Nad pięknym „niemodrym” Dunajem fot. z archiwum Polskiego Ludowego Teatru we Lwowie

Nad pięknym „niemodrym” Dunajem

Rozmowa Anny Gordijewskiej z dyrektorem Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie Zbigniewem Chrzanowskim.

fot. z archiwum Polskiego Ludowego Teatru we Lwowie

Domyślam się z tytułu korespondencji, że będzie to reportaż z kolejnej podróży. Jesień się dosłownie „rozsypała” wyjazdami, no i oczywiście tytuł sugeruje, że rzecz będzie o wyjeździe do Wiednia, a raczej „skoku”, gdyż wizyta trwała 24 godziny i trzeba było uciekać, bo Austria ogłosiła lockdown. A co do tego „niemodrego” – to kto widział, żeby w listopadzie Dunaj był modry? Owszem okazały i szeroki, ale raczej szarobury.

Czyżby tym razem ominęliście Zaolzie?

No właśnie, jak już od rzeki zacząłem, to najpierw było sforsowanie Olzy, czyli wizyta u Janusza Ondraszka w Wędryni na tradycyjnym juz spotkaniu polskich teatrów „Melpomeny – 2021”. Na gościnnej scenie Domu Polskiego zagraliśmy „Hipnozę” A. Cwojdzińskiego i „Beniowskiego” J. Słowackiego. Przy okazji obejrzeliśmy zespół z Jasienia, który gra w dialekcie śląskim nie tylko sztuki tworzone na własnym materiale, ale tłumaczy na gwarę śląską również utwory pisane w języku literackim, czy też nawet tłumaczone z języków obcych. Tym razem zagrali popularną komedię „Wieczór kawalerski” w gwarze śląskiej. Prowadzący imprezę nasz dawny znajomy Rudolf Moliński pięknie przedstawił nas i nasze osiągnięcia, a my wspominaliśmy dawne czasy, kiedy to Cieszyńskie Diwadło występował z powodzeniem we Lwowie. Dodam jeszcze, że mieliśmy nawet trochę czasu na swoisty relaks, ponieważ w Wędryni znajduje się sportowy ośrodek tenisowy. Więc skorzystaliśmy z wygodnego hotelu z basenem i innych atrakcji – krótko mówiąc, szybki wypoczynek po podróży, no i wysiłku scenicznym.

No i wreszcie ten „niemodry” Dunaj.

Nie od razu, gdyż mieszkaliśmy na wjeździe do stolicy i dopiero udając się na zaplanowany występ mijaliśmy wybrzeże Dunaju. W Wiedniu prezentowaliśmy „Beniowskiego” w sali klubowej, która mieści się w dolnej kondygnacji kamienicy w centrum miasta, w zaadoptowanej piwnicy, ale z warunkami spełniającymi wszelkie wymogi małej sali widowiskowej. Ale i tak za dużej, jak na wymagane obecnie obostrzenia – „oglądać” nas mogło tylko 25 osób.

Wiem, że oglądało was więcej widzów.

Tak, ponieważ spektakl był transmitowany na żywo, o co postarali się gospodarze i nasi przyjaciele z wiedeńskiego zespołu, czyli teatru „Vademecum”. Po spektaklu tradycyjne spotkanie przy lampce wina. Wspólną decyzją zainicjowaliśmy wieczorny spacer po pięknym Wiedniu. Udało nam się zaparkować nasz pojazd na jednej z bocznych ulic stolicy (co nie jest wcale takie łatwe) i „per pedes apostolorum”, czyli pieszo udać się pod katedrę św. Szczepana, mijając po drodze różne ciekawostki, a to stary Ratusz, a to miejsce w którym stał budynek – miejsce pobytu Fryderyka Chopina, a to oryginalne muzeum zegarów, no i oczywiście plac katedralny. Wszystko już było wspaniale oświetlone i udekorowane świątecznie, a w dodatku – cudowny koncert, gdyż odezwały się dzwony katedry. Gorące kasztany smakowały nawet bardziej niż na paryskim Pigalle`u. W drodze powrotnej przejechaliśmy się po słynnym Ringu, na którym stoją okazałe budynki Muzeum Narodowego, Volkstheater, Ratusza i Opery. Wszystko pięknie iluminowane, w kawiarniach pełno ludzi i nic nie wskazywało na to, że nazajutrz wszystko będzie zamknięte. Wracaliśmy pełni wrażeń i z nadzieją, że wszystko się zmieni na lepsze i że obecną pandemię przeżyjemy jak zły sen.

Dlatego też dzieląc się z Państwem tymi wspomnieniami, pełen nadziei na lepsze, u progu 2022 roku składam najserdeczniejsze życzenia zdrowia i spokoju, a także spotkań z Państwem w naszej skromnej sali przy ulicy Kopernika, na której, mamy nadzieje, będziemy mogli gościć na żywo, a nie online naszych przyjaciół i sympatyków.

Dziękuję za rozmowę. Oby wszystkie życzenia i marzenia się spełniły!

Rozmawiała Anna Gordijewska

Anna Gordijewska. Polka, urodzona we Lwowie. Absolwentka polskiej szkoły nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie. Ukończyła wydział dziennikarstwa w Lwowskiej Akademii Drukarstwa. W latach 1995-1997 Podyplomowe Studium Komunikowania Społecznego i Dziennikarstwa na KUL. Prowadziła programy w polskim "Radiu Lwów". Nadawała korespondencje radiowe o tematyce lwowskiej i kresowej współpracując z rozgłośniami w Polsce i za granicą. Od 2013 roku redaktor - prasa, radio, TV - w Kurierze Galicyjskim, reżyser filmów dokumentalnych "Studio Lwów" Kuriera Galicyjskiego. Od września 2019 roku pracuje w programie dla TVP Polonia "Studio Lwów". Otrzymała nagrody: Odznaka "Zasłużony dla Kultury Polskiej", 2007 r ., Złoty Krzyż Zasługi, 2018 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X