Marszałek Małgorzata Gosiewska na Ukrainie: NIE dla obecnej polityki Putina Małgorzata Gosiewska, Paulius Saudargas, Rusłan Stefanczuk pod Mariupolem, przy linii frontu trzymają flagę NATO, fot. Paweł Bobołowicz

Marszałek Małgorzata Gosiewska na Ukrainie: NIE dla obecnej polityki Putina

Wicemarszałek Sejmu kończy sześciodniową wizytę na Ukrainie. Odwiedziła Mariupol, Słowiańsk, Szyrokino i Kijów. Jej wizyta jest związana z napięta sytuacją na granicy Ukrainy z Federacją Rosyjską.

W wyjeździe udział wzięli ponadto parlamentarzyści państw Trójkąta Lubelskiego: pierwszy zastępca przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefańczuk oraz wiceprzewodniczący litewskiego Seimasu Paulius Saudargas, pełniący również funkcję przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu, Senatu i Seimasu.

W Mariupolu nad Morzem Azowskim odbyło się spotkanie wiceprzewodniczących parlamentów Polski, Ukrainy i Litwy. Małgorzata Gosiewska wyraziła tam solidarność z Ukrainą: – Nasza obecność tutaj to wsparcie dla Ukrainy w konflikcie, z którym Ukraina musi się zmagać od 7 lat. Nie lubię tego stwierdzenia, bo to naprawdę jest wojna, w której giną wojskowi i cywile. Mówimy „nie” dla zmiany granic, „nie” dla obecnej polityki Putina.

W ramach wizyty linię frontu odwiedzili wiceprzewodniczący parlamentów państw Trójkąta Lubelskiego. W kamizelkach kuloodpornych i w hełmach zjawili się w Szyrokinie w terenie działań wojennych.

W trakcie wizyty wojska rosyjskie na Krymie zarządziły odwrót. Siergiej Szojgu, minister obrony Rosji, polecił 22 kwietnia, by siły dwóch okręgów wojskowych powróciły na miejsca stałej dyslokacji. Siły te kierują się na stacje kolejowe i lotniska.

Małgorzata Gosiewska wyraziła ulgę, z drugiej strony zwróciła uwagę, że to nie zakończyło konfliktu polsko-ukraińskiego: – Z jednej strony cieszymy się, że jest zapowiedź wycofania wojsk Federacji Rosyjskiej, że jest pewne uspokojenie, to jednak musimy pamiętać, że wczoraj zginął kolejny żołnierz ukraiński.

Zdaniem wicemarszałek Sejmu misja zakończyła się sukcesem: – Udało się zmobilizować mojego odpowiednika na Ukrainie, że spotkaliśmy się w ramach Trójkąta Lubelskiego, mocno wesprzeć Ukrainę, wykazać solidarność, ale też wyraźnie powiedzieć „nie” agresji sowieckiej i „tak” na oczekiwanie Ukrainy na wsparcie świata zachodniego.

Małgorzata Gosiewska przypomniała, że podobny scenariusz miał miejsce w 2008 roku w czasie agresji na Gruzję: – To jest cały czas gra na sprowokowanie strony ukraińskiej. W 2008 roku obserwowaliśmy to w Gruzji – sprowokować, a potem obciążyć odpowiedzialnością za wojnę, za śmierć, za zniszczenia. Wyraźnie widać, że strona ukraińska robi wszystko, by przestrzegać wszystkich porozumień i nie dać się sprowokować, nie dać się wciągnąć w tę wojną, by nie być później nią obciążoną.

Wizyta wicemarszałek Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej kończy się 24 kwietnia. W tym dniu odwiedzi Kijów.

Źródło: profil FB Pawła Bobołowicza, cytaty pochodzą z wywiadu udzielonego Radiu Wnet 23 kwietnia.

Wojciech Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X