Mauzoleum-zikkurat na Ziemi Kijowskiej

Mauzoleum-zikkurat na Ziemi Kijowskiej Kościół-zikkurat w Antoniowie (fot. Dmytro Antoniuk)

Zupełnie unikatowy zabytek architektury, nie spotykany nigdzie więcej na Ukrainie, znajduje się w miejscowości Antoniów na Ziemi Kijowskiej. Ciekawe, że pamiątka powiązana jest z Polakami, zamieszkującymi niegdyś te tereny.

W 1770 roku Baltazar Podgórski nabył Antoniów i okoliczne ziemie, zakładając podwaliny przyszłej potęgi rodziny. Gdy po trzecim rozbiorze Polski w 1795 roku, caryca Katarzyna II skasowała Unię, miejscowy kapłan Grigorij Korniłowicz z parafianami przeszedł na prawosławie. Dowiedziawszy się o tym, ówczesny dziedzic Antoniowa Aleksander Podgórski powiedział, że nie chce mieć do czynienia z tym popem oraz jego następcami i wybuduje tu kościół katolicki. Niestety, wiernych nie było wielu – jedynie rodzina Podgórskich, więc kościół wybudowali niewielki. Jednak był on bardzo oryginalny – w kształcie zikkuratu, czyli na wzór dawnych świątyń Mezopotamii na Bliskim Wschodzie. Europa w tych latach była pod wrażeniem podbojów Napoleona na terenach Egiptu i Mezopotamii. Znalazło to swe odbicie w ówczesnej architekturze.

Kościół został ukończony w 1810 roku. Oprócz charakterystycznego namiotu, otrzymał również rysy neogotyckie i empirowe. W kryptach grzebano kolejnych Podgórskich. Po około stu latach bolszewicy splądrowali krypty, a kościół zamienili na magazyn zboża oraz całkowicie zniszczyli wspaniały pałac rodzinny.

Na początku lat 1990 opuszczony zabytek popadł w ruinę, zarósł krzewami. 22 stycznia br. odwiedziłem wraz z grupą entuzjastów z Kijowa to miejsce. Zobaczyłem, że nieznani wolontariusze oczyścili teren od zarośli i uporządkowali krypty. Pozostało tylko do rozebrania drewniane piętro z okresu sowieckiego.

W Antoniowie istnieje jeszcze zdziczały park Podgórskich (obok kościoła) i dwa młyny z końca XIX wieku. Jeden z młynów jest w stanie ruiny, drugi jest czynny do dziś. Udało się nam kupić tu za śmieszne pieniądze bardzo smaczny swojski olej. Na tym młynie zachował się też znak trzech krzyży, możliwe, że związany z rodziną Podgórskich.

Dmytro Antoniuk
Tekst ukazał się w nr 5 (273) 17 marca – 10 kwietnia 2017

X