Narodowe Czytanie w Drohobyczu

Narodowe Czytanie w Drohobyczu

Narodowe Czytanie – to wszechpolska akcja społeczna propagująca znajomość literatury narodowej, w której są publicznie odczytywane różne utwory literackie pisarzy i poetów polskich. Akcja została zapoczątkowana w roku 2012.

Pierwsze Czytanie Narodowe zorganizował prezydent RP Bronisław Komorowski, a pomysłodawcą była Agnieszka Celeda, dyrektor Biura Kultura – wcześniej m.in wicedyrektor TVP Kultura. Pomysłodawcy pragnęli, by literatura narodowa nie była tylko przedmiotem nauczania szkolnego, ale stała się obecna w szeroko rozumianym życiu społecznym. Publiczne czytanie „Pana Tadeusza” odbyło się 8 września 2012 w dziesiątkach miejscowości z udziałem rzesz słuchaczy.

Fot. Jarosław Baran

W tegorocznym jesiennym czytaniu narodowym – już ósmym z kolei, wzięło udział bardzo wiele osób, w tym z Kresów i wśród Polonii. Drohobycz, dawna polska osada, a teraz jedno z większych miast obwodu lwowskiego, nie pozostał z boku tej akcji. A wszystko dzięki Fundacji świętego Antoniego (prezes Olga Pawłowska), przy której działają szkoła polska i Centrum Rozwoju Integracyjnego „Świetlica”. To właśnie tu 07.09.2019 w małym domku przy ul. Szewczenki (dawniej Mickiewicza), niemal naprzeciw pomnika polskiego wieszcza narodowego i kilkadziesiąt kroków od ostoi polskości w tym mieście – farnego kościoła pw. św. Bartłomieja, odbyła się „część drohobycka” Czytania Narodowego.

Fot. Jarosław Baran

Podczas tegorocznej odsłony akcji Czytanie Narodowe para prezydencka Adam Duda i Agata Kornhauser-Duda zaproponowali do czytania Nowele polskie.

– Jest to wybór tekstów, których wspólnym mianownikiem jest polskość w połączeniu z treściami uniwersalnymi, refleksją nad człowiekiem i społeczeństwem. Ich zwięzła forma idzie w parze z mistrzostwem stylu i plastycznością, która pozostawia w umysłach czytelników niezapomniane wrażenia. (…) Dziś teksty te nie straciły nic ze swej aktualności. Uczą nas, że w życiu powinniśmy kierować się szlachetnością i solidarnością, że nie wolno nam stracić wrażliwości na ludzką krzywdę ani zapomnieć o naszej historii – napisał w specjalnym liście prezydent RP Andrzej Duda.

Wśród ośmiu lektur, proponowanych do wyboru, drohobyczanie wzięli się za utwór dość trudny – nowelę „Dym” Marii Konopnickiej. Być może dlatego że pisarka jest naszą rodaczką mocno związaną z tą ziemią i jest pochowana na Cmentarzu Łyczakowskim. A być może, by zainteresować dzieci bogactwem języka polskiego i tematem więzi między matką i synem na tle warunków życia robotników w dawnych latach.

Fot. Jarosław Baran

W akcji w Drohobyczu wzięło udział około dwudziestu osób, z nich większość stanowili uczniowie CRI Świetlica i ich rodzice. Najstarszym i najpoprawniej czytającym był ksiądz wikary Jerzy Raszkowski. Dzieciom bowiem nie zawsze udawało się bez błędów odczytać słowa dżdżysty i gwizdnąwszy, zadżdżyło i szczękała, trzeszczał i zwlókłszy, sprzątnięta i żądłami. Ale to też była nauka słów i ich znaczeń, poprawnej wymowy i mówienia bez lęku by uchybić. Bo język polski poza Polską coraz częściej jest narażony na anglicyzmy, ukrainizmy, dawne zaś słowa obumierają, wychodząc z użytku. Literatura polska wydobywa je z niebytu i daje szansę na nowe życie czy chociażby na iskierkę zaistnienia błyszczącą w czasie Czytania Narodowego.

Fot. Jarosław Baran

Jeden po drugim czytaliśmy „Dym”. Karteczki przechodziły z rąk do rąk, a obrazy z dawnej opowieści jakby kłębiły się w niewielkiej salce „Świetlicy”. „Kotłowy!… kotłowy zabity!” – słowa kulminacyjne noweli „Dym” poruszyły chyba wszystkich obecnych. I chwila namysłu nad tym, że sny się sprawdzają, i że jeszcze jest wiele rzeczy niezrozumiałych, które trudno wytłumaczyć.

A potem była herbata, słodycze, owoce i pogawędka towarzyska. W otoczeniu symboli polskich i książek do nauki języka ojczystego toczyły się rozmowy na różne tematy – o współczesnym życiu, problemach, nadziei, językach, nauce, stosunkach polsko-ukraińskich, przyjaźni, wyzwaniach, dobroci, wierze, szczęśliwych chwilach. Narodowe Czytanie stało się jeszcze jedną okazją do spotkania w gronie bliskich osób, którzy nie zapomnieli kim są. A na pamiątkę o udziale w akcji uczestnicy otrzymali karteczki z pieczęcią pary prezydenckiej.

Włodzimierz Kluczak
Tekst ukazał się w nr 17 (333), 13 – 30 września 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X