Nabożeństwa podczas pandemii na Bukowinie Ukraińskiej

W Baniłowie Podgórnym koło kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w obwodzie czerniowieckim na Bukowinie powstanie park św. Jana Pawła II – zadecydowali wierni parafii razem z ks. Romanem Łysakiem.

– 100-lecie Wielkiego Papieża uszanowaliśmy też w parafii świętej Róży z Limy w Dawidenach Centrum i w parafii Najświętszego Imienia Maryi w Dawidenach Zrąbie – powiedział dla Kuriera Galicyjskiego ks. Roman Łysak. – Są to bardzo rozległe miejscowości, gdzie katolicy nie mieszkają obok siebie, a rozproszeni są wśród ludności prawosławnej, Rumunów i Ukraińców.

Wierni tych parafii to są potomkowie Górali Czadeckich, którzy zamieszkali w okolicach Baniłowa Podgórnego i Dawidenach Zrąbie w 1880 roku. Według kronik, na początku XX wieku liczba polskiej ludności chłopskiej w Baniłowie z Dawidenami wynosiła do 1 tys. osób. W 1919 roku w Baniłowie powstał Dom Polski. W każdej wsi znajdowały się czytelnie TSL (Towarzystwa Szkoły Ludowej). Powstała prywatna szkoła polska w Dawidenach Zrąbie. W okresie międzywojennym dodatkowo języka polskiego uczono w państwowych szkołach rumuńskich Baniłowa i Dawidenach Zrąbie. Właścicielka Baniłowa Petronela Teodorowicz pozyskała kolonistów z Dolnej Austrii, dlatego brzmiał tam też język niemiecki. Wznieśli oni również swój kościół.

Po II wojnie światowej większość górali polskich z tego terenu wyjechała do PRL. Osiedlono ich na Ziemiach Zachodnich. Repatriowano też Niemców. Zachowaniu wiary oraz języka ojczystego pozostali wierni, co zawdzięczają przede wszystkim ks. Franciszkowi Krajewskiemu (1910–1990) z Czerniowiec, który w trudnych czasach reżimu komunistycznego był apostołem duchowości Bukowiny Północnej.

Fot. archiwum ks. Romana Łysaka
{gallery}gallery/2020/bukowina_parafie{/gallery}

Ks. Roman Łysak, który pochodzi z Tarnopola i od niedawna pełni tam posługę duszpasterską, powiedział, że po tym, jak obwód czerniowiecki stał się epicentrum pandemii na Ukrainie, wspomniane wspólnoty archidiecezji lwowskiej znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Z powodów zdrowotnych kapłan został zaliczony do grupy ryzyka, a dookoła było sporo chorych. Ks. Łysak natychmiast zaczął transmitować przez internet nabożeństwa z kościoła i kontaktować się z parafianami przeważnie przez facebook.

– Jestem bardzo wdzięczny naszym parafianom, którzy zareagowali na takie zmiany ze zrozumieniem i szybko się przyzwyczaili, aktywnie łączyli się w modlitwie – zaznaczył ks. Roman Łysak. – Teraz zgodnie z wymogami kwarantanny na nabożeństwa w trzech kościołach przybywa po kilkudziesięciu wiernych, po wcześniejszym umówieniu, a ci, którzy wrócili z zagranicy, izolowali się. Dorośli i dzieci skosili trawę koło świątyń i zrobili klomby.

Konstanty Czawaga

X