Na równi z zawodowcami

Na równi z zawodowcami

Gdynia późną jesienią nie traci na atrakcyjności. Choć już nie jest tak ciepło i nie można się kąpać, kompensują to atrakcje kulturalne, organizowane tradycyjnie w tym okresie. Jedną z nich jest Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port, który w tym roku odbył się już po raz szósty. Jest to impreza, na której polskie teatry zawodowe prezentują współczesną dramaturgię polską w awangardowej reżyserii.

R@Port trwał od 17 po 26 listopada 2011 r. i wzięło w nim udział osiem teatrów. Teatr Polski im. Hieronima Konieczki z Bydgoszczy przedstawił sztukę Artura Pałygi „Szwoleżerowie” w reżyserii jednego z najbardziej znanych polskich reżyserów młodego pokolenia Jana Klaty. W sztuce przedstawiony jest światek żużlowców, ich dążenie do wygranej za wszelką cenę, nieraz za cenę życia. A w tle wszystkich wydarzeń, na torze i poza nim, stoją… kobiety. „Czym byłby zawodnik i motor bez kobiet?” – streszczono w folderze, poświęconym spektaklowi. Wystąpił tu również Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego z Katowic, znany dobrze lwowskiej publiczności ze spektaklu „Dziady”, wystawionego we Lwowie z okazji Dnia Niepodległości Polski w 2011 r. W ich wykonaniu można było zobaczyć sztukę Tomasza Mana „EU” w jego reżyserii – o problemach współczesnej Europy i potrzebie miłości, która wszędzie jest taka sama, niezależnie od historii, kultury i zarobków. Tematykę przemian w zjednoczonej europie podejmuje Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej z Krakowa. Sztuka autorstwa Andrzeja Stasiuka w reżyserii Mikołaja Grabowskiego opowiada o oczekiwaniach mieszkańców na granicy polsko-słowackiej. Gdy zniesiono punkt kontrolny „pojawiło się Nowe, ale czy na pewno Lepsze”. Swój dorobek współczesny zaprezentowały też teatry Wałbrzycha, Olsztyna, Wrocławia, Legnicy i Warszawy.

Rodzynkiem festiwali teatralnych R@Port jest to, że obok konkursowego pokazu spektakli odbywa się cały szereg imprez towarzyszących, np.: Bliska Zagranica (po raz pierwszy), Festiwalowy Projekt Edukacyjny (po raz drugi), R@Port Jazz. Gmach Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza, gdzie odbywa się większość imprez festiwalowych, jest specyficznym ośrodkiem kultury w Gdyni, prowadzącym działalność kulturalną nie tylko w murach teatru. Gdyńska scena działała pod wieloma szyldami. W 1945 r. powstał tu Miejski Teatr „Komedia”, któremu szefowała lwowska i warszawska aktorka Helena Hałacińska. W 1991 r. scena zmieniła nazwę na Teatr Miejski, a w 2000 r. gdyńskiemu teatrowi nadano imię Witolda Gombrowicza. W Projekcie Edukacyjnym młodzież z pięciu gdyńskich liceów ma możliwość pokazać swoje widzenie sztuk z repertuaru teatru. Może to zrobić w dowolnej formie: spektaklu, filmu, instalacji, muzyki czy nawet komiksu. Do młodzieżowej interpretacji przedstawiono pięć dramatów nominowanych do Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej. W każdy poniedziałek, gdy nie ma spektakli, odbywa się zwiedzanie kulis teatralnych, które jest bardzo interesujące dla widza w każdym wieku. Takie akcje sprzyjają głębszemu zainteresowaniu się młodzieży sztuką teatralną, jej zapleczem, tworzeniem, ruchem scenicznym i muzyką do spektakli. W taki sposób Teatr Miejski stał się nie tylko sceną, ale i ważną w mieście placówką edukacyjną. Trzeba tu też zaznaczyć, że dyrekcja teatru jest nastawiona na współpracę nie tylko z młodzieżą, ale np. „słuchaczom” Gdyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku daje możliwość, oglądania spektakli ze zniżką dla seniorów. Za ten rodzaj działalności teatr został wyróżniony certyfikatem „Gdyńska przystań dla seniorów”. Sprzyja to lepszemu kontaktowi pomiędzy widzem a teatrem i przybliża teatr do widza nie tylko od strony oglądania spektakli, ale też przyzwyczaja widza do życia życiem teatru, odwiedzania premier, udziału w spotkaniach z aktorami i działaczami teatru. Ciekawą jest też akcja przybliżenia widzom muzyki jazzowej. Po każdym spektaklu konkursowym odbywają się spotkania z jego twórcami i aktorami. W czasie oczekiwania na gości, na małej scenie występują muzycy jazzowi. W tym roku oczekiwanie umilały improwizacje jazzowe w wykonaniu pianistki Ilony Damięckiej. Warto by i naszym teatrom przyjrzeć się bliżej tego rodzaju działalności i wykorzystać którąś z podpatrzonych inicjatyw.

W ramach pokazów pozakonkursowych festiwal R@port zaprezentował gościom przegląd „Bliska zagranica”, złożony ze spektakli teatrów ze Lwowa, Wilna i czeskiego Cieszyna. Celem organizatorów było zapoznanie polskiego widza z dorobkiem polskich teatrów spoza granic Kraju. Polski Teatr Ludowy ze Lwowa zaprezentował już dobrze znaną lwowskim widzom sztukę Tadeusza Różewicza „Stara kobieta wysiaduje”. Wypełniona sala teatru długo brzmiała oklaskami po spektaklu. Widzowie, a wśród nich byli też przedstawiciele polskiej sceny, żałowali, że nasz teatr nie jest teatrem zawodowym. Z tak przygotowanym i zagranym przedstawieniem śmiało można było pretendować na nagrodę w tej edycji R@Portu.

 

Przedstawienie było naprawdę udane, a trudności udało się pokonać. Trzeba tu wziąć pod uwagę około 15 godzin jazdy ze Lwowa do Gdyni, jedną krótką próbę na nowej scenie, konieczność zaadaptowania scenografii i koncepcji reżyserskiej to architektury teatru. Świadomość, że na tej scenie demonstrują swój dorobek najlepsze polskie trupy teatralne, zmobilizowała lwowskich aktorów do dania z siebie wszystkiego. Wrażenia publiczności były najlepszą oceną dla aktorów i reżysera Zbigniewa Chrzanowskiego.

W pokazach pozakonkursowych wzięły też udział: Polskie Studio Teatralne z Wilna, Teatr Polski z Wilna i Scena Polska Teatru Cieszyńskiego z Czeskiego Cieszyna.

 

Krzysztof Szymański

 

Tekst ukazał się w nr 22 (146), 29 listopada – 15 grudnia, 2011

X