podhorcach kontynuowano działania przy bastionie i rozpoczęto restaurację jednego z kamiennych portali we wnętrzu pałacu.
Podczas dzisiejszej komicji oceniliśmy wyniki prac zespołu profesora Pawła Bolińskiego przy malowidłach ściennych w dawnym kościele oo. Karmelitów Bosych i nad portalem w krużgankach dawnego klasztoru oo. Dominikanów. U Karmelitów jest pierwszy etap prac badawczych przy malowidłach w kopule i na pendentywach oraz próby oczyszczenia późniejszych nawarstwień. Grupa konserwatorów przeprowadziła między innymi laserowe skanowanie polichromii, fotogrametryczne pomiary malowideł. Zakończono historyczno-artystyczne prace w archiwum, technologiczne i fizyko-chemiczne badania. Wszystko to dało możliwość ocenić stan zachowania zabytkowej polichromii i opracować dalszą strategię prac konserwatorskich. Kolejnym będzie etap oczyszczenia polichromii od późniejszych przemalówek i wzmocnienie autorskich malowideł. Prace prowadzimy w pierwszej kolejności w kopule nad prezbiterium świątyni.
Prace konserwatorskie w dawnym kościele oo. Karmelitów Bosych współfinansują polskie MKiDN i klasztor oo. Studytów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UGKC). Przedstawiciel miejskiego Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego Tetiana Bałukowa podkreśliła, że „Badania archiwalne nie przyniosły na razie jednoznacznej odpowiedzi co do autorstwa i czasu powstania polichromii. Prace w tym kierunku będą kontynuowane. Być może nowe odkrycia czekają na nas podczas prac konserwatorskich przy samej polichromii”.
Profesor Paweł Boliński przybliżył komisji konserwatorskiej stan rzeczy, dotyczący malowideł w krużgankach dawnego klasztoru oo. Dominikanów. Przy przeprowadzeniu próbnych badań udało się ustalić, że na wszystkich ścianach i sklepieniach krużganków były swego czasu malowidła. Lecz za czasów sowieckich owe malowidła zostały w znacznej mierze zniszczone, skute siekierą razem z tynkiem. Jest to typowy przykład barbarzyńskiego podejścia do dziedzictwa dawnych epok. Na razie prace konserwatorskie ruszyły tylko w jednym miejscu, nad portalem przejścia z krużganku do sali klasztornej. Udało się usunąć nowe pobiały i nawarstwienia i odnaleźć resztki dawnych malowideł. Okazało się, że są dwie warstwy polichromii, jedna z XVII wieku, druga – z XVIII wieku. Niestety obydwie w bardzo zniszczonym stanie.
Konserwatorzy przeprowadzili rozwarstwienie tych dwóch warstw i odczytali częściowo treść malowideł. Na fresku przedstawiono dwóch mężczyzn (jeźdźców na koniach) w koronach – jeden trzyma w ręku coś okrągłego, zaś drugi berło. Zachowała się nawet twarz. Może to jest król. Na drugiej warstwie przedstawiono dwóch aniołów dmących w trąby. Niżej widoczne też fragmenty jakiejś architektury, kartusz i jakieś godła, może herby. Tarcze herbowe dotyczą drugiej warstwy. Po zakończeniu restauracji można będzie odczytać. Planowano przeprowadzić pełną konserwację malowideł. Restaurację zostawiono na drugi rok.
W pracach konserwatorskich bardzo pomaga dyrekcja lwowskiego Muzeum Historii Religii.
Dlaczego owe XVII-wieczne freski zostały tak po barbarzyńsku zniszczone? Dlatego, że sowieci gdzie tylko było możliwe niszczyli przejawy religijności. W dawnym klasztorze umieszczono sowieckie Muzeum Ateizmu, więc w krużgankach klasztornych również nie powinny były pozostawać malowidła o treści religijnej. W jakim stopniu zachowały się malowidła – na razie nie wiadomo. Paweł Boliński określił tylko fakt zachowania fragmentów. Powiedział, że „w przeszłości uda się wyeksponować relikty, resztki malowideł. Wtedy to miejsce bardzo zyska, będzie miało historyczne zabarwienie, nie wiem czy artystyczne, bo została tylko część malowideł. W kolejnym roku chcemy w jakiś sposób z pomocą historyków sztuki spróbować zidentyfikować odnalezione postacie jeźdźców czy królów i ogólną treść fresków. Wtedy będą propozycję co robić dalej. Wtrącanie może być tylko minimalne, ale takie żeby tę treść odsłonić. A oprócz tego te transfery XVIII-wiecznych malowideł chcemy gdzieś tutaj w muzeum wyeksponować. Dyrekcja muzeum znajdzie dla nich godne miejsce. Trzeba będzie to w jakiś sposób rozwiązać estetycznie. My zaś uważamy za potrzebne kontynuować prace konserwatorskie przy kolejnych ścianach krużganków klasztornych. Prace naukowe przy tych odkryciach są bardzo ciekawe, ale u nas na to nie ma czasu podczas prac konserwatorskich. Wykraczają one też poza prace ściśle konserwatorskie i na to zawsze brakuje pieniędzy”.
Porozmawialiśmy też z Marią Zacharkiną, studentką piątego roku katedry restauracji malarstwa monumentalnego lwowskiej Akademii Sztuki, która pracuje przy konserwacji fragmentów malowidła. – Współczesna technologia malarska pozwala na rozwarstwienie (transfer) malowideł – mówi. – Już przeniosłam XVIII-wieczne malowidła na nowe podłoże. Na tynku został pierwotny XVII-wieczny fresk. Obecnie zajmuje się jego konserwacją.
Jest to jej praca magisterska. Kierownikiem jej pracy dyplomowej jest Lesia Hanulak, która od lat razem z profesorem Pawłem Bolińskim zajmuje się pracami konserwatorskimi we Lwowie, Hussakowie, Winnikach i wykłada w katedrze restauracji malarstwa monumentalnego.
Jurij Smirnow
Wspólne polsko-ukraińskie prace konserwatorskie we Lwowie w 2025 roku. Część 1
